CIO Roku 2010

I Miejsce: Tomasz Matuła Tomasz Matuła, Dyrektor Pionu Infrastruktury IT Grupy TP, CIO Roku 2010, opowiada o tym, w jaki sposób droga ku chmurze obliczeniowej zmieniła jego firmę i do czego zebrane doświadczenie predestynuje Grupę TP w przyszłości.

CIO Roku 2010
Bio

Dyrektor Pionu Infrastruktury IT Grupy TP. Od 1996 r. do 2004 r. w PTK Centertel jako dyrektor Biura Usług Wewnętrznych. W TP od 2004 r. rozwinął kluczowe kompetencje informatyczne (m.in. bezpieczeństwo ITN, Data Center, zarządzanie infrastrukturą IT, zarządzanie usługami IT). Ukończył Politechnikę Śląską, kierunek telekomunikacja. W 2002 r. uzyskał Międzynarodowy Dyplom Managementu IFG (MBA) Francuskiego Instytutu Zarządzania, w 2009 r. ukończył Advanced Management Program IESE Uniwersytetu Nawarra. Laureat II miejsca w konkursie CIO Roku 2005, wyróżniony w 2006 i 2008 r. W 2009 r. zdobył tytuł Lidera Green IT dla Grupy TP.

Grupa TP w 2010 r. to...

Grupa TP to w 2010 nowoczesna organizacja, która... w najbliższych latach zadziwi pozytywnie rynek.

Powodem zgłoszenia Pana w konkursie CIO Roku było dokończenie kolejnego etapu wieloletniego programu "Droga do chmury". Rozpoczynając "podróż", nie widział Pan jeszcze infrastruktury TP oferowanej w chmurze prywatnej, w, jak Pan nazywa "pre-cloudzie", do którego ostatecznie ją Pan doprowadził w ostatnim czasie… Dokąd zatem na początku Pan wyruszył?

Zobacz również:

  • Bezpieczna podróż w cyberświat
  • Jak optymalizować koszty IT w czasach pandemii

Zarysujmy pewien kontekst. To, co w Grupie TP z punktu widzenia każdego menedżera jest ciekawe, to fakt, że firma się niesamowicie zmienia, zwłaszcza przez ostatnie lata. Zmienia się nieustannie. Nie brak wyzwań, interesujących projektów, programów. Można zmierzyć się z rzeczywistością. W okrzepłych firmach na Zachodzie, gdzie dojrzał i dawno temu ukształtował się rynek, wygląda to inaczej, jest o wiele trudniej o takie wyzwania. Grupa TP to wreszcie firma giełdowa - i to także stymuluje do rozwoju. Jeśli są pomysły - to mamy możliwości realizowania potężnych, pionierskich programów.

Kiedy przyszedłem do TP w 2004 r., jednym z moich celów było zmienić model zarządzania operacjami IT, aby było ono bardziej nastawione na klienta wewnętrznego. Firma była w toku dużych zmian, właśnie zakończyło się wdrożenie Błękitnej Linii, rewolucja z punktu widzenia rynku i firmy. Jednocześnie toczyło się bardzo dużo zmian technologicznych, procesowych, usługowych. Wszedłem więc do organizacji w bardzo dobrym okresie. Kiedy ma się świadomość możliwości zmian i dostrzega się całą mapę wyzwań, naturalnym jest poszukiwanie szerszego, spójnego ze strategią firmy podejścia i planu działań. Dla mojego obszaru takim kierunkiem była ciągła optymalizacja działania, czyli centralizacja i konsolidacja infrastruktury, bezpieczeństwo, wreszcie podejście usługowe - skuteczne dostarczanie wysokiej jakości usług.

Dzięki opatrzności, bo na taką szansę menedżerowie czekają latami, było mi dane robić projekty, które przynosiły korzyści firmie a zarazem były programami zmiany długofalowej, strategicznej. Można uzyskiwać szybkie korzyści, ale nie da się szybko robić dużych zmian. Czas, który jest dany CIO czy CTO, zależy od organizacji, im go więcej - tym ciekawsza, większa może być zmiana.


TOP 200