Euro 2012 i elektroniczna identyfikacja kibiców

Czy tego typu systemy poprawią bezpieczeństwo na stadionach, zwłaszcza przed - rozgrywanymi w Polsce i na Ukrainie - zbliżającymi się mistrzostwami Europy w piłce nożnej? Czy pozwolą nie wpuszczać tzw. kiboli na stadiony?

Piłka nożna od dawna cieszy się w naszym kraju wielką popularnością. Sukcesy polskiej reprezentacji i klubów na arenie międzynarodowej są niestety tylko wspomnieniem. Od pewnego czasu piłka nożna zyskuje jednak zainteresowanie biznesu gotowego na tak potrzebne tej dyscyplinie inwestycje. Jeden po drugim oddawane są do użytku nowoczesne stadiony, na których właściciele klubów chcą widzieć komplety publiczności - od najmłodszych do najstarszych - tak jak dzieje się to w innych krajach.

Elektroniczne systemy kontroli

Przyznanie Polsce, wspólnie z Ukrainą, organizacji Mistrzostw Europy w 2012 roku znów podniosło piłkę nożną do rangi sprawy narodowej i, jak liczą wszyscy związani z tą dyscypliną, sprawi, że kibice będą szczelnie wypełniać trybuny. Do rozwiązania pozostał tylko jeden problem: bezpieczeństwo. W powszechnym odbiorze kibice piłkarscy to przede wszystkim wszczynający burdy, na stadionie i poza nim, nietrzeźwi chuligani, nierzadko powiązani z przestępczymi grupami. Sensacyjne prasowe nagłówki utwierdzają opinię społeczną w tym przekonaniu. Jednak ludzie zaangażowani w odbudowę wizerunku piłki nożnej zapewniają, że jest to margines i dążą do jego eliminacji.

W sukurs przychodzą elektroniczne systemy kontroli wejścia na stadiony. Wymóg gromadzenia danych o uczestnikach meczów piłkarskich i innych imprez podwyższonego ryzyka wprowadza ustawa o ochronie imprez masowych. Jeżeli kibic ma wydany przez sąd zakaz stadionowy, na mecz nie wejdzie. Ostatnie wydarzenia podczas finału Pucharu Polski pokazały coś zgoła odmiennego. Przyczyny należy szukać jednak nie w technologii, ale zarządzaniu.

Komentarz GIODO

Bazy danych o kibicach prowadzone przez kluby w celu zapewnienia bezpieczeństwa nie budzą naszego niepokoju, podobnie jak systemy dostępu do poszczególnych obiektów sportowych. W razie kontroli sprawdzamy, jaki jest zakres danych zbieranych na te potrzeby, oraz jakie podmioty - oprócz uprawnionych do utrzymywania bezpieczeństwa na stadionie - mają do nich dostęp. W czerwcu rozpoczniemy inspekcje wybranych stadionów piłkarskich w Polsce, nie jest ona jednak związana z żadnymi generalnymi zarzutami dotyczącymi systemów identyfikacji kibiców czy wideonadzoru. GIODO bardziej niepokoi pomysł wprowadzenia ogólnopolskiej bazy, w której znalazłyby się wszystkie informacje o kibicach, także te gromadzone dziś na poziomie klubów. Choć rozumiemy powód i cel jej tworzenia, to z punktu widzenia przepisów o ochronie danych osobowych istotne jest, aby była podstawa prawna do stworzenia takiego zbioru, niezależnie od tego, kto będzie administratorem zawartych w nim danych (a zabiegają o to policja, PZPN i spółka Ekstraklasa).

Trudno przyjąć, aby wystarczającą podstawą prawną do stworzenia ogólnopolskiej bazy kibiców była np. zgoda osoby, której dane dotyczą, czy uchwała PZPN, która jest aktem wewnętrznym tej organizacji. Postulujemy, aby kwestie te uregulować w ustawie, określając, kto, w jakim zakresie, celu i na jakich zasadach te dane zbiera. Tego typu przepisy miały zostać wprowadzone w ustawie o zapewnieniu bezpieczeństwa w związku z organizacją Turnieju Finałowego UEFA EURO 2012… (poprzez dokonanie nią nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych). W tej wersji projektu, która była rozpatrywana przez Radę Ministrów na posiedzeniu 24 maja 2011 r., nie ma jednak takiego przepisu. Na razie pytamy wnioskodawcę tego projektu, czyli MSWiA, a także rząd, czy jest to świadome działanie, co przerywałoby naszą dyskusję na temat tworzenia tej bazy kibiców, czy odsunięcie tego rozwiązania w czasie i chęć zrealizowania go później. W opinii GIODO, baza powinna być jedna i prowadzona przez instytucję publiczną, czyli Policję.

