Przemysł jak lokomotywa

Jeśli wierzyć przewidywaniom dostawów rozwiązań informatycznych, przemysł ma szansę stać się w tym roku sektorem ciągnącym niczym lokomotywa wyniki całej branży IT. Co ciekawe, liderami inwestycji mogą okazać się dotychczasowi outsiderzy: sektor spożywczy, duże zakłady chemiczne i przemysł ciężki.

Jeśli wierzyć przewidywaniom dostawów rozwiązań informatycznych, przemysł ma szansę stać się w tym roku sektorem ciągnącym niczym lokomotywa wyniki całej branży IT. Co ciekawe, liderami inwestycji mogą okazać się dotychczasowi outsiderzy: sektor spożywczy, duże zakłady chemiczne i przemysł ciężki.

Dostawcy rozwiązań IT, kierujący swoją ofertę do branży przemysłowej, powinni mieć powody do zadowolenia. Ubiegły rok przyniósł pierwszy od kilku lat wzrost popytu na rozwiązania informatyczne w tym sektorze. Było to oczywiście wynikiem akcesji Polski do Unii Europejskiej, związanego z tym strumienia dodatkowych środków finansowych na inwestycje w podnoszenie konkurencyjności przedsiębiorstw oraz wyraźnego wzrostu sprzedaży (w tym eksportu) odnotowanego przez producentów niemal wszystkich segmentów.

Ruszyła maszyna po szynach ospale

To dopiero początek inwestycji. Jak wynika z badań "Manufacturing strategies in Central Europe" przeprowadzonych w drugiej połowie ub.r. wśród kadry kierowniczej prawie 100 zakładów przemysłowych naszego regionu przez The Economist Intelligence Unit na zlecenie Oracle'a, inwestycje w systemy informatyczne będą jednym z kluczowych działań na rzecz zwiększenia swoich szans na rynkach przemysłowych Unii Europejskiej.

Co prawda inwestycje w technologie znalazły się dopiero na piątym miejscu listy priorytetów na najbliższe trzy lata, ale konieczność ich przeprowadzenia wskazała prawie połowa wszystkich ankietowanych. Poza tym większość inwestycji wymienianych obok informatyki: usprawnienie obsługi klienta (58%), sprzedaży i marketingu (57%), rozwój produktu (51%), a nawet inwestycje w szkolenia i rozwój kadr (49%), ściśle wiążą się z zakupem lub modernizacją systemów informatycznych. Czemu mają służyć inwestycje?

Najczęstsze odpowiedzi to: budowanie relacji z klientami, rozwój nowych produktów i usług oraz usprawnienie kanałów dystrybucji. "Zakłady przemysłowe w Europie Środkowej wchodzą w fazę dojrzałości. Od fazy działań związanych z obniżaniem kosztów siły roboczej przejdą w fazę poszukiwania usprawnień w innych obszarach. Od ekspansji przejdą do konsolidacji, a od wzrostu przez akwizycję do rozwoju poprzez dbałość o klientów i jakość produktów" - czytamy w raporcie stworzonym przez The Economist Intelligence Unit.

Zdaniem przedstawicieli branży IT wzrost nakładów na informatykę będzie dotyczył praktycznie wszystkich segmentów rynku, począwszy od "tradycyjnych" odbiorców produktów i usług, takich jak zakłady produkujące podzespoły, po branże dotychczas słabo zinformatyzowane, takie jak zakłady przetwórstwa spożywczego, chemia ciężka czy zakłady wydobywcze i stalowe. Inne będą jedynie motywy stojące za inwestycjami w rozwiązania informatyczne.

Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem

W przypadku branży motoryzacyjnej, dóbr konsumpcyjnych (a więc według ostatnich danych GUS branż o największej dynamice wzrostu) czy zakładów meblarskich inwestycje są konsekwencją dotychczasowego rozwoju.

"Ostatnie chude lata zmusiły firmy do oszczędności i cięć. Teraz po wyczerpaniu prostych rezerw muszą poszukać nowych sposobów usprawnień" - mówi Jan Woleński, dyrektor ds. sprzedaży w QAD. Te spoczywają przede wszystkim w technice zarządzania produkcją. Dlatego też już zinformatyzowane zakłady przemysłowe inwestują zarówno w poprawę organizacji produkcji, np. poprzez jej wyszczuplenie (Lean Manufacturing), jak i w rozwiązania udoskonalające łańcuch dostaw, co ma do minimum ograniczyć zapasy surowców i materiałów, jak i czas potrzebny do ich przesłania pomiędzy poszczególnymi ogniwami łańcucha. Dzisiaj efektywność przedsiębiorstwa zależy od sprawności systemu powiązań logistycznych. Minął już czas konkurencji pojedynczych fabryk. Nastał czas konkurencji całych łańcuchów dostaw.

W ramach poszukiwań usprawnień wiele zakładów dokonuje restrukturyzacji. Zmieniają strukturę geograficzną i podział zadań w obrębie jednostek organizacyjnych większych niż jeden zakład. To pociąga za sobą konieczność przemodelowania procesów i integracji poszczególnych lokalizacji (często uczestniczących w realizacji pojedynczego zlecenia produkcyjnego).

Wreszcie nadszedł też od dawna zapowiadany moment, kiedy firmy rozpoczną budowę aplikacji analitycznych bazujących na danych pochodzących z systemów transakcyjnych. Kilka tygodni temu dyrektor sprzedaży jednego z największych dostawców systemów ERP z zaskoczeniem stwierdził, że dziś praktycznie każde zapytanie ofertowe pochodzące od klientów chcących dokonać aktualizacji do nowej wersji oprogramowania przy okazji dotyka także sfery business intelligence. To świadczy o tym, jak palącą potrzebą dla zakładów produkcyjnych stają się systemy umożliwiające wyszukanie najsłabszych ogniw w łańcuchu produkcyjnym.


TOP 200