Kontrowersje wokół konferencji ITU

Dawno nie zdarzyło się, by coroczna konferencja Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU) wywoływała aż tyle kontrowersji. Rozpoczęte wczoraj spotkanie jest z uwagą obserwowane przez media z całego świata. Podczas trwającej do 14 grudnia konferencji w Dubaju negocjowane mają być nowe regulacje telekomunikacyjne i internetowe - kontrowersje budzi m.n. fakt, że w tajnych rozmowach na ten temat biorą udział przedstawiciele państw znanych z cenzurowania Internetu.

Według przedstawicieli organizacji Center for Rights, wśród propozycji zgłoszonych do dyskusji pojawiły się m.in. rozwiązania pozwalające na łatwiejsze odcinanie dostępu do internetu, naruszania prywatności użytkowników, a także śledzenie i blokowanie ruchu internetowego.

Urzędnicy ONZ nie wypowiadają się na ten temat - z ich deklaracji wynika, że głównym tematem spotkania może być kwestia odebrania części władzy nad internetem organizacji Internet Corporation for Assigned Names and Numbers i przekazania jej innym instytucjom. Wiadomo, że te propozycje bardzo nie podobają się USA - amerykański parlament już w sierpniu przegłosował wysłanie do ITU deklaracji, że nowe regulacje w zakresie internetu nie są potrzebne.

Zobacz również:

  • ONZ rekrutuje roboty, aby osiągnąć globalne cele rozwoju
  • Yandex pod kontrolą Kremla

Z Amerykanami zgadza się Unia Europejska - organizacja zaleciła swoim negocjatorom blokowanie prób przejęcie przez ITU większej kontroli nad internetem. W protesty przeciwko ewentualnym zmianom zaangażował się również koncern Google, który od kilku tygodni zachęca swoich klientów do podpisania listu protestacyjnego przeciwko zmianom planowanym przez ITU.

Przedstawiciele organizacji Internet Society (członka ITU) tłumaczą z kolei, że traktat ITU podpisany został w 1988 r. i od tego czasu w świecie telekomunikacji zaszły rewolucyjne zmiany, które powinny zostać uwzględnione w tym dokumencie - stąd potrzeba reform.

Miesiąc przed konferencją polskie Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji opublikowało swoje stanowisko w sprawie Międzynarodowych Regulacji Telekomunikacyjnych (ITR). Oświadczenie w tej sprawie mówi m.in., że "Polska nie zgadza się na przepisy rozszerzające mandat ITU o kwestie związane z zarządzaniem Internetem m.in.: zarządzanie systemem nazw domen, przydzielaniem numerów i adresów IP, regulowaniem peeringu. Rząd RP nie popiera wprowadzenia w ramach ITR zapisów umożliwiających niektórym państwom ograniczanie swobód, praw podstawowych i wolności".

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200