VIS: Brama do raju

Polityka imigracyjna Unii Europejskiej pełna jest sprzeczności: z jednej strony brakuje rąk do pracy i należy wspierać legalną imigrację, z drugiej powstaje nowy, scentralizowany biometryczny system informacyjny wydawania wiz i kontroli granicznej (VIS), który może skutecznie zablokować chętnym drogę do unijnego raju.

Polityka imigracyjna Unii Europejskiej pełna jest sprzeczności: z jednej strony brakuje rąk do pracy i należy wspierać legalną imigrację, z drugiej powstaje nowy, scentralizowany biometryczny system informacyjny wydawania wiz i kontroli granicznej (VIS), który może skutecznie zablokować chętnym drogę do unijnego raju.

Liczba wydanych wiz w polskich urzędach konsularnych w 2006 r.

Liczba wydanych wiz w polskich urzędach konsularnych w 2006 r.

Na ścianie biura Polskiej Akcji Humanitarnej (PAH) wisi charakterystyczny plakat. Zaznaczone są na nim przejścia graniczne w nowych krajach członkowskich Unii Europejskiej oraz ośrodki dla uchodźców z numerami kontaktowymi. "Z roku na rok obserwujemy profesjonalizację służb granicznych. Te - postępując zgodnie z unijnymi procedurami - bardzo uważnie rozpatrują wszystkie przypadki nielegalnej imigracji oraz wnioski o przyznanie statusu uchodźcy. Tylko uznani, zarejestrowani uchodźcy mogą swobodnie poruszać się po Strefie Schengen" - mówi Małgorzata Gebert z PAH.

Jej zdaniem nie mamy polityki imigracyjnej, której brak maskuje gorliwe przestrzeganie unijnych, biurokratycznych procedur. "Jestem zaniepokojona jak będzie wyglądała sytuacja, gdy staniemy się pełnoprawnymi członkami Strefy Schengen" - dodaje Małgorzata Gebert. Z punktu widzenia przedstawicieli organizacji humanitarnej, która pomaga od lat uchodźcom, każda nowa bariera administracyjna musi niepokoić. W przypadku wdrożenia Wizowego Systemu Informacyjnego VIS (Visa Information System) podwójnie.

O ile System Informacyjny Schengen (SIS) ma charakter policyjny i bezpośrednio nie wpływa na liczbę imigrantów oraz legalizację pobytu uchodźców, o tyle związany z nim VIS już tak. Będzie wszak zarządzał wnioskami wizowymi o wjazd na teren krajów członkowskich obszaru Schengen (23 państwa z 27 krajów Unii Europejskiej oraz Norwegia i Islandia, również objęte Traktatem z Schengen). Według unijnych założeń już wkrótce liczba wniosków o wydanie wizy Schengen przekroczy 20 mln rocznie, zaś liczba sprawdzeń ważności wydanych wiz - 45 mln rocznie. Jeśli do tego dodamy konieczność pobierania odcisków dziesięciu palców w unijnych konsulatach przy składaniu wniosków wizowych, następnie zaś czterech na przejściach granicznych, problemy techniczne i organizacyjne mogą skutecznie zdezorganizować ruchy migracyjne między światem a UE.

"Siłą rzeczy muszą nastąpić pilne zmiany w organizacji konsulatów poszczególnych państw Unii Europejskiej oraz w punktach kontroli granicznej. To warunek sine qua non poprawnego działania systemu VIS" - postuluje Włodzimierz Marciński, koordynator podprogramu SIS II i VIS w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Dlaczego VIS?

  • Wzmocnienie kontroli przed napływem osób niepożądanych.
  • Lepsza identyfikacja osób wjeżdżających do strefy Schengen.
  • Przeciwdziałanie terroryzmowi.
  • Pogłębienie współpracy służb granicznych i konsularnych /konsultacje VISION/.
  • Zastosowanie nowych metod identyfikacji /biometria/.

Źródło: Prezentacja Włodzimierza Marcińskiego na naszej konferencji "Wolność i bezpieczeństwo: Europa bez granic"

Jak ma działać VIS

Na system VIS złożą się: centralna baza danych wizowych C-VIS (Central Visa Information System), systemy krajowe N-VIS (National Visa Information System) połączone z C-VIS oraz systemy lokalne. Z tych ostatnich mają korzystać placówki konsularne, przejścia graniczne, urzędy imigracyjne i posterunki policji. System ten ma kosztować 157 mln euro, zaś jego utrzymanie - ok. 35 mln euro rocznie.

<hr>

Włodzimierz Marciński, koordynator podprogramu SIS II i VIS w Ministerstwie Spraw Zagranicznych

Muszą nastąpić pilne zmiany w organizacji konsulatów poszczególnych państw Unii Europejskiej oraz w punktach kontroli granicznej. To warunek sine qua non poprawnego działania systemu VIS.

<hr>

Wymiana danych pomiędzy Wizowym Systemem Informacyjnym VIS i Schengeńskim Systemem Informacji SIS ma następować na poziomie centralnym. Załóżmy, że obywatel kraju spoza Unii Europejskiej złoży wniosek wizowy w którymkolwiek z konsulatów państwa członkowskiego. Jeśli okaże się, że wcześniej był już wydalony z UE - informacja na ten temat znajdzie się w SIS II - nie otrzyma wizy. I na odwrót: gdyby zjawił się na granicy ze sfałszowaną wizą, jej uwierzytelnienie nastąpi dzięki wymianie informacji między SIS a VIS.

"Wnioskodawca musi zgłosić się do konsulatu z paszportem, zdjęciem, wypełnić stosowne formularze, następnie złożyć odciski palców" - klaruje Włodzimierz Marciński. Od strony organizacyjnej sam przebieg procesu wydawania wiz wyglądałby zatem tak: pracownik konsulatu przyjąwszy aplikację wizową, załączniki i opłaty, wprowadza do systemu komputerowego podstawowy zasób informacji o wnioskodawcy połączony ze zbiorem danych biometrycznych (odciski palców i zdjęcie). Zgodnie z procedurami Konwencji wykonawczej z Schengen następuje dokonanie tzw. sprawdzeń wizowych: czy ta osoba jest poszukiwana do wydalenia ekstradycyjnego i czy trzeba jej odmówić wjazdu na terytorium Schengen. Potem jest podejmowana decyzja na tak lub nie i rejestrowana w systemie użytkownika instytucjonalnego oraz przekazana do bazy centralnej. Gdy zostanie fizycznie przygotowana wiza, także trafia tam jej numer.