Przyszłość chmury wg IBM: multi-cloud, kontenery i sztuczna inteligencja

Systemy multi-cloud, kontenery, oparte na otwartych standardach oprogramowanie oraz mechanizmy sztucznej inteligencji powszechnie wykorzystywane w aplikacjach biznesowych to według IBM przyszłość chmury. O najważniejszych trendach na rynku usług chmurowych i strategii IBM dla Computerworld mówi Christian Noll, General Manager Global Technology Services w IBM CEE.

Źródło: IBM.

Computerworld: Jakie są najważniejsze kierunki rozwoju technologii chmurowych?

Christian Noll, IBM: To co widzimy obecnie, to pęd do chmury. Coraz więcej firm zaczyna korzystać z rozwiązań opartych na technologiach chmurowych i przystosowywać do nich swoje systemy IT. W większości jest to jednak wdrożenie technologii, a niewiele firm ma strategię rozwoju systemu end-to-end opartego na chmurze i stara się przewidzieć w jakim kierunku będzie się rozwijać ta technologia.

Według naszych ocen adopcja chmury w większość dużych firm jest na poziomie 4%-20%, tzn. taki procent usług i aplikacji został przeniesiony do chmury. Wciąż niewiele korporacji zdecydowało się na pełne wdrożenie rozwiązań chmurowych. Najbardziej efektywne i zaawansowane modele wykorzystania chmury mają z reguły start-upy. Jest im łatwiej bo firmy takie nie mają starych rozwiązań IT i problemów z ich migracją.

W przypadku dużych korporacji problemem jest to, że korzystają z rozbudowanych systemów IT i aplikacji i w efekcie migracja do rozwiązań chmurowych jest w ich przypadku znacznie trudniejsza. Dlatego też silniej zaznacza się trend nie pełnej migracji do chmury, ale raczej zastosowania mikrousług i konteneryzacji.

Zobacz również:

Z moich kontaktów z klientami wynika, że praktycznie wszyscy mówią, że wdrażając nowe usługi wykorzystywać będą mikrousługi i kontenery takie jak Docker lub Kubernetes wraz z oprogramowaniem do zarządzania nimi.

Jeśli chodzi o rozwiązania chmurowe to wciąż ważnym tematem jest bezpieczeństwo, ale nie bezpieczeństwo konkretnej chmury, ale rozwiązania, które mogą zapewnić bezpieczeństwo klasy korporacyjnej w systemach multi-cloud. Niestety obecnie usługi chmurowe różnych firm z reguły nie są zintegrowane i trudno jest przenosić obciążenia między nimi. Nawet jeśli wykorzysta się kontenery to i tak do pewnego stopnia użytkownik zostaje przywiązany do jednego usługodawcy.

Christian Noll, General Manager Global Technology Services w IBM CEE. Źródło: IBM.

Christian Noll, General Manager Global Technology Services w IBM CEE. Źródło: IBM.

A kiedy pytam klientów czy korzystają z rozwiązań multi-cloud, wielu mówi: ależ oczywiście, mamy aplikacje w chmurach AWS, Microsoft, IBM itp. Odpowiadam im, że to nieporozumienie, bo to nie jest system wielochmurowy, a multiple cloud. Zapewne upłynie jeszcze kilka lat zanim idea multi-cloud zostanie w pełni zrealizowana, czyli użytkownik będzie mógł bez problemu przenosić aplikacje, usługi i dane w każdej chwili, między każdą platformą chmurową przy wykorzystaniu dynamicznych mechanizmów planowania i równoważenia obciążeń. Aby było to możliwe, niezbędne są jasno sprecyzowane, otwarte standardy pozwalające na stworzenie odpowiedniego oprogramowania do orkiestracji i zarządzania aplikacjami.

Kolejny trend dotyczy migracji aplikacji. Rozmawiałem z przedstawicielami dużej firmy telekomunikacyjnej, która w ciągu ostatnich 3 lat przeniosła do chmury 4% aplikacji. Jeśli proces migracji będzie realizowany w tym tempie to firma będzie potrzebowała około 100 lat, żeby w pełni przejść do chmury. To nie może tak działać.

Migracja starych aplikacji do kontenerów i chmury to ogromny problem dla firm. Dlatego też IBM dużo inwestuje w rozwiązania określane jako „cloud migration factory”, które mają ułatwiać i przyspieszać przenoszenie aplikacji do chmur. M.in. po to przejęliśmy Red Hata, który wykorzystuje otwarte technologie do orkiestracji i zarządzania aplikacjami niezależne od konkretnej chmury.

Jakie ogłoszenia zaprezentowane podczas ostatniej konferencji IBM Think były najważniejsze?

