Ewolucja routerów

Co to jest "router"?

Funkcjonalność dzisiejszych routerów dalece wykracza poza normy przyjęte w latach 70. ubiegłego wieku. Znaczna część tych urządzeń, poza tradycyjną pracą w warstwie trzeciej modelu OSI, przesyła dane również w warstwach 4-7, z których korzystają aplikacje optymalizacji pracy w sieci, firewalle, bramy, przełączniki. Wśród specjalistów odwiedzających co roku największe targi sieciowe Interop, a skupionych wokół amerykańskiego tygodnika "Network World", toczy się od jakiegoś czasu dyskusja o semantyce słowa router. Według Erica Wolforda z Riverbed, nowoczesny routing często opiera się jedynie na oprogramowaniu, które w starciu ze sprzętem ciągle zyskuje na znaczeniu.

Ewolucja routerów

Znak czasów - Juniper Networks wprowadza moduł 100 Gb/s do swojego flagowego routera T1600

Przy zachowaniu odpowiedniej logiki w sieci, sposobów routingu może być wiele, co już samo w sobie tworzy wątpliwości, co do pierwotnego znaczeniu routera. Wolfordowi wtóruje Dave Roberts z firmy Vyatta, która od lat opracowuje aplikacje do routingu pakietów oparte na koncepcji open source. Ten sposób trasowania jak najbardziej nazwać można "czystym" routingiem w odróżnieniu od uniwersalnych "kombajnów" firm, takich jak Cisco czy Juniper. Przedstawiciele tych dwóch producentów przekonują, że z najbardziej wymagającymi zadaniami (wideokonferencje, multimedia, IPTV) w obecnych czasach poradzą sobie tylko routery w formie fizycznych urządzeń, z dużą pamięcią i wydajnymi procesorami. Problemem pozostaje cena, liczona w dziesiątkach lub setkach tysięcy dolarów.

Zobacz również:

Wydaje się, że odmienne opinie dotyczące przyszłości routerów jako odrębnych elementów sieci będą narastać, szczególnie wśród osób profesjonalnie zajmujących się sieciami. Zachowując jednak zdrowy rozsądek i posiłkując się słowami Mike’a Morrisa z Cisco Systems, można stwierdzić, iż każde urządzenie pracujące w trzeciej warstwie OSI i przesyłające/odbierające pakiety jest routerem - niezależnie od funkcji dodatkowych, które są w nim zainstalowane.

Open source - alternatywa warta uwagi

Korporacje coraz chętniej korzystają z aplikacji, systemów operacyjnych czy narzędzi informatycznych tworzonych na zasadach open source. Popytowi na takie rozwiązania niewątpliwie sprzyja trwająca recesja, firmy szukają tańszych sposobów realizacji procesów biznesowych. Routery open source, czyli urządzenia bądź aplikacje oparte na "otwartym źródle", mogą stanowić interesującą alternatywę dla wielu organizacji.

Jak przy każdej rozwijającej się technologii głosy analityków zajmujących się sieciami są podzielone. Według specjalistów Gartnera, menedżerowie IT nie powinni obecnie masowo wdrażać routerów open source, ponieważ rozwiązania te nie mają dostatecznego wsparcia technicznego ze strony swoich producentów, a dodatkowo trudno przewidzieć, czy będą kompatybilne z istniejącą w danej firmie infrastrukturą. Bardziej optymistyczny wydźwięk mają opinie wygłaszane przez analityków Infonetics Research, którzy twierdzą, że routery open source są na tyle zaawansowane, że mogą z powodzeniem działać w dużych sieciach korporacyjnych. Prawda - jak zwykle - leży gdzieś pośrodku. Pewne jest natomiast, że omawiane rozwiązania rozwijają się dynamicznie.

Główną, choć zdecydowanie nie jedyną zaletą przejścia na routery open source jest niski koszt inwestycji. Ogranicza się on zwykle do zakupu wydajnych komputerów (oprogramowanie jest bezpłatne) oraz wsparcia technicznego, które w modelu open source nie jest standardowo oferowane (można korzystać wyłącznie z wiedzy społeczności internetowych, używających tych samych rozwiązań, ale jest to działanie obarczone dużym stopniem ryzyka). Według danych firmy Vyatta, jednego z większych dostawców routerów open source, wydatki można w ten sposób zredukować o ponad 50%. Należy przy tym wspomnieć, że niski koszt nie oznacza małej funkcjonalności. Routery oparte na oprogramowaniu open source mają często właściwości zbliżone do swoich komercyjnych odpowiedników z Cisco, Juniper czy Extreme Networks. Wśród typowych funkcji wymienić można: DHCP, obsługę kilku standardów ethernetowych (nawet do 10 GbE), translację adresów (NAT), obsługę serwera plików (np. Samba), wsparcie dla sieci VLAN.


TOP 200