Refleksja nad informatyzacją

Sektor publiczny powinien wykorzystać spowolnienie gospodarcze do zastanowienia się, czy prowadzone projekty IT realizują cele planów i strategii informatyzacji, czy odpowiadają potrzebom społecznym i czy są wystarczająco dobrze koordynowane.

W ocenie przedstawicieli firm IT współpracujących z sektorem publicznym, uczestniczących w debacie redakcyjnej na temat perspektyw wykorzystania nowych technologii do wspierania zadań administracji publicznej, mimo dostępnych środków unijnych, wyraźnie widoczne jest ostatnio spowolnienie w projektach informatycznych prowadzonych przez sektor publiczny w naszym kraju. Nie musi to być jednak zjawisko jednoznacznie negatywne. Jeśli odpowiednio się tę sytuację wykorzysta, może to być dobry czas na refleksję i odpowiedzenie sobie na pytanie, czy administracja na pewno zmierza do realizacji postawionych w planie informatyzacji celów. Może to być też dobry czas na weryfikację i modyfikację dalszych planów działania.

Należy wsłuchać się w potrzeby społeczeństwa i na ich podstawie kreować strategie - mówi Marek Safiak, wiceprezes Zarządu, dyrektor ds. Sektora Administracji Publicznej, COIG.

"Moim zdaniem, priorytety wyznaczone w planie informatyzacji nie są wystarczająco realizowane" - ocenia Marek Safiak, wiceprezes Zarządu, dyrektor ds. Sektora Administracji Publicznej COIG. Jego zdaniem, sposób realizacji owego planu nie jest dobry, publiczne pieniądze nie są wydawane racjonalnie, a realizowane projekty nie ułatwiają obywatelom kontaktów z administracją, nie oswajają ich z nowoczesnymi technologiami. Jako przykład podaje nieudaną koncepcję wykorzystania podpisu elektronicznego. Przyczyny niepowodzeń w informatyzacji polskiej administracji upatruje, między innymi, w braku analizy oraz nieuwzględnianiu w tworzonych planach i strategiach potrzeb oraz oczekiwań społeczeństwa. "Należy wsłuchać się w potrzeby społeczeństwa i na ich podstawie kreować strategie" - mówi Marek Safiak.

Cezariusz Pawłowski, Business Development Executive Public Sector w IBM, zauważa już pewną poprawę w podejściu administracji do projektów informatycznych. Jego zdaniem, sytuacja gospodarcza zmieniła podejście decydentów. Administracja przestała kupować systemy tylko dla siebie. "Widać, że coraz większą wagę przywiązuje do tego, by narzędzia IT, w które inwestuje, poprawiały komfort życia obywateli. Po części ma to pewnie związek ze zbliżającymi się wyborami. Jest to jednak pozytywny objaw" - mówi Cezariusz Pawłowski. I dodaje, że widać, iż administracja pracuje nad przygotowaniem do dużych projektów, zaczyna porządkować swoje procesy wewnętrzne, dostosowywać prawo do wyzwań związanych z nowymi technologiami.

Kwestia uwzględniania potrzeb i oczekiwań społecznych powtarzała się w redakcyjnej debacie wiele razy. Nasi rozmówcy podkreślali, że realizacja projektów informatycznych nie może być sztuką dla sztuki. Mają one wspierać administrację, by świadczyła usługi dla obywateli w bardziej przyjazny i wygodny dla nich sposób. Natomiast w polskiej administracji nie jest to jeszcze powszechne podejście. "Stan informatyzacji administracji publicznej jest niezadowalający. Firmy IT dysponują ciekawymi rozwiązaniami dedykowanymi dla samorządów i urzędów centralnych, jednak absorpcja tych rozwiązań jest niska" - mówi Tomasz Matysik, dyrektor Działu Konsultingu Sektora Publicznego w firmie Comarch. Informatyzacja urzędów często ogranicza się do wymiany stacji roboczych czy serwerów, zbyt mało inwestuje się w software. W regionach duże środki są inwestowane w budowę sieci zamiast w systemy typu e-urząd. Pocieszająca, zdaniem Tomasza Matysika, może być jedynie zauważalna zmiana w działalności Centrum Projektów Informatycznych MSWiA w zakresie realizowanych dużych projektów z listy projektów kluczowych POIG. "Można sobie życzyć, aby inne urzędy odpowiedzialne za wydatkowanie środków unijnych na informatykę brały przykład z CPI" - mówi Tomasz Matysik.

Firmy IT dysponują ciekawymi rozwiązaniami dedykowanymi dla samorządów i urzędów centralnych, jednak absorpcja tych rozwiązań jest niska - mówi Tomasz Matysik, dyrektor Działu Konsultingu Sektora Publicznego, Comarch.

Wsłuchując się w potrzeby społeczeństwa

Projekty informatyczne realizowane przez polską administrację publiczną nie są niestety bardzo często powiązane z potrzebami społeczeństwa. Aby temu zaradzić, administracja powinna mieć bardziej biznesowe podejście do tych projektów, powinna sięgać do doświadczeń firm komercyjnych, w których systemy IT wdraża się nie dla samego wdrożenia, lecz dla realizacji celów biznesowych.

Tam technologie informacyjne współtworzą biznes i ułatwiają prowadzenie go, natomiast w sektorze publicznym cele zapisane w strategiach nie są ściśle powiązane z realizowanymi w praktyce projektami. "Finalne założenia systemów IT, wdrażanych w sektorze publicznym, pisane są najczęściej przez służby informatyczne i nie zawsze korespondują z potrzebami społecznymi"- mówi Sylwester Grzebień, dyrektor Sprzedaży w firmie . I jako przykład podaje program wdrożenia e-podpisu, którego założenia i cele były bardzo słuszne i trafne, ale zastosowane instrumenty wdrożenia i implementacji zaprzepaściły szanse na sukces.


TOP 200