Komunikaty za plecami informatyka

Instant messaging wszedł do firm tylnymi drzwiami. Korzystanie z komunikatorów internetowych, inaczej niż w przypadku poczty elektronicznej, nie zostało odgórnie narzucone przez działy informatyki poszukujące oszczędności i usprawnienia przepływu informacji. Użytkownicy sami odkryli w nich najprostszy sposób komunikacji.

Instant messaging wszedł do firm tylnymi drzwiami. Korzystanie z komunikatorów internetowych, inaczej niż w przypadku poczty elektronicznej, nie zostało odgórnie narzucone przez działy informatyki poszukujące oszczędności i usprawnienia przepływu informacji. Użytkownicy sami odkryli w nich najprostszy sposób komunikacji.

Fakty, prognozy
  • 229 000 000 korporacyjnych użytkowników będzie korzystało z IM w 2005 r.

  • 42 odsetek użytkowników korzystających z komunikatorów w pracy

  • 1,1 tyle miliardów dolarów będzie wart rynek komercyjnych komunikatorów internetowych w 2005 r.

    Źródło: IDC, Gartner Group, Jupiter

  • Komunikatory internetowe, jak przyjęło się określać programy typu instant messaging, łączą zalety poczty elektronicznej, telefonu, internetowego chatu, komórkowego SMS. W oknie programu widać, kto ze znajomych jest aktualnie "dostępny". Gdy przyjmie zaproszenie do rozmowy, można błyskawicznie wymieniać z nim informacje tekstowe i pliki. Eksplozja rynku "rozrywkowych" programów instant messaging nie idzie w parze z wykorzystaniem tej technologii w celach biznesowych. Te same cechy, które czynią komunikatory najprostszym, najmniej sformalizowanym sposobem ko-munikacji elektronicznej, stanowią o ich największej wadzie. Programy instant messaging to złodzieje czasu.

    Strach się bać

    Obawa przed spadkiem produktywności, marnotrawieniem czasu przez pracowników korzystających z IM to główny powód, dla którego ten sposób komunikacji dotąd nie zyskał uznania pracodawców. Według Gartner Group, aż w 70% objętych badaniami amerykańskich korporacji pracownicy korzystają z IM za plecami informatyków. Ściągane z Internetu komunikatory są instalowane na służbowych PC bez wiedzy i przyzwolenia administratorów. Spontaniczna wymiana komunikatów ze znajomymi z firmy i spoza niej umyka kontroli pracodawców i administratorów zarządzających siecią.

    Komunikaty za plecami informatyka

    Polskie komunikatory

    Innym argumentem, wysuwanym przeciw stosowaniu IM w firmach, często mającym charakter posiłkowy wobec pierwszego, jest naruszanie polityki bezpieczeństwa. Mimo że producenci najpopularniejszych komunikatorów zapewniają o "nieszkodliwości" swoich programów, faktem jest, że dotąd w IM brak jest środków ochrony, porównywalnych do tych, jakimi administratorzy dysponują np. w walce z wirusami rozprzestrzeniającymi się poprzez pocztę elektroniczną. Nie bez przyczyny Microsoft, twórca jednego z najpopularniejszych komunikatorów MSN Messanger (będącego częścią Windows XP), przestrzega użytkowników przed zawieraniem w przesyłanych komunikatach poufnych informacji, np. numerów kart kredytowych i haseł. Informacje wysyłane za pośrednictwem serwera IM można stosunkowo łatwo przechwycić - wiadomość wychodzi poza korporacyjny firewall i za pośrednictwem Internetu trafia do zewnętrznego serwera firmy obsługującej komunikację IM, by wrócić na biurko kolegi z sąsiedniego pokoju.

    Niedawno wykryty błąd w popularnym komunikatorze ICQ umożliwiał hakerowi uruchomienie na komputerze użytkownika - na skutek przeciążenia bufora (buffer overflow) - dowolnego kodu. Błąd dotyczył wersji ICQ wcześniejszych niż 2001b. Wcześniej podobną lukę bezpieczeństwa wykryto w oprogramowaniu rozpowszechnianym przez America Online.

    Każdy sobie

    Komunikatorów, które za darmo można pobrać z Internetu, są setki. Z reguły ich autorzy nie udostępniają żadnej dokumentacji technicznej. Niemal każdy komunikator korzysta z własnego, utajnionego protokołu.


    TOP 200