Co zaś do PZPN, to sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że jest to związek sportowy w rozumieniu polskiego prawa będący członkiem takich organizacji, jak UEFA czy FIFA. Dlatego bardzo istotne jest ustalenie, czy dane, które on przetwarza, będą np. przesyłane do innych państw bądź porównywane z bazami tworzonymi poza granicami naszego kraju. Pamiętajmy, że FIFA i UEFA są zarejestrowane w Szwajcarii, czyli poza Unią Europejską. PZPN już kilkukrotnie udowadniał wcześniej, że czuje się bardziej zobowiązany przepisami FIFA i UEFA niż przepisami prawa polskiego. Dlatego takie sprawy, jak przetwarzanie przez niego danych osobowych, należy szczegółowo uregulować. Tym bardziej jeżeli w bazie znajdować się będą tzw. zakazy stadionowe, czyli z punktu widzenia przepisów ustawy o ochronie danych osobowych tzw. dane wrażliwe, których dopuszczalność przetwarzania jest poddana szczególnym rygorom. Zatem tworzenie takiej bazy powinno odbywać się na podstawie przepisu prawa, który wyraźnie określałby m.in., w jakich sytuacjach i kiedy dane mogłyby być do bazy wprowadzane i również - co ważne - kiedy miałyby być z niej usuwane, jak miałaby przebiegać procedura odwołania się od błędnego wpisu. Przy czym nie chodzi tu o kwestionowanie tego, czy informację o orzeczeniu zakazu stadionowego można wpisać do bazy, lecz o to, by działanie takie miało podstawę prawną, w której ustalone będą zasady przetwarzania danych kibiców, w tym usuwania błędnych wpisów oraz okres retencji takich danych. Mamy świadomość, że orzeczenie sądowe może nieprecyzyjnie identyfikować osobę. Wciąż zdarzają się sytuacje, że orzeczenie sądowe nie zawiera wszystkich potrzebnych danych identyfikacyjnych osoby, co powoduje, że może istnieć błąd przyporządkowania takiego zakazu stadionowego do konkretnego kibica.

dr Wojciech Wiewiórowski, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych

Wspomniane systemy umożliwiają klubom wydawanie karty kibica, którą można uzyskać po podaniu danych osobowych (imienia, nazwiska, numeru PESEL) oraz wprowadzenia do bazy zdjęcia posiadacza karty (na mecze Ekstraklasy - najwyższej ligi rozgrywek). Posiadanie karty jest konieczne do zakupu biletów lub karnetów. Podczas sprzedaży można zweryfikować, czy kupujący nie ma zakazu stadionowego. W wielu przypadkach karta kibica będzie wykorzystywana także do dokonywania płatności za produkty, usługi i zakupy na stadionach. Funkcja ta może być realizowana różnorodnie - środki płatnicze mogą być kodowane na karcie kibica lub karta kibica może być od razu bankową kartą prepaid (np. Polonia Warszawa wykorzystuje karty w standardzie MasterCard PayPass).

Kibic od momentu przekroczenia bramki wejściowej na stadionie jest pod nadzorem systemów monitoringu, które rejestrują jego wizerunek wypadku naruszenia regulaminu. Wówczas klub może cofnąć kartę kibica i wydać klubowy zakaz stadionowy. Naruszenia porządku publicznego nagrane przez monitoring przekazywane ą policji, która doprowadza przed sąd wydając zakazy stadionowe. Przy okazji Euro 2012 rząd deklaruje, że specjalne sale do zdalnych posiedzeń sądowych pojawią się na stadionach.

Marcin Burda, doradzający spółce Lechia Operator, zarządzającej stadionem PGE Arena podkreśla, że obok potrzebnej i pożytecznej funkcji prewencyjnej elektroniczny system kontroli i identyfikacji pełni również inną rolę. "Posiadacz karty zyskuje różne przywileje, a ponadto karta wprowadza przejrzyste i cywilizowane zasady zawierania umowy cywilnoprawnej podczas sprzedaży biletu. To są równe prawa dla obu stron. Klub teraz wie, z kim zawiera umowę" - mówi Marcin Burda.

Kluby piłkarskie - działanie razem czy osobno?

Podstawą zapewnienia bezpieczeństwa na meczach jest sprawna i szybka wymiana informacji, na przykład o zakazach stadionowych. Ich egzekwowanie na pewno pomoże w poprawie wizerunku tej dyscyplinie. Obowiązują nowoczesne przepisy prawa, stosujemy nowoczesną technologię - wystarczy dobra wola i konsekwencja. Choć kluby piłkarskie, kierując się interesem ekonomicznym, starają się dbać o bezpieczeństwo - puste trybuny (jako kara) to dla nich realne straty - z organizacji odpowiedzialnych za rozgrywki piłkarskie w naszym kraju płynie nie do końca klarowny sygnał o chęci działania na wspólnym froncie. Otóż własny pomysł na stworzenie ogólnopolskiej bazy kibiców ma spółka Ekstraklasa, której udziałowcami są kluby grające w danym sezonie w najwyższej lidze - obecnie 16 oraz PZPN. Do jej systemu, opracowanego przez powołaną w tym celu spółkę Estis, przystąpiło na razie sześć klubów. Jakie są jej dalsze plany dotyczące pozyskania kompletu? Na to pytanie przez tydzień, aż do zamknięcia tego wydania Computerworld, nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Jeżeli klub posiada swój system i zdecyduje się na dołączenie do systemu Ekstraklasy, technicznie nie powinno to nastręczyć większych problemów. W ręku kibica jest wciąż jedna karta.


TOP 200