Jak prąd, jak woda

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu każde przedsiębiorstwo zatrudniało własnych elektryków i miało własne, rozbudowane instalacje prądowe. Skoro w przedsiębiorstwach nie ma dziś Chief Electricity Officera, to może i Chief Information Officer nie jest potrzebny?

Mówiąc o komodytyzacji informatyki warto byłoby na początku zdefiniować, co się mieści pod tym pojęciem. Commodity to towar powszechnie dostępny, który może być dostarczony nieomal w dowolne miejsce, w dowolnym czasie i w dowolnej ilości (w rozsądnych ramach wyznaczanych przez standardy rynkowe) za z grubsza jednolitą cenę. Klasycznym commodity jest np. cukier: dobro o znanej i względnie prostej technologii wytwarzania, nieodróżnialne w zależności od producenta i miejsca pochodzenia (jedząc dżem czy słodząc herbatę nie zastanawiamy się, gdzie rafinowano cukier ani która firma to robiła); cenę wyznaczają giełdy; na handel cukrem nie obowiązują żadne ograniczenia; nie jest on też towarem strategicznym, jak choćby ropa czy gaz.

Określenia commodity używa się także w nieco innym znaczeniu - gdy mamy do czynienia z usługą, która materializuje się w sposób bardzo prosty i standardowy, choć proces jej przygotowania bywa złożony i kosztowny. Najlepszym przykładem jest woda: odkręcając kran otrzymujemy wodę o zadanej temperaturze i zadanym ciśnieniu. "Po drugiej stronie kranu" istnieje cała złożona infrastruktura, która zapewnia świadczenie usługi: sieć wodociągowa, rury z budynku, wymienniki ciepła, pompy i oczyszczalnie, wraz z systemami automatyki, sterowania i utrzymania w ruchu. Ale dla użytkownika istotna jest jedynie woda lecąca z kranu, nie infrastruktura ją doprowadzająca.

Wreszcie, trzecie znaczenie słowa commodity to sposób rozliczania usługi polegający na płaceniu za zamówioną i wykorzystaną jednostkę, np. metr sześcienny wody, nie zaś za elementy techniczne, których znaczenia dla całego procesu klient nie zna i nie rozumie (np. 0,051% pompy głębinowej oraz 1,524 mb rury o średnicy 20 cali).

Słowo "komodytyzacja", będące kalką angielskiego commoditization pochodzi od słowa commodity, czyli dobro powszechnie dostępne. Procesem "komodytyzacji" nazywamy więc przekształcenie danego dobra z wyjątkowego, osiągalnego tylko dla wybranych, i to dużym wysiłkiem, w dobro powszechnie dostępne, o cechach opisanych powyżej.

Chief Electricity Officer, czyli informatyka jako commodity

Czy IT się komodytyzuje? W tej kwestii, jak mało której, panuje wśród komentatorów pełna zgoda: tak. Ten proces, wydaje się, trwa od niemal dekady. Konsolidacja kapitałowa na rynku technologii, standaryzacja usług oraz coraz większy zakres i skala outsourcingu - to wszystko sprawia, że IT staje się dostępne dla naprawdę każdego. Oczywiście, jeśli tylko ma pieniądze, by zapłacić. Przedsiębiorstwa nie różnią się istotnie w zależności od tego, czy korzystają z serwerów cztero- czy ośmioprocesorowych. Nie ma istotnego związku pomiędzy wzrostem ich udziału w rynku a faktem, czy stosują oprogramowanie komercyjne, czy open source. Nawet podejście SOA, parę lat temu reklamowane jako przełom w biznesie, przyniosło pewne korzyści, ale nie zmieniło w sposób zasadniczy reguł gry w IT.