World Cup '94 od środka

Jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, by do oglądania zawodów sportowych jakiejkolwiek rangi zaproszono dziennikarza prasy komputerowej. Jednak od czasu, gdy wielkie firmy komputerowe dostrzegły w sporcie dodatkową szansę zaprezentowania opinii publicznej swoich najnowszych technologii wszystko się zmieniło. ''Komputerowcy'', na równi ze sprawozdawcami sportowymi zaczęli uczestniczyć w tych spektakularnych imprezach, tylko w nieco innej roli. Ostatnio także dziennikarz Computerworld miał okazję obejrzeć zawody sportowe w trakcie ich rozgrywania. Tym razem chodziło o imprezę roku - jedyną w swoim rodzaju pod wieloma względami, również technologicznymi.

Jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, by do oglądania zawodów sportowych jakiejkolwiek rangi zaproszono dziennikarza prasy komputerowej. Jednak od czasu, gdy wielkie firmy komputerowe dostrzegły w sporcie dodatkową szansę zaprezentowania opinii publicznej swoich najnowszych technologii wszystko się zmieniło. ''Komputerowcy'', na równi ze sprawozdawcami sportowymi zaczęli uczestniczyć w tych spektakularnych imprezach, tylko w nieco innej roli. Ostatnio także dziennikarz Computerworld miał okazję obejrzeć zawody sportowe w trakcie ich rozgrywania. Tym razem chodziło o imprezę roku - jedyną w swoim rodzaju pod wieloma względami, również technologicznymi.

Miejscem, które Sun Microsystems wyznaczył na zbiórkę dziennikarzy, było, leżące 30 km na południe od San Francisco, Palo Alto, serce Silicon Valley. Wybór nie był przypadkowy. Tu właśnie mieści się główna siedziba Suna. Tu także rozegrano sześć meczów (w tym jeden ćwierćfinałowy, który miałem okazję oglądać) na stadionie jednego z najbardziej prestiżowych uniwersytetów amerykańskich, Stanford University (9 laureatów Nobla).

Triumwirat technologiczny - Sun, EDS, Sprint

W styczniu 1993 r. główny organizator imprezy, World Cup Organizing Commitee Inc. (WCOC), zorganizował przetarg na dostawę sprzętu do skomputeryzowania obsługi Mistrzostw. Przetarg wygrał Sun Microsystems, a jego partnerami w opracowaniu kompleksowego systemu obsługi rozgrywek zostały: EDS i Sprint. EDS to jeden z największych na świecie integratorów systemów, firma założona w 1982 r. przez multimilionera amerykańskiego Rossa Perota, a dwa lata później sprzedana koncernowi motoryzacyjnemu General Motors. natomiast to amerykański gigant telekomunikacyjny, jako jedyny w USA dysponujący ogólnokrajową cyfrową siecią światłowodową. Łączne obroty w ten sposób stworzonej ''wirtualnej korporacji'' uplasowałyby ją na prestiżowej liście Fortune 100 - stu największych firm USA.

Sun dostarczył na zawody ponad tysiąc komputerów, które bezpośrednio współpracowały zarówno z siedzibą w Zurychu, jak i centrum danych EDS w Dallas. Były one umieszczone w 9 miastach, gdzie odbyły się rozgrywki oraz w 5 punktach kontrolnych (w tym jeden w Europie).

Podstawę całej stanowiły dwa 4-procesorowe serwery Sun SPARCcenter 2000 (jeden dublował pracę drugiego) z pamięciami dyskowymi o pojemności ponad 32 GB zainstalowane w samym sercu wydarzeń - w Dallas. Tu także mieściło się międzynarodowe centrum transmisyjne (International Broadcasting Center) obsługujące rozsyłanie transmisji telewizyjnych. Rozległa sieć komputerów Sun typu desktop (SPARCstation 10 - 600 sztuk, LX - 200 sztuk, IPX - 200 sztuk i SPARCclassic - kilkanaście sztuk) o łącznej wartości ponad 10 mln USD, była wykorzystywana do akredytacji, nadzorowania bezpieczeństwa rozgrywek, logistyki oraz bezpośredniego konktaktu z mediami. Stacje SPARCstation 10 były używane przede wszystkim w centrach prasowych i dzięki swym multimedialnym możliwościom służyły do obsługi serwisu informacyjnego World Cup News Service. Stacje LX i IPX stanowiły stanowiska robocze do zarządzania i stosowane były w aplikacjach biurowych.

Wszystkie miejsca rozgrywek były spięte przez firmę Sprint siecią światłowodową o prędkości transmisji 1,5 Mbps w standardzie DS1. Dodatkowo między niektórymi miastami (Nowy Jork, San Francisco i Los Angeles) uruchomiono transmisję ATM. W całej sieci teletransmisyjnej zawodów pracowało pięć satelitów telekomunikacyjnych, ponad 36 tys. km kabli światłowodowych i 10 tys. numerów telefonicznych.

Systemem operacyjnym, który zarządzał stacjami roboczymi był Solaris z wykorzystaniem OpenWindows GUI oraz SunNet Manager (SNM). Ten ostatni umożliwiał monitorowanie i zarządzanie siecią zapewniając możliwość wglądu do niej na poziomie miasta, centrum prasowego, czy też nawet pojedynczego pomieszczenia. Dzięki temu potencjalne problemy, takie jak przeciążenie sieci, mogły być przewidziane, a więc i rozwiązane, zanim jeszcze nastąpiły. Pozostałe oprogramowanie zaadaptowane specjalnie do potrzeb Mistrzostw Świata, np. takie jak SunCallTracker, Sybase Gain Momentum, Sybase SQL Server database czy Parallax Graphics XVideo było zainstalowane i obsługiwane wspólnie z EDS.

Sieć dostarczona przez triumwirat była największą siecią komputerową w technologii klient/serwer, stosowaną do obsługi pojedynczego wydarzenia sportowego. Była to również pierwsza skomputeryzowana baza danych MŚ, zapewniająca dziennikarzom z całego świata ciągły dostęp do informacji. Po raz pierwszy wykorzystano przyjazne dla użytkownika interakcyjne oprogramowanie, z którego mogli skorzystać nie tylko dziennikarze i oficjele FIFA, ale także wszyscy zatrudnieni do obsługi. W efekcie korzystało z niej regularnie ok. 20 tys. osób. Zapewniała ona nadzór nad całym wydarzeniem zaczynając od rezerwacji hotelowych i wynajmu samochodów poprzez kontrole akredytacyjne oraz zapewnienie bezpieczeństwa, wymianę danych między stadionami, dostarczanie informacji dla prasy, radia i telewizji, a także gromadzenie oraz zarządzanie danymi dotyczącymi każdego piłkarza czy drużyny i wszelkimi statystykami poprzez siedzibę w Zurychu.