Robot-magazynier, czyli przyszłość w magazynach Przemysłu 4.0

W magazynach Przemysłu 4.0 coraz częściej procesy są automatyzowane, a firmy dążą do tego, aby wiele zadań realizowanych było bez udziału człowieka. Na co można liczyć i jak się należy przygotować?

Organizacja Transparency Market Research opracowała raport „Global Industry Analysis, Size, Share, Growth, Trends, and Forecast 2016–2024”, który dotyczy logistyki globalnej. Okazuje się, że gospodarka cyfrowa zmieniła praktycznie wszystko, co związane jest z kupowaniem towaru przez ludzi – od infrastruktury przez handel i systemy płatności, po psychologię dotyczącą preferencji i oczekiwań konsumentów. Nie zmieniło się natomiast jedno: ciągle kupujemy przede wszystkim dobra fizyczne, a nie cyfrowe.

Do prawidłowego działania obecnej gospodarki konieczne jest przenoszenie towarów z miejsca na miejsce, a także ich magazynowanie. Cyfrowy świat ma ogromne potrzeby na fizyczną logistykę.

Co to oznacza dla firm? Aby sprawnie działać, ale też rozwijać się i realizować kolejne cele, przedsiębiorstwa powinny zainteresować się rozwiązaniami z Przemysłu 4.0 i automatyzacją. Tym bardziej że – jak czytamy w badaniu DHL ,„Digital warehousing: Are you ready for a smart warehouse?”– wiele firm boryka się dziś z takimi wyzwaniami, jak: brak wykwalifikowanego personelu, duża rotacja pracowników oraz starzejąca się siła robocza.

Zobacz również:

Właśnie tutaj przydają się nowoczesne technologie z Przemysłu 4.0. I nie chodzi o to, że zastępują one ludzi i przyczyniają się do zwolnień. Bardziej zasadnym argumentem jest to, że osób pracujących w magazynach i logistyce jest coraz mniej, a obecnie młodzi ludzie raczej wybierają inną karierę (m.in. programisty czy youtubera) i nie są zainteresowani pracą np. z wózkiem widłowym.

Roboty przemysłowe, autonomiczne ciężarówki czy drony to tylko przykłady rozwiązań, które mogą wykonywać prace związane z logistyką przy współpracy człowieka, sprawiając, że poszczególne zadania mogą być realizowane nawet wtedy, gdy personelu jest mniej, a zapotrzebowania na usługi coraz więcej.

Przykład wdrożenia z Logistyki 4.0

Spółka ISL przeprowadziła wdrożenie z Logistyki 4.0 dla firmy specjalizującej się w dystrybucji materiałów służących do komunikacji wizualnej: papierów dla poligrafii i biur, materiałów opakowaniowych i produktów z tworzyw sztucznych. Wdrożenie przeprowadzono w Polsce, w centrum dystrybucyjnym o powierzchni ok. 50 tys. mkw. i obejmowało automatyczne regały windowe Lean-Lift.

Magazyn papieru dekoracyjnego w arkuszach i folii samoprzylepnych w rolkach wyposażono w system dwóch regałów windowych Lean-Lift o wysokości ok. 10 m. Jeden regał Lean-Lift zajmuje powierzchnię 9 mkw., podczas gdy tradycyjne metody składowania wymagały aż 430 mkw. Jak udało się uzyskać taką oszczędność? Regał windowy można instalować w trudno dostępnych i nieużytkowanych miejscach, wykorzystując przy tym wysokość hali magazynowej. To pozwoliło odzyskać firmie nawet do 80% powierzchni składowania i przeznaczyć ją na inne potrzeby. Poza tym, że udało się zmniejszyć powierzchnię składowania z kilkuset do kilkudziesięciu metrów, do korzyści można zaliczyć także przyspieszoną realizację zleceń oraz wyeliminowanie pomyłek w procesie identyfikacji i kompletacji towaru.

