W drodze do Schengen

Aby skutecznie chronić Polskę i Unię Europejską przed nielegalną imigracją i przemytem, nieustannie trwa modernizacja i rozbudowa infrastruktury teleinformatycznej Straży Granicznej.

Aby skutecznie chronić Polskę i Unię Europejską przed nielegalną imigracją i przemytem, nieustannie trwa modernizacja i rozbudowa infrastruktury teleinformatycznej Straży Granicznej.

Komenda Główna Straży Granicznej, Warszawa

gen. bryg. Józef Klimowicz - komendant główny Straży Granicznej

płk Cezary Zalewski - dyrektor Biura Łączności i Informatyki

Liczba pracowników - ok. 15 tys.

Liczba pracowników Biura Łączności i Informatyki - 120

płk Cezary Zalewski - dyrektor Biura Łączności i Informatyki

płk Cezary Zalewski - dyrektor Biura Łączności i Informatyki

Nieproszonymi gośćmi funkcjonariuszy Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej ze strażnicy w Narewce byli w maju tego roku dwaj obywatele Armenii, zaś w czerwcu - dziesięcioro Afgańczyków. Zostali złapani na próbie przejścia przez tzw. zieloną granicę. "Osobiście mogę im współczuć, ale moim obowiązkiem było ich zatrzymać, sporządzić pierwsze dokumenty, poznać sposób przerzutu. Skoro wyrazili chęć otrzymania w Polsce azylu, to musiałem im również przedstawić warunki jego uzyskania" - mówi mjr Andrzej Jarmoszuk, komendant Strażnicy SG w Narewce. Swój siedemnastokilometrowy odcinek granicy polsko-białoruskiej ludzie majora znają jak własną kieszeń, ale on sam przypuszcza, że gdyby patrole wyposażono w systemy typu Command & Control, gdzie dyżurny lub kierujący akcją może na bieżąco na mapie cyfrowej śledzić położenie innych funkcjonariuszy, znacznie ułatwiłoby to służbę.

Schengen za 5 lat

gen. bryg. Józef Klimowicz - komendant główny Straży Granicznej

gen. bryg. Józef Klimowicz - komendant główny Straży Granicznej

"Spokojnie, na wszystko przyjdzie czas" - stwierdza gen. bryg. Józef Klimowicz, komendant główny Straży Granicznej. - "Na razie chcemy ukończyć budowę systemu teleinformatycznego, na bazie którego kontrolerzy uzyskają sprawny dostęp do rejestrów osób poszukiwanych oraz w przyszłości do baz danych państw grupy Schengen".

Wbrew pozorom wejście do Unii Europejskiej nie pokrywa się z przystąpieniem do traktatu z Schengen, de facto znoszącego kontrolę na granicach wewnętrznych państw członkowskich. Dopiero gdy Straż Graniczna wdroży System Informacyjny Schengen (SIS), zostaną spełnione wymogi traktatowe. Znajdują się tam dane osób, wobec których wydano nakazy zatrzymania, lub osób nie będących obywatelami danego kraju, a którym odmówiono prawa pobytu. Informacje z SIS są wykorzystywane w punktach kontrolnych na zewnętrznych granicach obszaru Schengen.

"Zakładam, że od 2007 r. przystąpimy do obszaru Schengen" - twierdzi gen. bryg. Józef Klimowicz. - "Budowa SIS opóźnia się bynajmniej nie z naszej winy. Obecna wersja tego systemu stała się niewydolna. Żeby mogły korzystać z niego nowe państwa członkowskie, trzeba go zmodernizować i dopiero wtedy będzie można się podłączać".

Łączność pod palcem

Do tego czasu sieć teleinformatyczna SG dotrze do każdej placówki. "Zinformatyzowaliśmy już proces odpraw granicznych i zapewniliśmy transmisję danych między placówkami granicznymi a komendami oddziałów SG oraz Komendą Główną SG, przed nami wdrożenie systemu teleinformatycznego w każdej strażnicy" - stwierdza płk Cezary Zalewski, dyr. Biura Łączności i Informatyki. "Sprawne przesyłanie informacji przyczynia się do zwiększenia skuteczności działania funkcjonariuszy, co stanowi jeden z celów przedsięwzięć zmierzających do podniesienia jakości pracy na granicy państwa".

Straż Graniczna chce zatem stworzyć jednolitą platformę cyfrową, pozwalającą na uruchomienie odpowiednich aplikacji SG oraz współpracę - wymianę danych bądź pracę zdalną - np. z policją czy też Urzędem ds. Repatriacji i Cudzoziemców.

Przełomową zmianą w sposobie podejścia do budowy infrastruktury teleinformatycznej jest zrezygnowanie z dzierżawy od operatora publicznego łączy teletransmisyjnych. Dotychczasowy system eksploatowany przez SG ze względu na znaczne odległości między jednostkami wykorzystywał dzierżawę analogowych i cyfrowych łączy telekomunikacyjnych od operatora oraz utrzymanie własnych urządzeń w stacjach końcowych. Sytuacja rynkowa wymusiła na operatorach ukształtowanie cen usług w ten sposób, aby klient zrezygnował z utrzymywania własnych systemów łączności, a z powodzeniem stosował rozwiązania w ramach usług publicznych.