Windowsgate - afera okienkowa

Żal konkurentów

Zarzuty dotyczące monopolu Microsoftu były przed kilkoma laty rozpatrywane także przez Komisję Wspólnoty Europejskiej (ECC). Najpierw na wniosek Novella organ ten badał zasady przyznawania upustów dla klientów, zaopatrujących się w duże pakiety produktów Microsoftu. Drugi pozew Santa Cruz Operation (SCO) dotyczył zmuszania firmy do wykorzystywania linii kodu Microsoftu w SCO Unix-Ware i OpenServer, a co za tym idzie - regulowania opłat licencyjnych.

W październiku ub.r. Microsoft został pozwany do sądu przez Sun Microsystems Inc. Koncern został oskarżony o wykorzystanie w swojej Javy w wersji niezgodnej z Javą opracowaną przez Suna. Chciano również pozbawić Microsoft prawa do używania na opakowaniach produktów znaku "zgodny ze standardami Javy". W odpowiedzi firma z Redmond złożyła kontrpozew o łamanie warunków zawartej wcześniej umowy licencyjnej. Sprawa ta nie znalazła jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia. Sun planuje także złożyć pozew przeciwko Microsoftowi o wykorzystaniu w Windows 98 kodu Java niezgodnego z wersją opracowaną przez niego. "Nie chcemy wstrzymania premiery nowej wersji systemu operacyjnego, chcemy jedynie uzyskać pewność, że otrzymamy produkt w pełni kompatybilny, za pośrednictwem którego programiści uzyskają możliwość implementacji technologii Java" - mówi Alan Baratz, prezes oddziału Suna ds. rozwoju Javy.

Świetlana przyszłość?

Na dwa miesiące przed zapowiadaną na 25 czerwca premierą nowej wersji Windows rozpoczęto kolejne postępowanie przeciw firmie z Redmond i nie można przewidzieć, jak się ono zakończy. W każdej chwili mogą również pojawić się zarzuty w stosunku do innego produktu firmy - Windows NT. Koncern ma wielu przeciwników, do których - oprócz silnych lobby gospodarczych w owych 20 stanach, firmujących pozew, i działaczy ruchu antymonopolowego - można zaliczyć także wiele koncernów i niezależnych firm komputerowych.

Microsoft ma w tej chwili ponad 90% udziałów w rynku systemów operacyjnych dla komputerów osobistych. Wpływy koncernu Billa Gatesa za ubiegły rok fiskalny, zakończony 30 czerwca 1997 r., wyniosły około 11,4 mld USD. Suma ta to zaledwie 15% wpływów koncernu IBM, który zakończył ub.r. wynikiem 75,9 mld USD. Koncern z Redmond dąży do zwiększenia wpływów pochodzących z rynku korporacyjnego, na razie jednak duże przedsiębiorstwa przeznaczają na produkty Microsoftu zaledwie 4% budżetu działów informatyki.

Dla COMPUTERWORLD komentuje

Tadeusz Aziewicz, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Nie ma wątpliwości, że Microsoft jest monopolistą. Jednak z punktu widzenia prawa, sam fakt bycia monopolistą nie jest naganny. Prawo zabrania jedynie stosowania praktyk monopolistycznych. O ile mi wiadomo, Microsoft zyskał swoją pozycję na rynku walcząc z konkurentami, a nie drogą nieuczciwych praktyk. W tym przypadku nie jestem więc przekonany o konieczności administracyjnej ingerencji, zwłaszcza na tak dynamicznym rozwijającym się rynku.

Dla nas sprawa Microsoftu to zupełnie nowy obszar. Z uwagą będziemy śledzić przebieg postępowania w Stanach Zjednoczonych, również z punktu widzenia dostosowania naszego prawa do nowych problemów pojawiających się wraz z wdrażaniem innowacji.

Do tej pory nikt nie wystąpił do Urzędu ze skargą na działalność Microsoftu w Polsce. Nie dotarły też do nas sygnały o bezposrednim zagrożeniu interesów konsumentów.


TOP 200