Sprawiedliwość po nowemu

Sądy przestają być warownymi, trudno dostępnymi twierdzami. Dla zachowania sprawności działania, w ich interesie leży powierzenie obsługi niektórych spraw, na przykład związanych z rejestrami, samym zainteresowanym.

Wróć do sekcji Lider informatyki W domu skazanego montuje się specjalne urządzenie radiowe przypominające telefon. Wysyła ono sygnał, który pokrywa swym zasięgiem dozwolony przez sąd obszar poruszania się skazanego. Po części, zresztą, pełni również funkcję telefonu - w nagłych przypadkach możliwa jest komunikacja z centrum monitoringu. Na nogę skazanego nakładana jest specjalna opaska. Jeżeli znajdzie się ona poza zasięgiem sygnału, wszczynany jest alarm. Każda próba jej usunięcia czy unieszkodliwienia również wywołuje alarm. Na miejsce wysyłany jest natychmiast patrol interwencyjny. Nie są tolerowane żadne, nawet najmniejsze odstępstwa od warunków określonych przez sąd. Nie można wyjść nawet na chwilę na kawę czy na grilla do sąsiada, jeżeli sąd nie zezwolił na opuszczanie granic własnej posesji lub mieszkania.

System Dozoru Elektronicznego, to jeden z najnowszych projektów zrealizowanych przez Departament Informatyzacji i Rejestrów Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości. We wrześniu tego roku został nim objęty pierwszy skazany, który otrzymał zgodę sądu na taki rodzaj odbywania kary. System funkcjonuje w modelu mieszanym - publiczno-prywatnym. Centrum monitoringu znajduje się w gestii Ministerstwa Sprawiedliwości i jest obsługiwane przez funkcjonariuszy Straży Więziennej. To tutaj trafiają wszelkie informacje o zachowaniach skazanych objętych elektronicznym dozorem. Wszystkie zarejestrowane dane są własnością państwa. Obsługą techniczną systemu zajmuje się natomiast firma prywatna. Do jej zadań należy montaż urządzeń radiowych i opasek. W jej gestii są również patrole interwencyjne, które w miarę potrzeb będą rozmieszczane na terenie całego kraju. "Takie rozwiązanie nie angażuje dodatkowo sił policyjnych" - tłumaczy Jarosław Paszke, dyrektor Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości.

Wokanda nad jeziorem

Z dobrodziejstw nowoczesnych technologii w coraz większym zakresie korzystają też już w swojej pracy sędziowie i prokuratorzy. Przesłuchania świadków na odległość, połączenia wideokonferencyjne z biegłymi stają się powoli codziennością polskiego wymiaru sprawiedliwości. Dzięki temu zmniejszają się koszty prowadzenia postępowań przygotowawczych i procesów. Nie ma na przykład potrzeby organizowania konwojów, co pozwala również wykorzystać siły porządkowe do innych, pilniejszych zadań.

Realizowane projekty informatyzacji prokuratur i sądów zakładają, że niebawem prokuratorzy i sędziowie będą się posługiwali tylko i wyłącznie dokumentacją w formie elektronicznej. Po zalogowaniu do systemu, osoby uprawnione będą miały dostęp do odpowiednich materiałów związanych z prowadzonymi sprawami. Nawet z domu czy z działki nad jeziorem w czasie weekendu. Nie trzeba będzie wozić z sobą grubych akt i troszczyć się, żeby nie uległy zniszczeniu lub zagubieniu. "Do korzystania z rozwiązań informatycznych przekonuje się już coraz więcej osób pracujących w wymiarze sprawiedliwości. Nawet starsi sędziowie czy prokuratorzy, mający swoje nawyki i przyzwyczajenia, coraz chętniej sięgają po nowoczesne metody pracy" - ocenia Jarosław Paszke.