W oczekiwaniu na ostudzenie umysłów

W Polsce informatycy w przedsiębiorstwach jeszcze dostatecznie nie nacieszyli się swoimi świeżo nabytymi serwerami i systemami, aby oddać je w zarząd firmie zewnętrznej.

W Polsce informatycy w przedsiębiorstwach jeszcze dostatecznie nie nacieszyli się swoimi świeżo nabytymi serwerami i systemami, aby oddać je w zarząd firmie zewnętrznej.

Jeśli ktoś sobie wyobraża, że informatyka to tylko "zimna" dziedzina techniczna, której zastosowaniem w firmach rządzi rachunek ekonomiczny i obiektywna rynkowa konieczność unowocześnień, jest w błędzie. Wszystkie sprawy związane z informatyką w przedsiębiorstwach w Polsce są przepełnione ogromnymi emocjami, namiętnościami i napięciami. Status informatyki w organizacjach i jej rola, a zatem rola i status ludzi się nią zajmujących, jeszcze bowiem się nie ustabilizowały. Powstają dopiero zręby gospodarki (i społeczeństwa) zinformatyzowanej i wiele jeszcze może się zdarzyć.

Na emocjonalną atmosferę składają się i wielkie pieniądze, które inwestuje się w informatykę, i jeszcze większe, które pozostały do zainwestowania, bo potrzeby są nadal ogromne; władanie strategicznym dobrem - informacjami; ciągle nie zaspokojone ambicje informatyków i ich chęć tworzenia; walka konkurencyjna powoli dojrzewającej branży informatycznej.

Outsourcing - jako częstsza, nie jednostkowa praktyka - pojawił się w Polsce niedawno i od razu wywołał ogromne emocje w informatycznym świecie. Należy się spodziewać, że temperatura sporów wzrośnie, ponieważ większość uczestników tego rynku jeszcze nie wie, co to takiego jest outsourcing.

Czy na pewno taniej?

Większość menedżerów, którzy przychylnie rozważają możliwość powierzenia firmie zewnętrznej pewnych obszarów zarządzania informatyką czy po prostu opieki nad nią, liczy przede wszystkim na zmniejszenie kosztów bez uszczerbku dla jakości, a wręcz z korzyścią dla niej. Oszczędza się przede wszystkim na etatach dla pracowników, wyposażeniu dla nich stanowisk pracy, wydatkach pośrednich (opłaty, miejsce biurowe itd.). Firmy bardziej doświadczone w dziedzinie zarządzania finansami cenią sobie także stabilność kosztów związanych z informatyką. Można to osiągnąć również w przypadku posiadania własnego rozbudowanego działu informatyki, ale od firmy zewnętrznej łatwiej to wyegzekwować ze względu na podpisany stały kontrakt. Im więcej firma zapewni sobie takich przewidywalnych kosztów, wprost zależnych od rozmiarów pracy do wykonania, tym łatwiej jej zarządzać rachunkiem wyników. Jeśli na przykład w wyniku ukończenia wdrożenia dużego projektu okazuje się, że 20% wykwalifikowanych i kosztownych specjalistów nie jest już potrzebnych, to zwolnienie ich staje się problemem społecznym i finansowym. Jeśli zajmuje się tym firma zewnętrzna, takiego problemu i wydatku nie będzie, a ponadto zarząd z góry o tym wie i może tak "zaoszczędzonymi" pieniędzmi gospodarować.

Są trzy obszary, które wyznaczają krąg emocji wokół outsourcingu: kalkulacja kosztów i zysków, pozycja szefa informatyki w strategii i w strukturze przedsiębiorstwa oraz profesjonalizm usługowych firm informatycznych.

Innym argumentem finansowym przy outsourcingu jest możliwość rozłożenia na dłuższy okres wydatków inwestycyjnych. Nie jest przypadkiem, że zachodnie firmy często do outsourcingu dochodziły przez leasing serwerów czy innych maszyn. Potem rezygnowały z zakupu serwera, który pozostawał własnością firmy wykonującej usługę outsourcingową.

Przedstawiciele przedsiębiorstw, z większym doświadczeniem w zakresie korzystania z outsourcingu, w których zewnętrzne firmy informatyczne zajmują się administrowaniem siecią, serwisem i archiwizacją, zżymają się gdy mówi się o niższych kosztach. Twierdzą, że początkowo wcale nie są one niższe, dopiero z biegiem czasu się zmniejszają, aż w końcu są znacznie niższe niż utrzymywanie własnego, rozbudowanego działu informatyki. Podkreślają natomiast, że zyski trzeba przede wszystkim dostrzegać w stałej, bardzo wysokiej jakości usług informatycznych, świadczonych przez firmy wyspecjalizowane w outsourcingu. Informatyka jest bo

wiem biznesem tych firm, inwestują w nią, rozwijają systemy i procedury pracy na rzecz klienta, gromadzą doświadczenie. Tego wszystkiego nie musi już robić i wydawać na to pieniędzy przedsiębiorstwo, które zdecyduje się na outsourcing. Może je zainwestować w swój właściwy biznes i w nim się doskonalić. I to jest właśnie ten zysk - możliwość trafniejszego gospodarowania pieniędzmi.