Zintegrowane zakłady

W ubiegłym roku POCH S.A. odnotował ponad 15-procentowy wzrost sprzedaży i znaczący wzrost zyskowności. Z całą pewnością pomogły w tym również rozwiązania informatyczne stosowane w spółce.

Pełna transparentność informacji zarządczej, szczegółowy wgląd w obszary sprzedaży, produkcji, logistyki, automatycznie dostępne raporty oraz rozwiązania pracy grupowej, to obecnie w firmie POCH standard stanowiący podstawę do podejmowania szybkich i właściwych decyzji biznesowych. Jest to możliwe dzięki wdrożonemu w 2006 roku systemowi Impuls BPSC oraz zintegrowanym z nim narzędziom Cognos i Lotus Notes.

"To potężna zmiana, dzięki której firma stała się bardziej otwarta na klienta i aż do bólu mierzalna. Dziś wiemy, że bez zasadniczej zmiany w środowisku informatycznym i bez integracji nie udałoby nam się zdobyć obecnej pozycji rynkowej" - uważa Dominik Micuła, dyrektor IT w firmie POCH S.A.

Przed wdrożeniem systemu całą działalność gliwickich zakładów obsługiwały praktycznie cztery, działające niezależnie od siebie, systemy. Jeden z nich odpowiadał za wsparcie procesów kontroli jakości. Drugi - za obsługę gospodarki magazynowej, dystrybucji i obszaru finansowego. Na to nakładało się autorskie rozwiązanie usprawniające zarządzanie relacjami z klientami oraz osobny system do środków trwałych i obszaru kadrowo-płacowego. Tym, czego środowisku informatycznemu POCH brakowało najbardziej, była integracja informacji o poszczególnych obszarach działalności. "Wymiana informacji była prowadzona ręcznie, w najlepszym razie za pomocą arkuszy kalkulacyjnych. Nie było czegoś takiego jak możliwości analityczne" - wspomina Dominik Micuła, dyrektor IT w firmie POCH S.A.

W 2003 roku firma, działająca jeszcze pod szyldem "Polskie Odczynniki Chemiczne" S.A., została wykupiona przez Kulczyk Holding. Wtedy też spółce nadano obecną nazwę POCH S.A., wdrożono nowe logo, po czym rozpoczął się czas intensywnej modernizacji i rozwoju. Radykalnie zmieniło się też podejście do informatyzacji. "Wspólnie z zarządem doszliśmy do wniosku, że dalej nie da się tak funkcjonować i realizować wzrostów założonych przez nowego właściciela. Stało się jasne, że zarząd potrzebuje spójnej informacji o biznesie, a pracownicy - zintegrowanego narzędzia wspomagającego codzienne obowiązki" - mówi Dominik Micuła. Wspomina też, że przy tak dużym rozdrobnieniu indeksów i kontrahentów oraz rosnących wymaganiach jakościowych korzystanie z kilku odrębnych systemów stawało się coraz większym problemem. Pojawił się plan wdrożenia zintegrowanego rozwiązania klasy ERP. Sam proces wyboru oprogramowania trwał około ośmiu miesięcy.

Oczekiwania i zapytania

"Przygotowaliśmy dwie wersje zapytania ofertowego - ogólne i szczegółowe. Na bazie ogólnych odpowiedzi wytypowaliśmy siedmiu dostawców, do których skierowaliśmy bardziej rozbudowane zapytania" - mówi Dominik Micuła. Podkreśla, że szczególną uwagę poświęcono funkcjonalnościom związanym z kontrolą jakości i produkcją. Mniejszy nacisk położono na bardziej typowe mechanizmy, m.in. z zakresu księgowości. W firmie POCH specyficzny jest też sam proces produkcyjny. "Nasza działalność wytwórcza jest połączeniem produkcji wielko- i małoskalowej. Mamy w ofercie wyroby, które wytwarza się nawet w ilości rzędu jednego kilograma" - dodaje dyrektor IT gliwickiej firmy. Według niego, duży nacisk kładziono też na możliwości prognozowania terminów realizacji dostawy dla klienta oraz integrację kontroli jakości z produkcją. "Musimy spełniać wysokie normy jakościowe i wymagania dotyczące przebiegu procesu produkcyjnego uwzględniającego produkcję szarżową na dedykowanych gniazdach. Początkowo żaden z systemów nie miał modułu kontroli jakości spełniającego wszystkie nasze wymagania" - mówi Dominik Micuła.


TOP 200