Ciekawostką w przypadku regałów windowych Lean-Lift jest to, papier i folie są tam chronione przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych, m.in. kurzu i światła. Są składowane gęsto, co jest możliwe dzięki specjalnemu systemowi fotokomórek, mierzącemu wysokość towarów – w zależności od ich wielkości regał układa półki z towarami dynamicznie, nie pozostawiając pomiędzy nimi pustych przestrzeni. Wpływa to na lepsze wykorzystanie zajmowanej powierzchni i jest modelowym przykładem Logistyki 4.0.

Możliwości automatyzacji

Już teraz w wielu miejscach na świecie firmy wykorzystują zautomatyzowane rozwiązania w logistyce. Wyobraźmy sobie taki scenariusz: sklep internetowy może przyjmować i przetwarzać zamówienia w dowolnym momencie (w systemie 24/7), a na magazynie produkty mogą być w ciągłym ruchu. Jest to połączone z flotą ciężarówek czy samolotów, które przewożą towar i są monitorowane w czasie rzeczywistym. A wszystko po to, aby firma mogła stale optymalizować trasy i minimalizować sytuację, kiedy dany pojazd podejmuje się transportu. gdy ma ciągle sporo wolnego miejsca na towar.

Poza tym zmienia się sam sposób pakowania towaru – listy papierowe zostały zastąpione przez wybieranie głosowe, a niektóre magazyny wdrożyły nawet system rzeczywistości rozszerzonej (Augmented Reality – AR), wykorzystując np. rozwiązanie T-Systems Global Integrated Manufacturing Manager. Jak taki system działa w praktyce? Jak podaje T-Systems, jeden z jej klientów, firma motoryzacyjna, wykorzystuje smart okulary z systemem AR, aby łatwo rozpoznawać poszczególne części w magazynie, bez zerkania do katalogu i porównywania poszczególnych elementów po ich oznaczeniach. Dzięki temu kompletowanie zamówień przebiega szybciej i może być realizowane przez mniej wykwalifikowany personel.

Okulary Vuzix M100 wykorzystywane w systemie AR w magazynach, zintegrowane z systemem logistycznym T-Systems Global Integrated Manufacturing Manager.

Okulary Vuzix M100 wykorzystywane w systemie AR w magazynach, zintegrowane z systemem logistycznym T-Systems Global Integrated Manufacturing Manager.

Z kolei firma Opex oferuje systemy pakowania iBOT Perfect Pick, które automatycznie podają z półek magazynowanych towar dla pracowników. Nie są wymagane podnośniki czy przenośniki – całość jest zautomatyzowana i usprawnia proces komplementowania zamówień. Stale powstają również ciekawe, innowacyjne projekty, które nie są jeszcze wdrażane na dużą skalę, ale już teraz robią wrażenie. Jednym z takich przykładów jest system opracowany przez naukowców z MIT, którzy w tym roku pochwalili się bezprzewodową siecią dronów. Drony krążą po halach magazynowanych i są w stanie skanować oraz lokalizować poszczególne przedmioty szybciej niż człowiek, nawet jeśli to doświadczony pracownik.

Firmy, które decydują się obecnie na modernizację magazynu, znajdą na rynku wiele rozwiązań, m.in.: zautomatyzowane regały magazynowe, systemy transportu wewnętrznego, zrobotyzowane wózki widłowe, kody RFID, czy nawet drony i beacony. Wszystkie te środki pozwalają usprawnić działanie magazynu, wyeliminować błędy ludzkie, kontrolować zgromadzone zasoby, a także ich drogę na linie produkcyjne czy do klienta składającego zamówienia.

Jak się przygotować

Jeśli chcemy wykorzystywać nowoczesne rozwiązania w logistyce i dystrybucji, warto postawić na trzy obszary: poszerzanie wiedzy o technologii, poszerzanie wiedzy z zakresu łańcucha dostaw, pozyskiwanie umiejętności zarządzania Logistyką 4.0. Właśnie takie obszary wymienia firma doradcza Deloitte jako rekomendacje dla przedsiębiorstw, które odczuwają niepokój związany z przystosowaniem się do obecnych realiów.

