Roboty wkraczają na rynek pracy

Być może za parę lat naszym szefem będzie robot, a "kolegami z pracy" inteligentne maszyny. To nie rzeczywistość z innej galaktyki, ale świat XXI wieku. Obecnie najszybciej rośnie rynek robotów przemysłowych. Jednak automatyzacja i robotyzacja powoli wkracza do wszystkich dziedzin życia.

Jesteśmy świadkami spektakularnych zmian jakie zachodzą w środowisku pracy. Ludzi zaczynają zastępować aplikacje, maszyny i wszelkiego typu roboty.

Firma badawcza Gartner przedstawiła podczas Symposium/ITxpo "Analysts Explore the Digital Future" w październiku 2015 r. w Orlando prognozy dotyczące zmian jakie w najbliższym czasie nastąpią na rynku pracy w wyniku cyfrowej transformacji. Niektóre z nich wyglądają się jak scenariusz do filmu science fiction, ale to nie fikcja a rzeczywistość. Będziemy coraz częściej dzielić pracę z robotami. Według Gartnera w 2016 roku i kolejnych latach najistotniejsze wydają się trzy trendy związane z automatyzacją: relacje pomiędzy ludźmi i maszynami; inteligencja maszyn stosowana w środowisku pracy i ewolucja Nexus of Forces (korelacji social media, mobilności, cloud computing). Co zatem na rynku pracy może się zdarzyć w związku z coraz większą robotyzacją?

Zobacz również:

- Już w 2018 roku autorami większości biznesowych informacji będą maszyny. Gromadzone przez maszyny dane i informacje analityczne mogą być następnie przy zastosowaniu zaawansowanych narzędzi technologicznych przetworzone w informacje w języku naturalnym.

- Do 2018 roku sześć miliardów połączonych ze sobą rzeczy będzie potrzebowało wsparcia. Rzeczy podłączone do sieci (Internet Rzeczy) zaczynają być czymś w rodzaju nowego konsumenta, będą one generować rosnącą liczbę zapytań, a za pomocą tradycyjnych narzędzi komunikacyjnych nie uda się udzielić im odpowiedzi. Aby odpowiadać na zapytania maszyn pojawią się więc innowacyjne rozwiązania.

- Do 2020 roku autonomiczne, niezależne od człowieka oprogramowanie będzie kontrolowało 5% wszystkich transakcji dokonywanych na świecie. Nie będzie to oprogramowanie całkowicie autonomiczne, ponieważ musi pracować "na uwięzi" mechanizmów kontrolowanych przez ludzi, takich jak regulacje prawne i korporacyjne. Oprogramowanie takie stanie się podstawą nowej ekonomii nazywanej przez Gartnera "ekonomią programowalną" (programmable economy). Software tego typu będzie tworzony w przejrzysty sposób na bazie open-source i będzie wykorzystywany w wielu dziedzinach: w bankowości, ubezpieczeniach, na giełdach, w croudfoundingu, praktycznie wobec wszystkich instrumentów finansowych.

- W 2018 roku "szefowie-roboty" będą nadzorować ponad 3 miliony pracowników na świecie. Obowiązki nadzorcze coraz częściej sprowadzają się do monitorowania pracowników oraz pomiarów wydajności bezpośrednio związanych z produkcją i oceną klientów. Taka praca może być wykonywana efektywnie i szybko przez uczące się inteligentne maszyny-menedżerów.

- 45% najszybciej rozwijających się firm będzie mieć pod koniec 2018 roku więcej inteligentnych maszyn niż pracowników. Wykorzystanie inteligentnych technologii w celu przystosowania ich do wykonywania określonych zadań daje spektakularne korzyści w różnych obszarach. Za przykład może służyć całkowicie zautomatyzowany supermarket czy firma ochroniarska oferująca usługi nadzoru wykonywane wyłącznie przez drony.

- W 2018 roku cyfrowi asystenci będą rozpoznawać klientów na podstawie rysów twarzy i brzmienia głosu. Asystent taki będzie miał wyczucie kontekstu rozmowy i tonu głosu i będzie potrafił kontynuować rozmowę w dłuższej perspektywie czasu.

- Już za dwa lata warunkiem zatrudnienia 2 milionów pracowników będzie zobowiązanie do noszenia urządzeń śledzących ich stan zdrowia . Zdrowie i sprawność osób zatrudnionych w zawodach, które mogą być niebezpieczne lub wymagające fizycznie będą coraz częściej śledzone przez pracodawców za pośrednictwem urządzeń do noszenia. Policjanci, strażacy i sanitariusze stanowią największą grupę pracowników, których sprawność i stan zdrowia będzie monitorowany przez wearables. Oprócz wymienionych pracowników, urządzenia takie mogą być też noszone przez profesjonalnych sportowców, polityków, pilotów linii lotniczych, robotników przemysłowych.

