Rosja zachowuje połączenie z internetem. Czy będzie odcięta?

Kilku głównych dostawców internetowych informowało, że zrywa więzi sieciowe z Rosją. Dowody pokazują jednak, że jest inaczej.

Rosja nadal podłączona do sieci / Fot. Thomas Jensen, Unsplash.com

Rosja nadal podłączona do sieci / Fot. Thomas Jensen, Unsplash.com

Po tym jak Rosja zaatakowała Ukrainę, Ukraina zwróciła się do grup zarządzających internetem o odcięcie Rosji od sieci. Organy te, w tym Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN), odmówiły takich praktyk.

Zobacz: WhatsApp Web

Zobacz również:

  • Chiny chcą cenzurować wszystkie komentarze w internecie
  • Cisco opuści rynek rosyjski
  • Elon Musk udostępnia Starlink na Ukrainie

Dwóch głównych dostawców internetu szkieletowego, Lumen Technologies i Cogent, zapowiedziało zerwanie rosyjskich powiązań internetowych. Czyny przemawiają jednak głośniej niż słowa. I tak, firma ThousandEyes, zajmująca się analizą sieci www, wykazała, że rosyjska łączność szkieletowa z internetem pozostaje prawie taka sama, jak wcześniej. Rosja nie została więc odłączona od internetu i w tym zakresie niewiele się zmieniło.

Jak na ironię, najpoważniejsza ingerencja nie pochodzi spoza Rosji, ale z samej Rosji. To właśnie ten kraj zdecydował, że zablokuje swoim obywatelom dostęp do takich usług jak Facebook, Twitter i Instagram.

Rosja próbuje również stworzyć własną alternatywę dla systemu nazw domen - Domain Name System (DNS). Chce stworzyć własny urząd certyfikacji TLS (CA), a certyfikaty te są niezbędne do zapewniania bezpiecznych połączeń między przeglądarkami internetowymi a witrynami. Problem polega jednak na tym, że certyfikaty CA muszą być zaufane, aby działały, a na razie za zaufane uznają je tylko przeglądarka Yandex i rozwiązania Atom. Nie wygląda na to, że Chrome, Firefox czy Edge miały je obsługiwać.

Sprawdź: Canva

Jeśli natomiast ocenimy główne połączenia internetowe w Rosji, nadal działają one bez zarzutu. Jak podaje ThousandEyes, połączenie Rosji z resztą świata pozostaje nienaruszone. "Główni rosyjscy dostawcy usług internetowych, tacy jak JSC Rostelecom, kontynuują współpracę z globalnymi dostawcami poza Rosją, tak jak robili to na długo przed inwazją" - podaje organizacja. W rezultacie Rosja nadal ma dostęp do globalnego internetu, przynajmniej na poziomie infrastruktury.

ThousandEyes podkreśla jednak, że utrzymywanie łączności nie oznacza, że internet, z którego korzystają Rosjanie, jest taki sam, jak w innych zakątkach świata. Rosyjski rząd, podobnie jak chiński, ostatecznie kontroluje większość obywateli i to, co widzą, oraz to, czego nie mogą zobaczyć. Internauci są więc w swojego rodzaju wirtualnym więzieniu.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200