Oprócz przejęcia Red Hata również plany rozszerzania zastosowań sztucznej inteligencji na wszystkie aplikacje. Bo SI w początkowym okresie rozwoju było wykorzystywane w aplikacjach specjalistycznych, na przykład w onkologii, itp. Teraz zaczyna znajdywać coraz więcej różnych zastosowań. W niedalekiej przyszłości trudno będzie znaleźć aplikację lub proces biznesowy, który nie wykorzystuje jakiegoś rodzaju mechanizmów sztucznej inteligencji.

Dlatego bardzo dużo inwestujemy w sztuczną inteligencję, ale jeszcze ważniejsze jest to, że robimy to w oparciu o otwarte standardy dostępne dla każdego i dla każdej platformy. Przykładem jest ogłoszone podczas IBM Think Conference rozszerzenie dostępności usług Watson na wszystkie najpopularniejsze platformy chmurowe.

Czy to znaczy że IBM Cloud staje się mniej ważny?

Oczywiście nie, ale to zależy jaką definicję IBM Cloud przyjmiemy. Bo IBM Cloud to w zasadzie rozbudowane środowisko zawierające nie tylko usługi chmurowe, ale również mechanizmy orkiestracji, kontenery, narzędzia do migracji. Oprócz tego IBM oferuje usługi konsultingowe ułatwiające firmom stworzenie strategii, usługi migracyjne oraz wdrażania usług w IBM Cloud.

Wiele firm oferuje usługi chmurowe, ale to, co wyróżnia IBM, to kompletny zestaw rozwiązań klasy korporacyjnej, które zapewniają wysoką dostępność, zgodność ze standardami, możliwość szybkiego odtworzenia systemu i danych w przypadku jakiejkolwiek awarii itd.

Warto przypomnieć, że tylko w 2018 roku byliśmy świadkami poważnych awarii systemów chmurowych udostępnianych przez największych dostawców usług. Dlatego szczególną uwagę przykładamy do tego by takie przypadki nie dotyczyły IBM Cloud. Ale jednocześnie jesteśmy przekonani, że przyszłość należy do systemów multi-cloud. Oczywiście bylibyśmy zadowoleni, gdyby IBM Cloud zdominował rynek, ale jest to nierealne.

Czy IBM Cloud zapewnia lokalizację przechowywania danych, np. w Polsce?

Tak, ale jest to pytanie dotyczące rozwiązań wykorzystujących chmury publiczne, prywatne i hybrydowe. Bo klient może przechowywać dane w chmurze prywatnej, zlokalizowanej we własnym centrum danych lub skorzystać z prywatnej chmury hostowanej w zewnętrznym centrum danych, która stosuje np. wydzielony, odizolowany obszar infrastruktury znajdującej się we współdzielonym z innymi użytkownikami budynku. IBM ma w Polsce takie centra danych, np. w Warszawie.

Zdajemy sobie sprawę, że są takie branże, na przykład finansowa, na które prawo nakłada specjalne obowiązki dotyczące zabezpieczania i przechowywania danych. Trudno też sobie wyobrazić, by agencje rządowe zdecydowały się na retencję danych w systemie, który pozwala na ich przechowywanie w innym kraju.

Ale nawet organizacje rządowe coraz częściej decydują się na wykorzystanie chmur publicznych. Dotyczy to oczywiście aplikacji nie mających znaczenia krytycznego lub takich, które nie gromadzą danych, jak np. strony webowe.

Dobrym rozwiązaniem są chmury hybrydowe. IBM oferuje narzędzia umożliwiające zbudowanie takiej chmury oraz jej orkiestrację, co oznacza, że użytkownik może przenosić obciążenia między chmurą publiczną i prywatną zgodnie z bieżącymi wymaganiami. Dane krytyczne i wrażliwe mogą być przechowywane w lokalnym centrum danych, a jeśli ich status się zmieni, to mogą zostać przeniesione gdzieś indziej.

Innym rozwiązaniem poprawiającym bezpieczeństwo danych jest oferowana przez IBM usługa pełnego szyfrowania, której towarzyszy instalowane lokalnie oprogramowanie do zarządzania kluczami szyfrującymi. W tym przypadku nikt, poza uprawnionym administratorem, nie ma dostępu do zapisanych informacji i w praktyce mogą one być przechowywane w dowolnym miejscu, dowolnej chmurze bez obawy o bezpieczeństwo. Sądzę, że szyfrowanie to przyszłość systemów retencji danych.

Jaki jest poziom adaptacji chmury w regionie CEE?

W ogólności region CEE jest niewątpliwie w tyle za USA, Wielką Brytanią lub Niemcami. Ale jednocześnie mamy wiele przykładów wdrożenia bardzo zaawansowanych rozwiązań chmurowych, na przykład w krajach bałtyckich. Dotyczy to najczęściej nowych firm, które powstały już w erze chmury i nie mają problemu z koniecznością migracji starych aplikacji.

Jeśli chodzi o duże korporacje, to w ich przypadku większość menedżerów deklaruje intencje rozwoju systemów IT w kierunku rozwiązań chmurowych, ale na efekty tego trzeba będzie jeszcze zaczekać.


TOP 200