VIS: Brama do raju

Znowuż na granicy podróżny legitymuje się paszportem z wklejoną wizą oraz składa odciski czterech palców. Strażnik sprawdza w bazie VIS poprawność danych alfanumerycznych (w tym numery wizy) oraz biometrycznych.

<hr>

Schemat

Schemat

Architektura systemu VIS

Wymiana danych pomiędzy Wizowym Systemem Informacyjnym VIS i Schengeńskim Systemem Informacji SIS ma następować na poziomie centralnym. Załóżmy, że obywatel kraju spoza Unii Europejskiej złoży wniosek wizowy w którymkolwiek z konsulatów państwa członkowskiego. Jeśli okaże się, że wcześniej był już wydalony z UE - informacja na ten temat znajdzie się w SIS II - nie otrzyma wizy. I na odwrót: gdyby zjawił się na granicy ze sfałszowaną wizą, jej uwierzytelnienie nastąpi dzięki wymianie informacji między SIS a VIS.

<hr>

Jak widać na system informacyjny VIS składa się kilka kluczowych elementów. Po pierwsze musi perfekcyjnie działać sieć transmisji danych, którą stanie się s-TESTA (Secure TESTA, bezpieczna sieć wymiany informacji między instytucjami UE, z której również będzie korzystać SIS II). Istotna jest jej przepustowość: 176 Kb liczy zbiór danych biometrycznych - odcisków 10 palców. Przy milionach składanych wniosków, następnie zaś odpytań bazy centralnej, sprawna łączność wybija się na pierwszy plan, szczególnie że odszukanie obrazu biometrycznego ma trwać nie dłużej niż 10 minut. To bardzo wyśrubowany czas. Notabene, inaczej niż przy systemie SIS II, tutaj nie będzie kopii narodowych baz VIS. Komisja Europejska chce w ten sposób trzymać w ryzach bazę danych biometrycznych w trosce o ochronę danych osobowych. Powstanie zatem ośrodek centralny w Strasburgu oraz ośrodek zapasowy w St. Johann. Nad centralnym oprogramowaniem pracuje konsorcjum HPS (Hewlett Packard + Steria), natomiast moduł biometryczny (ang. BMS) przygotowuje konsorcjum BRIDGE (Ascenture, Sagem Demence Securite Safran Group, Doon, Steria, Bull oraz Unigkey).

Gdyby głównym problemem w implementacji VIS była technika, pół biedy. Oczywiście rodzą się pytania, po co gromadzić latami logi zapytań do bazy SIS, co grozi przeciążeniem serwerów i nadmiernymi kosztami eksploatacyjnymi, ale to drobiazg wobec kłopotów w sferze politycznej i prawnej.

Na rozdrożu

Wciąż nie ma podstawy prawnej do uruchomienia VIS. Wciąż też trwają dyskusje nad projektem rozporządzenia Parlamentu Europejskiego oraz Rady w sprawie Wizowego Systemu Informacyjnego i wymiany danych pomiędzy krajami członkowskimi dotyczących pobytowych wiz krótkoterminowych - COM (2004) 835 z dnia 28.12.2004. To rozporządzenie wykonawcze ma określić m.in. kwestię stosowania obowiązkowej kontroli biometrycznej na granicach. Także ustalić, kto będzie miał prawo korzystać z bazy biometrycznej. Tutaj ścierają się interesy obrońców praw obywatelskich z interesami służb specjalnych posługujących się nośnym hasłem walką z terroryzmem. Wreszcie jak postępować w sytuacjach szczególnych, np. popsuje się system teleinformatyczny na przejściu kolejowym, gdy jest odprawiany pociąg pasażerski. Co robić? Puszczać, nie puszczać? Albo problem, którym żyjemy od kilkunastu dni: jak zorganizować odprawy graniczne podczas EURO 2012?

"Jeśli do końca roku nie będzie ostatecznych decyzji politycznych, trzeba będzie zamrozić prace nad VIS. Wówczas ostatecznie rozejdą się drogi systemów SIS II i VIS" - twierdzi Włodzimierz Marciński. Dodaje również, że bez względu na wszystko polski komponent systemów informacyjnych Schengen, jakkolwiek tworzony odrębnie przez użytkowników instytucjonalnych, zarządzany odrębnie oraz bardzo rozproszony, musi stanowić spójną całość. "Wadliwe działanie najmniejszego nawet jego komponentu może spowodować negatywną ocenę końcowej ewaluacji unijnej" - konstatuje.

Stan europejskiej polityki imigracyjnej

Przyjęty przez Komitet Europejski Rady Ministrów Komunikat Komisji Europejskiej, dotyczący kierunków rozwoju wspólnej polityki migracyjnej Unii Europejskiej, sugeruje m.in. konieczność włączenia nowych obszarów. Te nowe obszary to:

  • Legalna migracja, włączona w strefę zarówno polityk wewnętrznych, jak i zewnętrznych państw UE i integracja cudzoziemców.
  • Uwzględnienie regionów wysyłających, które graniczą z Unią Europejską od południowego wschodu.
  • Uwzględnienie obszarów Azji i Ameryki Łacińskiej jako nowych obszarów, z których wywodzić się będą imigranci do UE.

Słowem, UE przygotowuje się do zwiększonego napływu legalnych migrantów i poszukiwać ich będzie głównie w krajach, które leżą na wschód od Polski.

Globalizacja handlu i rynków pracy oraz malejący potencjał demograficzny Europy wymaga regulowanego otwarcia granic, które trudno pogodzić z wprowadzonymi ograniczeniami i rygorystycznej kontroli wjazdu. Sytuacja demograficzna i niedobory na rynkach pracy to czynnik skłaniający do poparcia polityki wspólnotowej. Tworzony zarys wspólnej europejskiej polityki migracyjnej zmierza w kierunku adaptacji zasad polityki krajów tradycyjnie imigracyjnych, takich jak USA, Kanada czy Australia.

Zarządzanie migracją pracowniczą, tj. ustalanie zasad rekrutacji i wspólnych kryteriów, przesuwać się będzie powoli na poziom Unii. Choć bez wątpienia rządy państw narodowych jeszcze przez długi czas będą miały swobodę i wolną rękę w kreowaniu własnej polityki migracyjnej. Działania przewidywane w Komunikacie, zarówno w ramach polityki wewnętrznej, jak i zewnętrznej UE, mają na celu zwiększenie m.in. atrakcyjności UE jako regionu przyjmującego legalnych migrantów przy jednoczesnej walce z nielegalną migracją.

Oprócz ułatwień w dostępie do rynku pracy określonych kategorii imigrantów, jak np. pracowników wysoko wykwalifikowanych i sezonowych, przewiduje się utworzenie Portalu Imigracyjnego, Europejskiego Portalu Mobilności Zawodowej, czy też Europejskiego Portalu Mobilności Naukowców. Proponuje się również tworzenie w poszczególnych krajach członkowskich centrów migracyjnych, które zajmowałyby się szeroko rozumianą promocją legalnego zatrudnienia, jak też pomocą w jego znalezieniu, bądź rozpowszechnianiem informacji na temat innych form mobilności zawodowej (np. wymiany studentów) w krajach UE.

Opracował: Jarosław Mojsiejuk, Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji


TOP 200