Piękne i przerażające

Autorzy drugiej edycji raportu State of Green Business 2009, opublikowanego przez Greener World Media, zajęli się także IT. Zawiera ono w sobie pierwiastek życia i zniszczenia: przysparza naturze troski swym nienasyconym apetytem na energię, ale daje nadzieję na powściągnięcie całej, mającej na stan Matki Ziemi przemożny wpływ, aktywności gospodarczej i życiowej człowieka.

Już na wstępie sekcji poświęconej IT autorzy raportu "State of Green Business 2009" stwierdzają, że technologie informatyczne to obecnie zarazem pomoc, jak i przeszkoda w ochronie środowiska (przyjmijmy taką mniej kontrowersyjną i bardziej ogólną definicję celu Green IT; autorzy wolą odnosić te działania do poddawanej przez część naukowców ostrej krytyce tzw. walce z klimatem, czy też raczej - ociepleniem klimatu). Z jednej strony IT odpowiada za dematerializację handlu i wzrost efektywności wykorzystania zasobów. Z drugiej strony - jako branża - jest zachłannym konsumentem energii. Branżę IT tworzą producenci sprzętu oraz firmy i sektory opierające swoją działalność na pracy komputerów. Najwięksi konsumenci energii w gospodarce to już nie stalownie czy fabryki samochodów, lecz Google, Amazon czy eBay wraz ze swymi rozlicznymi klonami i mutacjami rozsianymi po całym świecie. Wyrastające jak grzyby po deszczu centra obliczeniowe służące do ich obsługi zużywają niekiedy tyle energii co małe miasto. A to, stwierdzają autorzy raportu, wymaga od branży IT wzięcia odpowiedzialności za konsekwencje zużycia energii zarówno w wymiarze ekonomicznym, jak i ekologicznym i społecznym.

Pierwsi w emisji, pierwsi w redukcji

Czytelników swego raportu autorzy pragną jednak pokrzepić - branża IT podejmuje rzuconą rękawicę. Na dowód przytaczają m.in. raport The McKinsey Quaterly, opublikowany w październiku ub. roku. Stwierdza się w nim, że branża IT zaczyna wysuwać się na czoło pod względem wykorzystania energooszczędnych technologii i wyraźnie obiera kurs na proekologiczne, zielone podejście w biznesie. Pomimo to zakłada się, że do 2020 r. udział branży IT w wielkości emisji gazów cieplarnianych będzie rósł, osiągając łączną wielkość odpowiadającą emisji Wielkiej Brytanii. Zarazem jednak, kształtując proekologicznie własną działalność i działalność całego biznesu, branża IT może przyczynić się do znacznej globalnej obniżki wielkości produkowanych gazów cieplarnianych (ramka "Ile gazu wypuszcza IT?").

Zobacz również:

  • CIO ograniczają wydatki na IT na rzecz zrównoważonego rozwoju
  • Chmury obliczeniowe w ochronie środowiska naturalnego
  • Kim jest dyrektor ds. technologii (CTO)?

Postępujące "zielenienie się" IT stało się poważną biznesową szansą, w miarę jak firmy zaczynają dostrzegać w tym korzyści, takie jak: mniejsze zużycie energii, oszczędność sprzętu, budynku, kosztów zatrudnienia pracowników, przy jednoczesnym utrzymaniu lub wzroście ilości przetwarzanych i przechowywanych danych. Przytaczają przy tym przykład HP, które w ub. roku ukończyło przeróbkę globalnej platformy IT, tnąc koszty utrzymania z kwoty odpowiadającej 4% przychodów do 2%. Poczynione oszczędności sięgają 1 mld USD rocznie. Składają się na nie oszczędności wynikające z konsolidacji sieci centrów obliczeniowych - z 85 do zaledwie 6 - i zużycia energii o 60% przy jednoczesnym podwojeniu mocy obliczeniowych.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200