Operatorzy bez sieci

Rynek telefonii komórkowej czekają ogromne zmiany. Ich źródłem będzie ekspansja tzw. wirtualnych operatorów. Czy zaczną oni działać również w Polsce?

Rynek telefonii komórkowej czekają ogromne zmiany. Ich źródłem będzie ekspansja tzw. wirtualnych operatorów. Czy zaczną oni działać również w Polsce?

W przyszłości nie będzie podziału na użytkowników mobilnych i stacjonarnych. Będzie się dzielić użytkowników na tych, którzy w sieci są stale online, i tych okazjonalnych. Operator zaś z dostawcy usług stopniowo powinien stawać się integratorem rozwiązań telekomunikacyjnych. Zmienią się modele działalności. Firmy telekomunikacyjne będą musiały nauczyć się współpracować ze sobą i z firmami zewnętrznymi w stopniu nieporównywalnie większym niż dzisiaj.

Tymczasem działający w Polsce operatorzy telefonii komórkowej mocno tkwią jeszcze w starym świecie, gdzie duży operator buduje mozolnie własną sieć, ma ją tylko dla siebie i na jej bazie oferuje usługi wyłącznie użytkownikom końcowym, nie udostępnia jej innym operatorom. Ten model już jest skazany na porażkę, kwestią pozostaje tylko kiedy to nastąpi?

Wymuszona symbioza

"Dla przedsiębiorstwa konkurencja jest niekorzystna, stąd pożądaną polityką jest jej ograniczanie. O to łatwo na rynku ściśle koncesjonowanym, na którym brakuje powodów, by podejmować wrogie działania wobec innych firm" - uważa Leszek Morawski z Katedry Statystyki i Ekonometrii na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Istotnie, na polskim rynku tele-fonii komórkowej, przynajmniej do tej pory, nie widać zbyt agresywnej walki o klienta. Oferta naszych trzech operatorów komórkowych wygląda prawie identycznie.

Jednak wcale nie trzeba budować sieci tele- fonii komórkowej, aby na niej zarabiać i zacząć konkurować z istniejącymi operatorami. Wystarczy zrozumieć prawa rządzące rynkiem hurtowym. W telekomunikacji obowiązują te same zasady, co np. na giełdzie warzywnej, tyle że towarami są zakres dostępu do infrastruktury telekomunikacyjnej i czas.

Przykładowo, brytyjska firma Mobile Virgin, powstała w 1999 r. jako piąty operator komórkowy, kupuje po cenach hurtowych minuty połączeń telefonicznych od T-Mobile, spółki koncernu Deutsche Telekom, następnie zaś odsprzedaje swoim klientom pod własną marką. Zysk jest obustronny. Właściciel sieci zajmuje się obsługą techniczną i skupia na jej rozwoju, zaś wirtualny operator tzw. MVNO (Mobile Virtual Network Operator) obsługuje klientów, prowadzi akcje promocyjne i wystawia faktury. Co ciekawe, T-Mobile (dawniej One 2 One) jest w 50% udziałowcem Mobile Virgin. Ma też własnych abonentów. Odpowiednia polityka taryfowa sprawiła, że Mobile Virgin połowę klientów przejęła z konkurencyjnych sieci.

MVNO jest próbą zrobienia od nowa czegoś, co już raz się nie udało. Chodzi o dostawców usług i treści w telefonii komórkowej. Rynek ten rozwijał się dość rachitycznie, co zupełnie nie przystawało do prognoz i oczekiwań z początku lat 90. i to mimo sukcesu telefonii komórkowej. Zabrakło bowiem elastyczności ze strony operatorów. Dostawcy treści i usług mogli działać jedynie w ramach standardowych cenników za połączenia telefonii komórkowej. W telefonii MVNO operatorzy mogą kupować prawo do korzystania z sieci na podstawie modeli kosztowych, nie zaś jedynie cennikowo wyznaczonych opłat za miliony zakupionych hurtem minut.

Operator Microsoft

Zdaniem analityków z Aberdeen Group jednym z najsilniejszych operatorów MVNO w USA, a później być może w innych krajach, z dużym prawdopodobieństwem może zostać Microsoft, który dysponuje olbrzymią bazą klientów. Dzięki świadczeniu usług MVNO koncern z Redmond mógłby zaoferować nowe usługi użytkownikom swojego oprogramowania. To zadeklarowane dążenie do zostania w ciągu 12 najbliższych miesięcy operatorem MVNO jest elementem większej gry - dążenia Microsoftu do przejęcia rynku oprogramowania wykorzystywanego w urządzeniach odbiorczych, m.in. telefonach komórkowych. Obecnie zdecydowanie dominuje na nim Nokia. Nie wiadomo jednak, z jakimi operatorami Microsoft zamierza współpracować. Wiadomo natomiast, że w przeciwieństwie do znakomitej większości uczestników rynku telekomunikacyjnego posiada ogromne zasoby dodatnich środków inwestycyjnych.

Poza tym MVNO może być narzędziem do współdzielenia rynków przez operatorów telefonii komórkowej. Operator posiadający własną sieć i zakupione spektrum fal w jednym kraju może odstąpić część pojemności swojej sieci (czy nawet w ogóle możliwość zbudowania sieci w jakimś obszarze) innemu operatorowi z innego państwa, który z kolei może odstąpić je na podobnych zasadach.


TOP 200