Zabytkowa informatyka

Współczesna technologia oferuje muzealnikom narzędzia umożliwiające dotarcie do odbiorców w atrakcyjnej formule. Coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania na urządzenia przenośne. Niestety, na razie tylko nieliczne muzea z nich korzystają.

"Większość muzeów posiada dziś komputerowe systemy inwentaryzacyjne, lecz gromadzone w nich zdjęcia i opisy eksponatów są zwykle całkowicie niedostępne dla ludzi z zewnątrz, nawet tych, profesjonalnie zainteresowanych zbiorami. Student piszący w Argentynie pracę na temat kultur europejskich nie ma najmniejszej szansy z nich skorzystać. W kontaktach ze światem muzea ograniczają się zazwyczaj do wykorzystania informatyki, w celu stworzenia strony WWW prezentującej ofertę muzeum - informacja o wystawach, godziny otwarcia, mapa dojazdu i tyle. Tymczasem, muzea są tylko jednym z wielu oferentów na rynku wolnego czasu. Jeśli nie będą potrafiły zaoferować czegoś, co przyciągnie młodych ludzi, przegrają z kretesem z kinem 3D i galerią handlową" - mówi dr inż. Wojciech Wiza z Katedry Technologii Informacyjnych Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

dr Adam Czyżewski, dyrektor Muzeum Etnograficznego w Warszawie, jednego z najszybciej unowocześniających się muzeów w Polsce o treści i przekazie wystaw; interaktywności i infokioskach oraz informatyce w muzeach.

Na rynku nie brakuje rozwiązań, które mogą wzbogacić doświadczenie osoby zwiedzającej muzealne ekspozycje. Jednym z nich jest system bezprzewodowych, połączonych ze , osobistych odbiorników SENNHEISER guide PORT, dzięki którym zwiedzający mogą w trakcie zwiedzania wysłuchać w wybranym przez siebie języku nagrań związanych z poszczególnymi fragmentami wystawy i konkretnymi eksponatami. Niby żadna nowość, ale dzięki specjalnym identyfikatorom umieszczonym w pobliżu kolejnych eksponatów odpowiedni fragment nagrania zaczyna się odtwarzać automatycznie w momencie, w którym zwiedzający zbliży się do danego obrazu czy instalacji. Dzięki temu cały system jest bardziej przyjazny dla osób starszych, niepełnosprawnych albo zwiedzających w grupie. Jeśli zwiedzający podejdzie do ekranu, na którym wyświetlany jest właśnie film edukacyjny uzupełniający wystawę, usłyszy nagranie skorelowane z filmem. "W Polsce system guidePORT działa w tej chwili w ośmiu miejscach, m.in. w Muzeum Miejskim we Wrocławiu, gdzie cieszy się bardzo dużą popularnością, zwłaszcza wśród cudzoziemców, i na gdańskiej Starówce (osoby planujące wycieczkę po mieście mogą wypożyczyć nadajnik w punkcie informacji turystycznej). Niedługo pojawi się również w Żelazowej Woli i w Pałacu Wilanowskim"- mówi Tomasz Komorowski z firmy Aplauz, będącej wyłącznym dystrybutorem firmy Sennheiser w Polsce.

Muzealnicy, którzy chcieliby pójść krok dalej, mogą zainwestować w system typu Digital Signage, umożliwiający zdalne, scentralizowane zarządzanie treścią wyświetlaną na wszystkich nośnikach multimedialnych, które znajdują się w muzeum: zarówno tych uzupełniających merytorycznie wystawę bądź będących wręcz jej esencją, jak i tych, które przekazują zwiedzającym informacje porządkowe i promocyjne. Cały system wymaga instalacji centralnego serwera i niewielkich komputerów podłączonych do poszczególnych monitorów, na których zainstalowane jest oprogramowanie zarządzające wyświetlaniem treści. "Dzięki takiemu systemowi możemy uzupełnić ekspozycję malarstwa o multimedialne materiały na temat danego twórcy i ciekawostki związane z konkretnymi dziełami. Każde muzeum ma swoje ograniczenia przestrzenne i wiele dzieł sztuki latami leży w magazynach. Kontakt z dziełem za pośrednictwem ekranu nie zastąpi kontaktu bezpośredniego, ale da jakiś pogląd na zasoby muzeum i może stać się platformą prezentacji kompletu dokonań danego twórcy" - mówi Jacek Małka, kierownik działu rozwoju oprogramowania firmy Systems oferującej system AdLive. "Szacuje się, że 80 proc. zbiorów europejskich leży w magazynach. Najcenniejsze dzieła pokazywane są szczególnie rzadko ze względu na koszty związane z ich wystawieniem. Zdarza się, że w maleńkich muzeach o interesujących zbiorach brakuje połowy ekspozycji, bo została wypożyczona na inną wystawę, a przecież zwiedzającym można by udostępnić chociaż monitor ze zdjęciami obiektów, które wypożyczono" - dodaje Wojciech Wiza.


TOP 200