Wolny jak konsultant

Twierdzenie, że w Polsce brak jest warunków do funkcjonowania niezależnych konsultantów z zakresu informatyki, okazuje się nieprawdziwe. Działalność taką prowadzi wiele jednoosobowych firm.

Twierdzenie, że w Polsce brak jest warunków do funkcjonowania niezależnych konsultantów z zakresu informatyki, okazuje się nieprawdziwe. Działalność taką prowadzi wiele jednoosobowych firm.

Powszechny jest pogląd, że w Polsce nie ma jeszcze zapotrzebowania na usługi spec- jalistów, wynajmowanych na podstawie kontraktów do pracy przy wdrożeniach systemów informatycznych. Jako podstawową przyczynę tej sytuacji uważa się zachowawcze poglądy decydentów, którzy zatrudnianie "kontraktowych" informatyków uznają za zbyt ryzykowne i w związku z tym nawet przy stosunkowo niewielkich wdrożeniach wolą korzystać z usług renomowanych firm doradczych.

Wiele szans

Okazuje się jednak, że zapotrzebowanie na usługi niezależnych informatyków, przede wszystkim prowadzących wdrożenia systemów finansowo-księgowych, jest wysokie. Szacunkowe dane wskazują, że tylko w Warszawie działa kilkanaście małych firm, zajmujących się wdrażaniem autorskich, a także modyfikacjami cudzych rozwiązań. Żadna z nich nie ma problemu z pozyskaniem klientów. Niektórzy konsultanci wzbraniają się wręcz przed podpisywaniem kontraktów z kolejnymi klientami, skupiając się na utrzymaniu i aktualizacji stworzonych przez siebie systemów w 3-4 firmach.

Większość tych małych firm nie reklamuje się, a zlecenia otrzymuje przede wszystkim dzięki kontaktom prywatnym i referencjom udzielanym przez dotychczasowych klientów. Poważną część ich zleceń stanowią prace związane z audytem projektu czy wdrożenia wykonanego przez firmy informatyczne. Zlecenia zdobywane samodzielnie to jednak tylko część prac, wykonywanych przez konsultantów działających na własny rachunek. Są oni często wynajmowani do pracy nad większymi systemami. Wchodzą wtedy w skład zespołów wdrożeniowych, złożonych w całości z "wolnych strzelców", często pełnią funkcję analityków lub kierowników projektu. Na polskim rynku jest kilka firm - m.in. wchodząca w skład grupy ComputerLandu spółka Positive SA - które działalność w całości opierają na zatrudnianiu niezależnych konsultantów. W zależności od zleceń tworzone są tam zespoły projektowe.

Z pracownika właściciel

Niezależni konsultanci to najczęściej informatycy z dużych firm i agencji doradczych, którzy zdecydowali się prowadzić samodzielnie działalność. Wielu z nich założyło firmy przed 5-6 laty, gdy na rynku znacząco wzrosło zapotrzebowanie na systemy finansowo-księgowe. Jedną z niewielu polskich firm, oferujących wówczas tego rodzaju produkty, był MacroSoft, skąd pochodzi kilku niezależnych konsultantów. Ich zdaniem, oprogramowanie tej firmy jest świetną podstawą pracy samodzielnego wdrożeniowca, doskonale nadaje się do dalszych indywidualnych modyfikacji, a firma udostępnia kod źródłowy swoich produktów.

Podczas pracy w dużej firmie doskonale poznali produkty wspomagające zarządzanie, zdobyli doświadczenie przy wdrożeniach systemów informatycznych. Niektórzy z nich, tak jak Dariusz Lachowicz, założyli własne firmy doradcze tuż po zakończeniu studiów, inni przez kilka lat poznawali potrzeby odbiorców systemów wspomagających zarządzanie. Dzięki pracy w firmach informatycznych zdobyli niezbędne kontakty, co pozwoliło im płynnie przejść do własnej firmy. "Rozpoczynając działalność na własną rękę, od razu miałem kilku klientów" - mówi Bolesław Kollesiński, który po odejściu z MacroSoftu założył własną firmę Biuro Usług Informatycznych Prosoft.

Dola i niedola konsultanta

Na początku ich praca polegała głównie na dostosowywaniu do indywidualnych potrzeb gotowych systemów informatycznych. Z czasem dopracowali się indywidualnych rozwiązań. Ich klientami są przede wszystkim firmy średniej wielkości, najczęściej z branży handlowo-usługowej, chociaż trafiają się także duże zakłady przemysłowe np. elektrownie. "Dobrymi klientami są przedstawicielstwa firm zagranicznych, składające swoje raporty do centrali" - mówi Dariusz Lachowicz, informatyk działający niezależnie, założyciel firmy Profix. - "Są to jednak klienci tymczasowi, którzy używają moich rozwiązań do czasu przejścia na platformę obowiązującą w całej korporacji".

Praca niezależnie działającego konsultanta nie kończy się z chwilą dokonania wdrożenia, które trwa z reguły od kilku do kilkunastu miesięcy. Stworzone rozwiązanie trzeba utrzymywać i rozbudowywać. Z niektórymi klientami współpraca trwa nawet 6-7 lat. Przyjęty model pracy sprawia, że małe, jednoosobowe firmy mogą obsługiwać jednorazowo nawet 20. klientów. U jednych doradcy projektują nowe moduły systemu lub dopisują kolejne funkcje, u innych zjawiają się raz na kilka miesięcy, by sprawdzić, czy rozwiązanie działa bez zakłóceń. Współpraca z wieloma klientami gwarantuje także ciągłość zatrudnienia. Większość konsultantów ma tyle pracy, że na pierwszy urlop może sobie pozwolić dopiero po kilku latach.

Dobór narzędzi wykorzystywanych przy tworzeniu systemu zależy przede wszystkim od indywidualnych potrzeb odbiorów, jednak niezależni konsultanci z reguły opierają się na pewnych, łatwych do modyfikacji, rozwiązaniach. "Dzięki zastosowaniu generatora aplikacji jedna osoba może zbudować system obsługujący nawet przedsiębiorstwo średniej wielkości" - mówi Bolesław Kollesiński. Niektórzy z nich, jak Dariusz Lachowicz, wciąż korzystają z produktów MacroSoftu.