CIO Roku 2010

To perspektywa ogólna, a jak było z "drogą ku chmurze"? Kiedy zorientował się Pan, że właśnie tam zmierza?

Muszę się odwołać do stosunkowo odległej - technologicznie - historii. I do czegoś, co nazwałbym przeczuciem, przekonaniem. W 2001 r. stała się popularna koncepcja server based computing. Tę koncepcję bardzo mocno promował Citrix i niezwykle mi się wówczas spodobała. Przenieść całe przetwarzanie - wszystkie aplikacje - w jedno miejsce, a użytkownikom pozostawić pełną wolność. To była idea, żeby oddzielać technologie od użytkownika, klienta. Pomyślałem, że ta idea to świetne rozwiązanie zarówno z punktu widzenia użytkownika, jak i IT. Rozwiązanie Citrixa wdrożyłem zresztą następnie w PTK Centertel. Kiedy przeszedłem do TP, z jej skalą i wyzwaniami, wiedziałem, że to będzie kierunek, w którym powinny iść wszystkie działania.

Zobacz również:

  • Bezpieczna podróż w cyberświat
  • Jak optymalizować koszty IT w czasach pandemii

Byłem przekonany, ze to kiedyś nastąpi. Że trzeba rzeczywistość zmieniać krok po kroku, zbliżać się do tego celu, przygotowywać drogę. Trzeba marzyć i konsekwentnie te marzenia realizować.

To zarazem bezpośrednie nawiązanie do mainframe; czy nie jest tak, że wracamy do czegoś, co już się zdarzyło?

Absolutnie tak. Będę może kontrowersyjny, ale uważam, że ani cloud computing, ani wirtualizacja nie są niczym nowym. Różnica jest głównie w tym, że pojawił się nowy, intensywny przekaz marketingowy.

Inna sprawa, że technologie dochodzą do kolejnego poziomu dojrzałości, który zmierza w stronę chmury hybrydowej (połączenia publicznej i prywatnej), pełnej automatyzacji zarządzania, dynamicznego przydzielania zasobów czy self provisioningu. Trzeba tylko oddzielić rozwój od aktualnego stanu dojrzałości. Nie ma co bujać w chmurach, trzeba brać realnie to, co skuteczne, możliwe i przynosi korzyści.

Zatem rozwój technologii da się prognozować. Dało się przewidzieć bieg wypadków.

Miałem przeczucie, miałem marzenie. Cieszę się, że w tę stronę właśnie poszedł rozwój tego obszaru. Przyszło nam żyć w ciekawych technologicznie czasach. Pełny cloud computing to kierunek bardzo inspirujący, wierzę, że w najbliższym czasie do tego dojdziemy. Na razie mamy wdrożoną prywatną chmurę obliczeniową, nazywamy to pre-cloudem czyli w pełni scentralizowaną, skonsolidowaną infrastrukturę, w dużej części zwirtualizowaną z wdrożonymi rozwiązaniami automatyzacji jego zarządzania i zaawansowanym bezpieczeństwem. A ten nasz pre-cloud jest zarządzany przez scentralizowaną, efektywną procesowo i kompetentną organizację. Przyszłość jest kwestią upowszechnienia, mody i realnych korzyści, które rozwiązania te przynoszą, realne oszczędności, nie TCO na papierze. Korzyści dla użytkownika i technologii. Z nich rodzi się zarazem w firmie zaufanie do praktycznego wymiaru inicjatyw technologicznych. Tak się zmienia rzeczywistość.

Celem jest centrum usług wspólnych, które ma działać na rzecz trzech obszarów: dla Grupy TP, dla Grupy FT i dla rynku B2B. Który jest najbardziej perspektywiczny?

Ważne są wszystkie trzy (śmiech). Ale na poważnie: to pewna chronologia. Zaczynaliśmy od działania w Grupie TP, to środowisko, gdzie zdobyliśmy doświadczenie i biegłość. Działania na rzecz Grupy FT, świadczenie tam usług w chmurze obliczeniowej stanowić będzie w naturalny sposób poszerzenie doświadczenia, wiedzy, praktyki. Uczestniczymy w budowie koncepcji prywatnej chmury dla całej Grupy FT, jesteśmy jako Grupa TP jednym z najważniejszych, dysponujących bogatym doświadczeniem uczestników projektu. Równolegle, w miarę nabywania doświadczenia powstaje nasz portfel usług, które możemy zaoferować klientom zewnętrznym. A kiedy już w ten obszar działania wejdziemy, będzie to zarazem najważniejszy sposób nabywania doświadczenia. I to być może będzie dla nas z czasem core business. Zatem wracając do pytania: ważne są wszystkie trzy obszary ale obszar usług kierowanych dla sektora B2B to coś zupełnie nowego. To cały nowy wszechświat możliwości nauki, zbierania doświadczenia i pasjonujący, lukratywny rynek, gdzie trzeba obsłużyć potrzeby firm różnych segmentów, specjalizacji, nisz, różnych branży.


TOP 200