CIO spojrzenie na cloud computing

O tempie adaptacji rozwiązań opartych na chmurze obliczeniowej zdecyduje pragmatyzm i rachunek korzyści.

Uczestnicy debaty

W debacie redakcyjnej zorganizowanej 25 listopada br. w Warszawie pod egidą redakcji CIO Magazynu Dyrektorów IT oraz tygodnika Computerworld udział wzięli: Irena Bielicka (UP RP), Andrzej Horawa (Microsoft), Małgorzata Korycka (PZU), Arkadiusz Kowalczyk (Schneider), Dominik Kwasiborski (MF), dr Marek Lipniowiecki, Leszek Maśniak (Executive Partner w firmie Gartner), Jacek Pulwarski (PAP), Zygmunt Szafrański (KIR), Mirosław Przastek (Naczelna Izba Lekarska), Janusz Pieczerak (TP), Roman Weinfeld (CDM Pekao SA).

Hasło nadal wywołuje wiele emocji, ale także niepewności. Aby odczytać cloud computing jako biznesową szansę, zarządzać w duchu tego podejścia swoimi relacjami z biznesem, zgodnie z nim budować i modyfikować strategię oraz architekturę , warto przedyskutować swoje wątpliwości i refleksje z innymi CIO oraz ekspertami w tym zakresie. Warto porozmawiać o chmurze obliczeniowej.

Cloud computing to zmiana stylu

Jedno z podstawowych i zarazem bardzo ogólnych pytań o cloud computing w warunkach polskich dotyczy możliwości adaptacji tego typu rozwiązań przez polski rynek. Czy jest on gotowy na chmurę obliczeniową i zmianę, jaką ona z sobą niesie? W jaki sposób efektywnie wprowadzać cloud computing w firmie? Czy można wskazać dobre praktyki, które takiej zmianie powinny towarzyszyć?

Pytaniu o gotowość rynku i firm na rozwiązania chmury obliczeniowej sprzeciwił się Leszek Maśniak, Executive Partner w Gartnerze. To nie jest kwestia gotowości, tylko akceptacji nowego stylu informatyki, podejścia do danych i aplikacji. Wymaga to, rzecz jasna, wyzwolenia się ze stereotypów myślenia, że najbezpieczniejszym, najlepszym rozwiązaniem jest własne, umiejscowione w firmie IT, i akceptacji faktu, że przetwarzanie w chmurze może być bezpieczne i zarazem efektywne kosztowo. Trzeba sobie postawić pytanie, czy firmą powinien kierować osobisty stosunek do własnych danych i własnego IT, własnych aplikacji - swoista miłość użytkowania, czy chodzi po prostu o wykorzystanie w pracy technologii biznesowych, elastyczne podejście do pojawiających się wraz z cloud computing szans na poprawę efektywności kosztowej, wydajności, wreszcie na usprawnianie realizacji rzeczywistych celów firmy.

Nie wszystkim przychodzi łatwo wyrzec się tej miłości i zmienić styl myślenia o IT; nie przychodzi to zresztą łatwo także np. instytucjom sprawującym opiekę nad programami i funduszami innowacyjności i informatyzacji, które ze zdefiniowaniem korzyści i samego sposobu działania chmury obliczeniowej mają problem. Jak wskazywał Andrzej Horawa z polskiego oddziału Microsoft, koncepcja chmury obliczeniowej to również sposób na demokratyzację dostępu do zaawansowanych aplikacji i narzędzi, a o jej adaptacji zadecydują względy ekonomiczne. Dojrzałe podejście do IT zakłada, że w znaczący sposób może ono wpływać na konkurencyjność całej firmy, a w tym wypadku w pierwszej kolejności akcentować można aspekt obniżenia kosztów dzięki umiejętnemu wprowadzeniu rozwiązań opartych na chmurze obliczeniowej. Taka narracja ułatwi także wprowadzenie tematu na forum wewnątrzfirmowej dyskusji z udziałem przedstawicieli biznesu i służb finansowych.

Świadomość bezpieczeństwa i poziom akceptacji ryzyka

Wywołana już na wstępie kwestia bezpieczeństwa informacji i danych była żywo komentowana przez uczestników debaty: w jaki sposób usługodawcy cloud computing są w stanie przekonać, że dobrze opiekują się danymi, że bezpieczeństwo fizyczne infrastruktury przechowującej i przetwarzającej informację jest dla nich najwyższym priorytetem? Co dzieje się z danymi, jeśli operator chmury obliczeniowej zakończy działalność?


TOP 200