Wzloty i upadki

Wykonywanie zawodu informatyka to nie tylko udział w ciekawych projektach, wysokie zarobki i rosnący prestiż. Zawód informatyka to przede wszystkim konieczność ciągłego uczenia się.

Wykonywanie zawodu informatyka to nie tylko udział w ciekawych projektach, wysokie zarobki i rosnący prestiż. Zawód informatyka to przede wszystkim konieczność ciągłego uczenia się.

Z perspektywy kilkunastu lat widać dynamiczne zmiany specjalności w zawodzie informatyka. Wiele zanikło, wiele powstało nowych. Zmieniał się ich zakres i stopień szczegółowości wiedzy. Aby utrzymać się na ryku pracy, trzeba bacznie obserwować pojawiające się trendy i mody. To jedno z największych wyzwań zawodu informatyka - ciągłe doskonalenie się.

Spece od wszystkiego

Bezpowrotnie minęły czasy informatyków, specjalistów od wszystkiego. A jeszcze kilka lat temu niemal w każdej firmie średniej wielkości był co najmniej jeden taki fachowiec, który potrafił postawić serwer, zaprojektować prostą bazę danych, a w razie potrzeby naprawić drukarkę czy wymienić procesor w komputerze pani Iwonki. Znał się na serwisie sprzętu, sieciach lokalnych, doskonale rozumiał potrzeby personelu biurowego. A w razie potrzeby mógł w dwa tygodnie nauczyć się podstaw nowego narzędzia czy systemu.

Wraz z rosnącym poziomem komplikacji systemów informatycznych większość takich fachowców skupiła się na jednej z dziedzin błyskawicznie rozwijającej się informatyki. Skończyła się era "złotej rączki".

Programiści prostych baz danych

Prawie nie ma już zapotrzebowania na programistów prostych baz danych. Kiedyś znajomość Clippera i dBase czy MS Access gwarantowała nieźle płatną pracę.

Rozwój technologii bazodanowych spowodował, że te popularne jeszcze przed kilkoma laty produkty są wypierane przez bazy Oracle'a, Informixa i Microsoftu. Nawet niewielkie firmy, które dotychczas stanowiły grupę najwierniejszych użytkowników tego typu rozwiązań, decydują się na wdrożenie nowszych produktów i zatrudnienie znających je programistów.

Twórca prostych stron internetowych

Zakrawa to na paradoks, ale w epoce, gdzie niemal każda dziedzina działalności gospodarczej otrzymała przedrostek "e", obserwowany jest spadek zapotrzebowania na webmasterów tworzących proste strony. Przyczyną tego zjawiska jest m.in. ogromna podaż ofert ludzi chętnych do wykonywania tego typu pracy. Tworzenie stron WWW stało się sposobem dorabiania dla studentów, a nawet licealistów.

Powstało wiele firm specjalizujących się w tego rodzaju usługach.

Nastąpiła także zmiana zainteresowań potencjalnych odbiorców tych usług. Ich wymagania daleko wykraczają poza to, co reprezentuje typowy projektant stron WWW. Oczekują oni nie tylko umiejętności tworzenia estetycznych stron, ale także np. ich integracji z bazami danych.

Jednocześnie gwałtownie rośnie zapotrzebowanie na konsultantów ds. Internetu, potrafiących przeanalizować ofertę przedsiębiorstwa pod kątem ewentualnych możliwości wykorzystania Internetu w jego działalności.

Konsultanci: logistyka i zasoby ludzkie

Duże zapotrzebowanie na analityków i konsultantów zajmujących się dostosowywaniem procesów biznesowych do wymogów wdrożenia to nic nowego. Od co najmniej 3 lat każdy specjalista, znający problematykę finansową lub produkcyjną, nie musi obawiać się o swoją pozycję na rynku pracy. Pozostaje mu decyzja co do tego, czy woli pracować w firmie doradczej, u dostawcy tego typu rozwiązań, czy też u końcowego użytkownika technologii.

Obecnie najbardziej poszukiwani są konsultanci z doświadczeniem w dziedzinach związanych z logistyką i zarządzaniem zasobami ludzkimi. Wiele przedsiębiorstw, które wdrożyły systemy MRP II/ ERP kilka lat temu, planuje ich dalszą rozbudowę. Doceniając korzyści wynikające z wdrożenia, poszukują kolejnych obszarów zmniejszających koszty ich działalności. Ich uwaga skupia się właśnie na tych dwóch dziedzinach.

Programiści nowych technologii internetowych

Java, XML, ASP to hasła, które zawładnęły wyobraźnią tysięcy menedżerów, którzy dostrzegli w Internecie najkorzystniejszy kierunek rozwoju swoich przedsiębiorstw. Dlatego też gotowi są płacić krocie tym, którzy umożliwią im realizację tych planów. Drugą poważną grupę pracodawców stanowi sektor IT. Nie ma tygodnia, abyśmy nie usłyszeli o kolejnym planie zawojowania sieci.

Abstrahując od intencji kierujących składającymi tego typu deklaracje, trzeba podkreślić, że są one ogromną szansą dla osób znających nowoczesne technologie internetowe.


TOP 200