Roboty kolejnej generacji będą wzdychać, chrząkać oraz uśmiechać się i płakać

Nic nie znaczące słowa uzupełniające rozmowę, czyli tzw. wypełniacze mające postać okrzyków "uh”, „aha” czy ”o”, zainteresowały ostatnio naukowców zajmujących się sztuczną inteligencją. Bo chociaż nie wnoszą one istotnych treści do rozmów prowadzonych między ludźmi, to w momencie gdy człowiek konwersuje z robotem, mogą już być istotne.

Temat ten podjął profesor Alan Black pracujący w Carnegie Mellon School of Computer Science. Stoi on na czele Language Technologies Institute, który zajmuje się między innymi syntezą mowy. Twierdzi on, że gdy wypełniacze takie wypowiada robot, to rozmowa staje się bardzie naturalna przypomina pogawędkę dwojga ludzi.

Roboty - takie jak np. Cortana - stosują już takie techniki, ale w ograniczonym stopniu i daleko im do tego, aby powiedzieć iż symulują w stu procent mowę człowieka. Rozmowa wygląda tu statycznie. Najczęściej jest tak iż człowiek zadaje po prostu pytanie lub coś mówi, a robot odpowiada czyniąc to w czysto mechaniczny sposób.

Zobacz również:

  • Ten robot może usiąść za kółkiem samochodu i kierować nim
  • Ta ciekawa technologia AI ulży życiu pracowników call center
  • Pierwsze firmy z finansowaniem NATO Innovation Fund
Roboty kolejnej generacji będą wzdychać, chrząkać oraz uśmiechać się i płakać

Alan Black chce to zmienić, tak aby robot np. w pewnym momencie przerwał na chwilę rozmowę, zadumał się i wtrącił do niej coś od siebie w rodzaju okrzyku „o....” lub zaśmiał się. Być może powinien się też od czasu do czasu np. zająknąć.

A śmiech jest przecież ważną częścią konwersacji, gdyż wyraża emocje, które trudno jest wyrazić samymi słowami. To samo dotyczy np. płaczu. Jeśli roboty mają być bardziej ludzkie, muszą mieć możliwość wyrażania w ten sposób swoich emocji. Inaczej będą się zawsze kojarzyć rozmawiającymi z nimi ludźmi z maszyną.

Chodzi też o to, aby roboty miały również osobowość, a nie zachowywały się zawsze tak samo. Tylko wtedy człowiek rozmawiający z robotem znajdującym się za ścianą nie będzie do końca pewny czy ma do czynienia rzeczywiście ze sztuczną inteligencją, czy z drugim człowiekiem.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200