Walka o ostatnią milę

Wraz z rozwojem technologii, operatorzy migrowali z dostępem do standardu 802.11g, który pozwalał uzyskać z sektora kilkadziesiąt Mb/s. Zmieniał się także szkielet sieci łączącej punkty dostępowe - do standardu 802.11a, który pracował na mniej zatłoczonych częstotliwościach 5 GHz. Z powodu zakłóceń w paśmie 2,4 GHz nie tylko szkielet, ale i dostęp z biegiem czasu był obsługiwany przez technologię 802.11a. Nie pozwoliło to znacząco zwiększyć oferowanych szybkości w stosunku do dobrze wykonanej sieci w standardzie 802.11g. Mniej zatłoczone pasmo 5 GHz pozwalało jednak na komfortową pracę.

Część małych operatorów wiąże nadzieje ze standardem 802.11n. Już teraz oferowane są kompletne rozwiązania warstwy dostępowej dla operatorów pracujące w tym standardzie. Przy idealnych warunkach z sektora stacji bazowej 802.11n można uzyskać ok. 300 Mb/s, co z pewnością spowoduje możliwość zaoferowania łączy na poziomie kilkudziesięciu Mb/s dla abonenta. Pozostaje pytanie o stabilność takiego rozwiązania, ponieważ należy pamiętać, że pracujemy na częstotliwościach nielicencjonowanych. Istotne jest też zapewnienie odpowiedniego szkieletu, który pozwoli na zasilenie tak pojemnych punktów dostępowych. Tu idealnym rozwiązaniem pozostają radiolinie pracujące w pasmach licencjonowanych, a także te pracujące w nielicencjonowanych, zwolnionych z opłat częstotliwościach 17 GHz oraz 24 GHz.

Zobacz również:

Scenariusze rozwoju "last mile"

W czasie, gdy przedsiębiorstwa i inne organizacje inwestują w sieci inteligentne, a klienci indywidualni oraz biznesowi konsumują każdą wolną część pasma bezprzewodowych i przewodowych łączy, rozwój sieci dostępowych jest konieczny.

Walka o ostatnią milę

Z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że technologie FTTx są obecnie najlepszą opcją dla ostatniej mili. Dzięki szybkościom osiąganym za ich pomocą można śmiało oferować klientom nie tylko dostęp do internetu czy transmisję danych, ale wiele różnorodnych usług dodanych, m.in. telewizję w rozdzielczości HD. Niestety inwestycje w FTTx są kosztowne, a pozbywanie się istniejących struktur, opartych na kablach miedzianych lub koncentrycznych, byłoby nieroztropne.

Można spodziewać się, że tradycyjne technologie xDSL/DOCSIS będą rozwijane i pozwolą na swobodną transmisję szerokopasmową na poziomie kilkudziesięciu Mb/s. Uważnie należy spoglądać w stronę sieci bezprzewodowych, ponieważ ich najbliższa przyszłość rysuje się niezwykle ciekawie.


TOP 200