Wartość dla biznesu

Telekomunikacja, Internet, hurtownie danych, ERP - technologie, które tworzą wartość. Tu i teraz.

Telekomunikacja, Internet, hurtownie danych, ERP - technologie, które tworzą wartość. Tu i teraz.

Polscy menedżerowie IT, zapytani o trzy technologie tworzące największą wartość dla firmy, mówią o najnowocześniejszych narzędziach i oprogramowaniu.

W polskich przedsiębiorstwach szybko zyskują na znaczeniu sieci komputerowe. Są podstawą działania wszystkich ważniejszych aplikacji. Ich rola wzrasta w erze tzw. rozszerzonego przedsiębiorstwa i firm coraz ściślej współpracujących w ramach zintegrowanych łańcuchów dostaw. Wydajne połączenia są kluczem do osiągnięcia wystarczającej sprawności przepływu ludzi, towarów i usług. "Informatyka musi nadążać za rozwijającym się biznesem. Coraz ważniejsze będą więc rozwiązania służące planowaniu i zarządzaniu łańcuchem dostaw" - mówi Lech Barszczewski, główny informatyk Petrochemii Płock SA. "Kończy się era systemów uwzględniających w swym zakresie obszar pojedynczego przedsiębiorstwa, a dążenie do powiązania elementów łańcucha dostaw jest wymuszane tendencją do jego zoptymalizowania. Mechanizmy informatyczne są tu niezbędne. Największe firmy już to dostrzegają. Przedsiębiorstwa muszą przyzwyczaić się do konieczności udostępniania części informacji na zewnątrz po to, aby od razu optymalizować cały łańcuch, a nie tylko poszczególne jego części składowe".

Być może nie nadszedł jeszcze czas powszechnego zastosowania Internetu do zastosowań biznesowych, głównie ze względu na bezpieczeństwo przekazu danych i nie największą jeszcze liczbę użytkowników sieci wśród rodzimych konsumentów. "Internet umożliwia bezpośredni kontakt z klientem, brak skrępowania niedostatkiem fizycznych zasobów działu sprzedaży" - mówi Roman Maret, kierownik działu informatyki British American Tobacco.

Są jednak i inne możliwości przesyłania danych. "Technologią, która już teraz może być przydatna firmie, jest elektroniczna wymiana danych, czyli EDI - aktualnie obowiązujący system, działający na podstawie standardu EDIFACT z wykorzystaniem sieci pakietowych" - mówi Grzegorz Fitta, członek zarządu krakowskiego Banku Przemysłowo-Handlowego. "Wiele światowych firm w ogóle nie używa papieru, przede wszystkim wewnątrz korporacji. Przesyłanie setek różnych dokumentów jest zautomatyzowane. W Polsce, niestety, poza przodującymi firmami, poziom informatyzacji i świadomości informatycznej jest często wręcz żenujący". EDI jest już uznane za technologię bezpieczną i mimo, a może właśnie dzięki swojej popularności na zachodzie Europy, w Polsce stanowi czynnik zwiększający przewagę, nie zaś minimalizujący straty firmy decydującej się na jego zastosowanie. O jego rozpowszechnianiu decydują nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim zdolność porozumienia się dyrektorów. "Kluczowym momentem jest więc wybór pojedynczego operatora, tego samego dla partnerów handlowych lub branży. W polskich warunkach zawsze będzie to trudne ze względu na niezdolność porozumienia się menedżerów" - ocenia Grzegorz Fitta. W tej sytuacji konieczne stają się integracyjne inicjatywy ze strony dostawców usług. EDI jest, mimo tych trudności, zyskownym rozwiązaniem automatyzującym pracę. "W najbliższej przyszłości o wiele ważniejsze dla firmy niż dotychczas będą technologie przyjazne. Dotyczy to Internetu, który będzie opłacalny, jeżeli na skorzystanie z niego zdecyduje się więcej firm. Jeszcze nie jesteśmy gotowi, jako rynek, do takich inwestycji na szeroką skalę. Specjaliści, zabezpieczenia - to kosztowne. Upłyną co najmniej 3-4 lata, zanim firmy będące w środku stawki przejdą pewne etapy edukacji technologicznej" - twierdzi szef informatyki BPH.

Na niełatwej drodze rozwoju profesjonalnych zastosowań Internetu w Polsce stoi jednak kolejna przeszkoda: "Internet będzie stanowił doskonałą płaszczyznę komunikacyjną po całkowitym uregulowaniu kwestii bezpieczeństwa. Jego zastosowanie w kontaktach z konsumentami zostanie jednak okrojone przez mechanizmy oszczędzania, dopóki nie stanie się naprawdę powszechny. W USA dostęp do sieci jest wliczony w cenę abonamentu telefonicznego jako rozmowa lokalna" - mówi Kazimierz Leśniak, główny informatyk Pilkington Sandoglass z Sandomierza.

Internet jest wciąż jedną z najbardziej obiecujących technologii na najbliższą przyszłość. "Problemy Internetu niosą wiele obaw, które nie zawsze są uzasadnione. Dzięki zasadom korzystania z tej technologii, ustalonym odpowiednio wcześniej, na pewno będzie można tę technologię dopuścić do użytku w bankach" - mówi Dariusz Świątek, wicedyrektor departamentu informatyki w Banku Rozwoju Eksportu SA. "Wśród technologii znajdujących zastosowanie np. w bankowości, najważniejsze okażą się te z nich, które pozwolą na utrzymanie klientów. Wyróżnić tu można szczególnie nowoczesne kanały dystrybucji, umożliwiające kontakt z klientem".

Kontakt nie tylko z klientem, ale przede wszystkim z własnym przedstawicielem handlowym, umożliwiają już gdzieniegdzie komputery przenośne, podłączane do sieci firmy metodą dial-up lub nawet pracujące w trybie on-line. "Zdalne łączenie się z firmą, np. sprzedawców i innych osób pracujących samodzielnie, pozwala zredukować koszty, a zatem tworzyć wartość. Nie trzeba wynajmować powierzchni biurowej. Technologie, które znajdują tu zastosowanie, istnieją dzięki miniaturyzacji i coraz większej integracji funkcjonalności dotychczas oddzielnych urządzeń, takich jak komputer podręczny i telefon komórkowy" - mówi Roman Maret.