W badaniu „The Fourth Industrial Revolutionis here – are you ready?”, które jednostka badawcza Forbes Insights przeprowadziła wśród 1603 menedżerów i dyrektorów dużych globalnych firm pod koniec 2017 r., zaledwie 25% ankietowanych deklarowało, że czuje się pewnie, jeśli chodzi o wprowadzanie rozwiązań usprawniających pracę ich magazynów i dysponuje odpowiednimi umiejętnościami i wiedzą z zakresu Przemysłu 4.0, by radzić sobie w przyszłości.

Wiedza o technologii. Najprościej rzecz ujmując, nowa technologia w miejscu pracy to konieczność uczenia się nowych umiejętności dla pracowników, aby ci mogli obsługiwać dane rozwiązanie. Jeśli więc firma wprowadzi w magazynie system oparty na AR i udostępni pracownikom smart okulary, by mogli łatwiej odnajdować i rozpoznawać produkty, trzeba nie tylko przeszkolić personel pracujący w magazynie.

Potrzebna będzie też odpowiednia wiedza z zakresu utrzymywania oprogramowania AR i tego, jak cały system oddziałuje na przestrzeń magazynową. Czasami może się również okazać, że trzeba będzie zaopatrzyć się w serwery i inne sprzęty, a także programistów czy techników do napraw.

Wiedza z zakresu łańcucha dostaw. Często konieczne jest odświeżenie wiedzy z zakresu łańcucha dostaw, a nawet nauczenie się pewnych czynności od nowa. Na przykład zadania, które dawniej były realizowane przez odrębne jednostki, zwane silosami – planowanie logistyczne, koordynację oraz wydawanie zamówień. Każda jednostka realizowała swoje zadanie i dopiero gdy je ukończyła, przekazywała je dalej, do następnej jednostki.

Dla porównania, w Przemyśle 4.0 wiele zadań jest teraz połączonych i realizowanych przez dane rozwiązanie w całości, zwłaszcza jeśli polegamy np. na systemach Internet of Things (internet rzeczy). Wszystko to sprawia, że takie stanowiska jak specjalista ds. rozliczeń czy koordynator logistyki mogą zostać połączone w jedną specjalizację. Warto wziąć pod uwagę, że Logistyka 4.0 to nie tylko nowe technologie w miejscu pracy, ale też nowe zawody i role do odegrania.

Pozyskiwanie umiejętności zarządzania Logistyką 4.0. Dużo pracy z Logistyką 4.0 będą mieć także menedżerowie, którzy zarządzają zespołami. Jak wiadomo, ludzie nie lubią zmian. Menedżerowie będą więc zmuszeni, aby zachęcać zespół i odpowiednio nim zarządzać, by pracownicy faktycznie wykorzystywali nowe narzędzia i systemy, zamiast odmawiać współpracy i polegać na starych, sprawdzonych rozwiązaniach.

Według Deloitte aż 60–70% firm ponosi porażkę we wprowadzaniu zmian, ponieważ wdraża nowe systemy i narzędzia, wydając na to często budżety sięgające milionów dolarów, ale nie tworzy formalnego procesu zarządzania zmianą, który pomagałby zrozumieć pracownikom strategiczny cel związany z wprowadzeniem konkretnych rozwiązań, zwłaszcza w kontekście ich pojedynczych stanowisk zawodowych, a nie firmy jako całości.

Firmy, które zastosują się do takiego podejścia, powinny dobrze przygotować się na kolejne lata i utrzymać rentowność, a także dobrą pozycję na tle konkurentów. Pamiętajmy, że Logistyka 4.0 to nie tylko technologie, ale przede wszystkim ludzie, którzy je wykorzystują.