- W 2020 roku inteligentne oprogramowanie ułatwi 40% interakcji mobilnych, a era post-app zacznie dominować. Technologie w formie wirtualnych asystentów (virtual personal assistants -VPAs) i inne inteligentne oprogramowanie będzie monitorować zachowania i treści generowane przez użytkowników i w połączeniu z posadowionymi w chmurze sieciami neuronowymi tworzyć modele danych. Dzięki temu inteligentne programy będą w stanie przewidywać potrzeby użytkowników, budować zaufanie i ostatecznie działać autonomicznie w ich imieniu.

Będziemy musieli nauczyć się współpracować z tworami sztucznej inteligencji, gdyż "ancipatory computing" (przewidujące technologie) to nasza przyszłość, a świat w którym coraz większą rolę odgrywają maszyny jest coraz bliżej. Już w 2013 roku w pracy „The Future of Employment: How Susceptible are Jobs to Computerisation” jej autorzy, naukowcy z Oxfordu: C.B. Frey i M.A. Osborne stworzyli model obliczający prawdopodobieństwo zastąpienia pracownika w danej branży. Według nich aż 47% ludzi pracujących w transporcie, produkcji, sprzedaży i usługach może być w niedługim czasie zastąpionych przez maszyny. Jak zauważa Forrester 25% wszystkich zawodów całkowicie się zmieni w wyniku automatyzacji. Wiele profesji co prawda zniknie, ale zostaną zastąpione nowymi. Przedsiębiorstwa będą zwłaszcza potrzebowały techników sieciowych i inżynierów-mechatroników.

Roboty przemysłowe - wielki plan robotyzacji już się realizuje

Najwięcej robotów na świecie pracuje obecnie przy produkcji. Czym jest robot przemysłowy? Według normy ISO ITR 8373 jest on automatycznie sterowaną, programowalną, wielozadaniową maszyną o wielu stopniach swobody, posiadającą własności manipulacyjne lub lokomocyjne. Jak podaje "Service Robotics Case Studies in Silicon Valley" z listopada 2015 r. roboty przemysłowe dominują wśród wszelkiego typu robotów. Światowy sektor robotów przemysłowych jest obecnie wart 32 mld USD (dane obejmują sprzedaż, oprogramowanie i serwis), a nakłady inwestycyjne w takie maszyny rosną każdego roku.

Według raportu "Wpływ robotyzacji na konkurencyjność polskich przedsiębiorstw" (II edycja raportu) autorstwa Krzysztofa Łapińskiego, Marcian Peterlika, Bohdana Wyżnikiewicza z października 2015 roboty przemysłowe podbijają świat. Jak wynika z cytowanych w raporcie najnowszych danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) do 2018 roku światowa sprzedaż robotów przemysłowych będzie wzrastać z roku na rok średnio o 15%, a liczba sprzedanych egzemplarzy osiągnie poziom 400 tysięcy sztuk rocznie. Światowe zasoby robotów przemysłowych zwiększą się w latach 2013–2017 o blisko połowę, a w samej Europie o 21 procent.

Według szacunków Międzynarodowej Federacji Robotyki przeciętna gęstość robotyzacji w gospodarce światowej (według wskaźnika robotyzacji, czyli liczby robotów przypadających na 10 tys. pracowników) wynosi 62 roboty przemysłowe na 10 tysięcy pracowników zatrudnionych w przemyśle. Najwięcej robotów kupują przedsiębiorcy z Azji, Stanów Zjednoczonych i Europy. Jeśli chodzi o kraje europejskie najwięcej nabywają ich Niemcy (292 roboty na 10 tys. pracowników), Szwecja (190 robotów na 10 tys. pracowników) oraz Belgia (171 robotów na 10 tys. pracowników). Wśród innych krajów inwestujących w robotyzację są Słowacja i Czechy, które w 2014 r. osiągnęły poziom średniej europejskiej (ok. 85 robotów na 10 tys. pracowników). Polska wciąż pozostaje w tyle rankingu (22 roboty na 10 tys. pracowników).

Chociaż stopień robotyzacji w polskim przemyśle jest niski, to charakteryzuje się tendencją wzrostową. Na przestrzeni lat 2003–2013 gęstość robotyzacji w Polsce wzrosła z 2 do 19 robotów w przeliczeniu na 10 tysięcy osób zatrudnionych w przemyśle. Według badania Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową pomiędzy rokiem 2013 a 2015 sytuacja nie zmieniła się zasadniczo, jednak zauważalne są korzystne symptomy. Robotyzacji wrosła do poziomu 22 robotów na 10 tys. pracujących i coraz mniej firm uważa, że zakup robota przekracza ich możliwości finansowe. Maszyny te nie są wprawdzie urządzeniami bardzo drogimi (cena ich waha się w przedziale od 15 do 250 tys. euro), ale nie należą również do rozwiązań tanich. Jednak optymalne dopasowanie do potrzeb konkretnej firmy powoduje, że inwestycja taka potrafi się zwrócić nawet w okresie krótszym niż jeden rok, a w ponad dwóch trzecich przypadków zwraca się ona w okresie nie dłuższym niż trzy lata.


×