UKE ogłasza aukcję na 800 MHz

Magdalena Gaj, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej zaskoczyła rynek. Gdy wydawało się, że sprzedaż częstotliwości z pasm 800 MHz i 2600 MHz po raz kolejny jest w impasie, pani prezes 10 października ogłosiła aukcję. Co warto wiedzieć o złotym paśmie?

Patrząc na historię rozdziału między operatorów komórkowych częstotliwości z pierwszej dywidendy cyfrowej, czyli pasma z zakresu 791-816 MHz i 832-857 MHz, można powiedzieć, że nad procesem wisi fatum. Problemy wynikające z historycznego przeznaczenia pasma przeplatają się pragmatyką działań urzędników państwowych i grą interesów potencjalnych beneficjentów, czyli operatorów komórkowych.

Duży poślizg

800 MHz to tzw. złote pasmo. Każdy poważnie myślący o swej przyszłości operator musi je mieć. Jest niezbędne, by superszybki internet mobilny w technologii LTE dotarł do niemal każdego zakątka kraju. Polscy operatorzy zgodnie twierdzą jednak, że częstotliwości będą im potrzebne dopiero w końcu tej dekady. Dlatego każdą decyzję o przesunięciu sprzedaży przyjmują z zadowoleniem.

Zobacz również:

  • W zeszłym roku polscy użytkownicy sieci mobilnych przenieśli rekordową liczbę numerów

Dotychczasowej historii dystrybucji pasma 800 MHz na pewno nie można uznać za sukces regulatora. Gdyby UKE zrealizowało założenia Komisji Europejskiej dotyczące rozdysponowania częstotliwości 800 MHz, aukcja powinna zostać zakończona w 2012 roku. Sam urząd planował – uzyskując 23 lipca 2013 roku prolongatę terminu od KE – że aukcja da przychody budżetowi państwa w 2013 roku. Gdy to się nie udało, aukcja szykowana była na 2014 rok. Planowane na przełom 2013 i 2014 roku podejście spaliło w lutym na panewce. Podjęto drugą próbę. Po tym, jak w lecie tego roku UKE poprosiło ministerstwo finansów o skreślenie przychodów z aukcji z tegorocznych dochodów budżetu urzędu można było sądzić, że finał nie nastąpi w tym roku.

Według oficjalnej wersji, Magdalena Gaj, prezes UKE z ogłoszeniem drugiej aukcji czekała na sygnał od rządu, w tym opinię Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji w sprawie sposobu rozdysponowania częstotliwości 800 MHz. Taka analiza – jak w końcu sierpnia zapewniał w Sejmie Rafał Trzaskowski, ówczesny szef MAiC – miała być gotowa w początku września, a potem poddana konsultacjom.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że o ile w pierwszej wersji analizy MAiC skłaniało się ku proponowanej przez UKE wersji rozdysponowania częstotliwości, a więc aukcji, to w wersji następnej preferowano przetarg oraz budowę jednej lub dwóch ogólnopolskich sieci, co oznaczałoby konieczność współpracy operatorów.

Druga wersja analizy podobała się P4 i grupie telekomunikacyjnej Zygmunta Solorza-Żaka w skład, której wchodzi m.in. Polkomtel i operatorzy z grupy NFI Midas. Z kolei T-Mobile i Orange Polska oceniając analizę skłaniali się ku szybkiemu przeprowadzeniu aukcji i budowie odrębnych sieci.

10 października - mimo, że oficjalna wersja analizy MAiC nie została upubliczniona - prezes Gaj ogłosiła aukcję. Wstępne oferty można składać do 24 listopada. Do tego dnia aukcja może zostać odwołana.

Złote pasmo z odzysku

Pasmo 800 MHz, które ma zostać zaoferowane operatorom komórkowym pochodzi z odzysku. To część pierwszej dywidendy cyfrowej, czyli częstotliwości przez wiele lat wykorzystywanej w Europie m.in. przez telewizję naziemną. W ręce operatorów komórkowych mogło trafić dopiero z chwilą przejścia telewizji na nadawanie cyfrowe.

Cyfryzacja polskiej telewizji zaczęła się i zakończyła ze sporym opóźnieniem w porównaniu z wieloma krajami Unii. W Europie proces zaczął się w 2006 roku. Tymczasem u nas pierwsze nadajniki analogowej telewizji wyłączono 7 listopada 2012 roku, a ostatnie – 23 lipca 2013 roku.

Z częstotliwościami 800 MHz w Polsce, a także w krajach bałtyckich i Finlandii oraz Norwegii był jeszcze jeden problem. Konieczne były negocjacje z Rosją, która tego pasma używała do celów militarnych i zgodnie z ustaleniami międzynarodowymi mogła je wykorzystywać w wojskowych systemach nawigacji lotniczej do połowy 2015 roku. Dzięki bilateralnemu porozumieniu z sierpnia 2011 roku w praktyce zniknęły ograniczenia ze strony Rosji, co do lokalizacji w Polsce stacji bazowych działających w paśmie 800 MHz. Pozostały jedynie w przygranicznych regionach kraju na wschodzie kraju. Podobne porozumienia zawarto z Białorusią i Ukrainą.

Także polska armia korzystała z częstotliwości wchodzących w skład pierwszej dywidendy cyfrowej i miała do tego prawo do końca 2017 roku. W styczniu 2011 roku Anna Streżyńska, ówczesna prezes UKE poinformowała media, że wojsko nie zgadza się na zaproponowany przez urząd harmonogram szybszego zwalniania częstotliwości.

Porozumienie z naszą armią osiągnięto w połowie 2011 roku, a sankcjonujący cywilne wykorzystanie wojskowych częstotliwości projekt zmian w Krajowej Tablicy Przeznaczeń Częstotliwości (KTPCz) rząd przyjął w kwietniu 2012 roku. Samo rozporządzenie o zmianie KTPCz ukazało się 17 maja 2012 roku. Zgodnie z nim pasmo 806-814 MHz wojsko miało prawo wykorzystywać do 30 czerwca 2012 roku, częstotliwości 830-837 MHz i 847-860 MHz do 31 grudnia 2012 roku, a z pasmo 860-864 MHz nie dłużej niż do 31 grudnia 2017 roku.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200