CIO spojrzenie na cloud computing

Czy warto dążyć do tego, aby jednak móc ściśle określić, w którym miejscu znajdują się potrzebne dane, czy raczej dążyć do zanonimizowania ich w sposób możliwie najdoskonalszy? Zdaniem większości uczestników dyskusji, w szczególności branża finansowa z rezerwą odnosi się do koncepcji chmury obliczeniowej. Nie jest to przy tym kwestia wyjątkowa, branża finansowa z natury jest konserwatywna w odniesieniu do nowych technologii biznesowych. Podobne zastrzeżenia będą dotyczyć w zasadzie wszelkich informacji i danych o charakterze wrażliwym - zauważyli uczestnicy dyskusji.

Odpowiedzią na tak postawioną kwestię jest traktowanie cloud computing nie jako rewolucyjnej kontrpropozycji, ale jako alternatywy. Zdaniem uczestniczących w debacie ekspertów, nie oznacza jednokierunkowej wędrówki, ale poszerzenie możliwości, i daje szansę stopniowego wykorzystywania nowego modelu adekwatnie do potrzeb, możliwości, warunków. Taki scenariusz upowszechnienia i obecności usług oferowanych w chmurze obliczeniowej na rynku przewiduje również Andrzej Horawa. Fala ruszyła, wielkość nakładów poczynionych na rozwój tych usług pozwala sądzić, że operatorzy cloud computing uzyskają efekt skali, który nie pozwolił rozwinąć skrzydeł np. firmom Application Service Providers na początku tego stulecia. Brak im było geograficznego rozproszenia i tak potężnych zasobów infrastrukturalnych, które pozwalają obsłużyć odpowiednią liczbę klientów i tym samym odpowiednio nisko wycenić produkty. Obecnie przeszło 9 tys. klientów biznesowych i ponad 500 instytucji publicznych korzysta już z usług oferowanych przez Microsoft za pośrednictwem chmury obliczeniowej, co daje 40 mln płatnych kont.

Lot ku chmurze wymaga odcięcia kotwicy IT Legacy

Kto zatem w pierwszej kolejności pojawia się w chmurze? W zgodnej opinii uczestników dyskusji najlepsze widoki na efektywną adaptację mają firmy nieobciążone historycznym dziedzictwem informatycznym. Wydaje się, że perspektywa przyjścia na rozwiązania oferowanie w chmurze obliczeniowej jest szczególnie korzystna dla firm dopiero rozpoczynających działalność. Nie mając rozbudowanej infrastruktury w tradycyjnym modelu, mogą oprzeć swoje decyzje na rachunku ekonomicznym i jednocześnie dążyć do wygody i prostoty, jaką oferuje model usług w chmurze. W firmach, które mają własne serwerownie i rozbudowaną infrastrukturę, decyzje muszą uwzględniać również ten aspekt. Jednak i w tym wypadku, zadając sobie w dyskusji pytanie: "Czy dziś, podobnie jak dwa lata temu zakupiłbym te 100 serwerów?", uczestnicy dyskusji odpowiadali zdecydowanie: "z pewnością nie". Cloud computing jest w tym kontekście ofertą w pierwszej kolejności dla start-upów, ponieważ wszyscy zgodnie możliwość scenariusza "zaorania ziemi" w polskich warunkach wykluczyli, ale także modelem, do którego przedsiębiorstwa z własną infrastrukturą IT będą przechodziły stopniowo.

Uczestnicy debaty zgodzili się co do tego, że przetwarzanie w chmurze obliczeniowej stwarza określone szanse i korzyści i dlatego też będzie wykorzystywane w firmach w różnym stopniu, w zależności od ich specyfiki i potrzeb. O ile niektóre organizacje będą mogły od razu w 100% skorzystać z nowego modelu przetwarzania, o tyle inne znajdą się na tej skali nieco niżej. Znaczenie ma niekiedy odpowiedni timing: rozwiązania cloud computing pojawiały się na przykład niedługo po dokonanych forsownych inwestycjach w sprzęt lub aplikacje - w tych warunkach w grę wchodzi raczej wytrwałe wirtualizowanie zasobów i obserwacja rozwoju sytuacji na rynku usług IaaS w oczekiwaniu na nadejście fazy cyklu zarządzania zasobami IT umożliwiającej ewentualne zapoczątkowanie zasadniczego przełomu w podejściu do nich.


TOP 200