Test serwerów XXVII: NetServer LT6000r - małe rozmiary, duża moc

Mijają powoli czasy, gdy w serwerze obsługującym dużą grupę roboczą lub przedsiębiorstwo wszystkie obliczenia oparte były na jednym czy nawet dwóch procesorach. Najnowsze serwery tej klasy są teraz wyposażane w co najmniej cztery procesory. Są to maszyny zdolne przetworzyć w ciągu sekundy wiele skomplikowanych transakcji biznesowych, obsługując je oczywiście w trybie online.

Mijają powoli czasy, gdy w serwerze obsługującym dużą grupę roboczą lub przedsiębiorstwo wszystkie obliczenia oparte były na jednym czy nawet dwóch procesorach. Najnowsze serwery tej klasy są teraz wyposażane w co najmniej cztery procesory. Są to maszyny zdolne przetworzyć w ciągu sekundy wiele skomplikowanych transakcji biznesowych, obsługując je oczywiście w trybie online.

Firma Hewlett-Packard ma w swojej ofercie sześcioprocesorowy serwer. Mowa o produkcie NetServer LT6000r (zoptymalizowanym do montażu w standardowych szafach 19-calowych), który poddano w tym odcinku naszego serialu ostremu testowaniu.

NetServer LT6000r (reklamowany jako serwer dla przedsiębiorstw) sprawia wiele niespodzianek. Mamy bowiem do czynienia z sześcioprocesorowym systemem (o konstrukcji 4U), umieszczonym w chassis, w którym normalnie instaluje się najwyżej cztery procesory. Serwer jest wyjątkowo łatwy w obsłudze i ma bardzo ciekawą konstrukcję, dzięki której można się szybko dostać do każdego elementu systemu.

Testowany system (na pierwszy rzut oka wyglądający jak typowy czteroprocesorowy serwer przystosowany do instalowania w szafie) był wyposażony w sześć procesorów Pentium III i pamięć RAM o pojemności 1 GB, którą można rozszerzyć do 8 GB. Wieloprocesorowa architektura serwera jest oparta na standardowym układzie (chipset) ServerSet III HE firmy ServerWorks (a nie na układzie Intel Profusion, który może obsłużyć do ośmiu procesorów zainstalowanych na płycie głównej systemu). Chipset ServerSet III HE normalnie może obsłużyć tylko cztery procesory, ale HP zmienił architekturę magistrali danych komunikującej się z procesorami w taki sposób, że chipset radzi sobie z sześcioma. HP twierdzi przy tym, że chipset firmy ServerWorks pracuje dużo szybciej niż produkt Intela, ponieważ dysponuje takimi filtrami, jakich nie ma w układzie Profusion.

NetServer LT6000r jest pierwszym produktem przetestowanym przez nowy zestaw programów porównawczych, które sprawdzają wydajność poszczególnych elementów serwera, gdy pełni on rolę serwera plików, obsługuje bazę danych i gdy wymienia dane z siecią (patrz Metodologia testowania). Dlatego wyniki uzyskane przez ten serwer będziemy mogli właściwie ocenić dopiero wtedy, gdy porównamy je z wynikami uzyskanymi przez następne testowane serwery. Jednak już teraz można powiedzieć, że system NetServer LT6000r przetwarza dane bardzo szybko.

I tak po uruchomieniu testu sprawdzającego wydajność serwera plików uzyskano dokładnie takie wyniki, jakich się można było spodziewać po komputerze tej klasy. Świadczą one o tym, że serwer ten pracuje rzeczywiście 3-4 razy wydajniej niż typowy serwer dwuprocesorowy. Trzeba powiedzieć, że procesory zainstalowane w tym serwerze nigdy nie pracowały ze 100-procentową szybkością (w teście serwera plików). To dowód, że w serwerze musi gdzieś być wąskie gardło. Prawdopodobnie jest to sprawa dysków twardych i obsługujących je układów I/O, które pracują chyba zbyt wolno jak na system sześcioprocesorowy.

Stacja pamięci masowej obsługująca serwer pracowała w konfiguracji RAID-0 (smużenie danych po poszczególnych dyskach), ale w dostarczonym do testowania systemie tylko pięć dysków było podłączonych do kontrolera RAID-0. Wydaje się, że sześcioprocesorowy serwer powinien być wyposażony w 20 takich dysków (RAID-0), po to aby procesory nie miały pustych przebiegów. Stąd wniosek - wąskie gardło można zlikwidować rekonfigurując w odpowiedni sposób kontroler RAID lub instalując w serwerze większą liczbę dysków twardych.

Test sieciowy wykazał, że NetServer LT6000r może wykonywać w ciągu sekundy kilka tysięcy transakcji sieciowych, w porywach nawet powyżej 10 tysięcy. Test sieciowy obciąża przede wszystkim takie elementy serwera jak podsystem I/O i oczywiście interfejs sieciowy. Układy CPU nie są wtedy specjalnie obciążane nadmierną liczbą zadań i mają jeszcze jakiś zapas mocy obliczeniowej, co pozwala wierzyć, że serwer przetwarzałby jeszcze więcej transakcji, gdyby nie mała wydajność układów I/O. Jest to zresztą charakterystyczna cecha większości serwerów.

Jeśli chodzi o testy bazy danych (które tak naprawdę sprawdzają wydajność układów CPU), to wyników uzyskanych po uruchomieniu aplikacji Oracle i Server 7.0 nie można ze sobą bezpośrednio porównywać z powodu różnej konfiguracji obu baz danych. Instrukcje SQL używane przez aplikacje opracowane przez Oracle i przez Microsoft też nieznacznie się różniły.