Galerie

Klub CIO w Warszawie, 18 kwietnia 2018 Mariusz Mierzejewski Big Data. Kierunki zbierania danych oraz analizy. Big Data vs RODO i e-privacy. Zderzenie cyfryzacji i trendów regulacyjnych. Na spotkaniu Klubu CIO w kwietniu zaplanowaliśmy dyskusję o Big Data i analityce. Dane, informacja, analityka, wiedza - to zagadnienia pokrewne niejednemu tematowi tegorocznej Agendy CIO. Były obecne choćby w dwóch ostatnich warszawskich spotkaniach o customer experience oraz o Internecie Rzeczy. Wiemy o rysujących się szansach, możliwościach. Poznaliśmy więc sposób w jaki wykorzystano Big Data do modelowania konkretnego, ciekawego i ważnego problemu - rozmieszczenia stacji ładowania samochodów elektrycznych. Propozycja rozwiązania pojawiła się w trakcie hackathonu zorganizowanego przez ICM UW wespół z firmą innogy. Zmierzyliśmy się z najbardziej prawdopodobnymi scenariuszami przetwarzania Big Data w przyszłości. Przez ten wątek przeprowadził nas dr Marek Michalewicz, wicedyrektor ICM UW, twórca konferencji Supercomputers Frontiers. Nowe potężne źródła danych i możliwości ich korelacji, ale i konieczność efektywnego przetwarzania, transportu, składowania. Im więcej zbiorów Big Data, tym wyraźniej zarysowuje się też konflikt wszechobecnej cyfrowej inwigilacji z naturalnym dążeniem, potrzebą do zachowania prywatności. W praktyce polem tego konfliktu są dzisiaj przede wszystkim nowe regulacje, takie jak RODO czy e-privacy. Temat RODO był wyraźnie obecny w ubiegłorocznej Agendzie CIO, na miesiąc przed wejściem w życie rozporządzenia pokusiliśmy się o krótkie podsumowanie gotowości. Sięgnęliśmy także dalej - zaproponowaliśmy nakreślenie, prognozę konsekwencji RODO i zjawisk jakie może wywołać.
Klub CIO w Warszawie, 1 lutego 2018 Mariusz Mierzejewski Wyjście z pułapki średniego rozwoju jest możliwe. I konieczne. Michał Paprocki, CIO Roku 2017, zwyciężył w konkursie CIO Roku 2017 przedstawiając porywającą historię zmiany modelu działania i kierunku rozwoju ING Services Polska. Licząca ponad 800 pracowników spółka świadczy usługi dla globalnej grupy ING. Jeszcze dwa lata temu można by nazwać ją liderem efektywności wśród „zwykłych” centrów usług. „Stworzyliśmy centrum usług wspólnych o doskonałych parametrach” – mówi Michał Paprocki. Ale jego zdaniem kontynuowanie ekstensywnego wzrostu, typowego dla polskiej branży ABSL, byłoby błędem. Oznaczałoby wpadniecie w pułapkę średniego rozwoju. Stąd decyzja o przestawieniu ING Services Polska na pozycję globalnego gracza, wdrożeniu modelu DevOps-owy dla heterogenicznych produktów, w centrum technologii, które obsługuje wiele krajów w różny sposób, uwzględniając lokalne regulacje i wymogi – zmiana bez precedensu, zakończona sukcesem z perspektywy biznesowej, z perspektywy klienta. Digital kwestionuje dotychczasowe procesy sprzedażowe, operacyjne, logistyczne, zakupowe itd. „To jest właśnie całkowita zmiana paradygmatu. Kto w porę tego nie odkryje – zginie. O pewnych branżach albo firmach, z racji ich wielkości, już dziś można powiedzieć, że są martwe, pomimo że wydają się nadal potężne. (…) Widzę wielkich dostawców, których czas przemija – HP, Microsoft, IBM, Oracle – którzy mają coraz mniej adekwatne dla nas rozwiązania. Jeszcze trzy lata temu przypadałoby na nich 80% technologii, dziś nie wiem, czy jest to ¼” – wyjaśnia Michał Paprocki. To reorientacja na model firmy technologicznej, a nie banku, a zarazem – na wykorzystanie i doskonalenie możliwości i talentów pracowników. Tylko w ten sposób można wyjść na szerokie wody, uciec z pułapki średniego rozwoju.