Przełączniki LAN

Niekwestionowanym liderem na rynku przełączników LAN jest firma Cisco - należy do niej aż 70% sprzedaży tych urządzeń na świecie (licząc wartość sprzedaży, dane Gartner Group). Jeśli weźmie się jednak pod uwagę dostawy przełączników liczone w portach, to udział ten oscyluje w granicach 40-50%. Resztę rynku zajmują głównie producenci produktów masowych i ich znaczenie rośnie.

Niekwestionowanym liderem na rynku przełączników LAN jest firma Cisco - należy do niej aż 70% sprzedaży tych urządzeń na świecie (licząc wartość sprzedaży, dane Gartner Group). Jeśli weźmie się jednak pod uwagę dostawy przełączników liczone w portach, to udział ten oscyluje w granicach 40-50%. Resztę rynku zajmują głównie producenci produktów masowych i ich znaczenie rośnie.

Rynek przełączników low end

To właśnie rynek produktów masowych i low end dla sieci ethernetowych LAN jest polem najbardziej zaciętej batalii. Według analityków z Gartnera w segmencie produktów warstwy 2 o stałej konfiguracji Cisco dostarczyło w 2002 r. jedną trzecią z 131 mln portów sprzedanych na rynku w ub.r. Grupa pościgowa to 3Com z 13%, a za nim producenci przełączników dla SOHO (Small Office/Home Office) - D-Link Systems i Netgear, z udziałami odpowiednio: 11 i 9%.

Na wzrost znaczenia mniejszych producentów wpłynęła powszechna na rynku low end standaryzacja. Dzięki niej klienci z małych i średnich firm nie obawiają się już wykorzystania do budowy swoich sieci urządzeń różnych producentów, kierując się głównie ceną.

Rynek sieci korporacyjnych

Na rynku korporacyjnych sieci szkieletowych, który analitycy definiują przez modularny sprzęt LAN warstwy 3, pozycja Cisco - zarówno pod względem wartości sprzedaży, jak i dostaw - jest najsilniejsza. Do giganta z San Jose należało w 2002 r. 74% wartego 4,5 mld USD rynku i 64% z dostarczonych w ub.r. 11 mln portów (dane Synergy Research Group).

Choć Cisco od dawna dużo znaczyło w dziedzinie przełączników, to jednak w ostatnich dwóch latach bardzo wyraźnie wzmocniło swoją pozycję kosztem konkurencji. Od 2000 r. zwiększyło swój udział w dostawach i sprzedaży modularnych przełączników warstwy 3 aż o ponad 20%. Dwa lata temu do Enterasys Networks należało 22% rynku sieci szkieletowych LAN (przełączniki warstwy 3), do Nortel Networks 12%, a do Extreme Networks - 10%. Teraz udziały tych firm opisują liczby jednocyfrowe.

Zdaniem analityków powodem tego jest kompleksowa oferta Cisco dla dużych korporacji, które poszukują raczej całościowej infrastruktury sieciowej (end-to-end) niż pojedynczych produktów do szkieletu sieci.

Rynek urządzeń specjalizowanych

O ile Cisco dominuje na rynkach sprzętu warstw 2 i 3, o tyle jego pozycja w segmentach specjalizowanego sprzętu przełączającego nie jest już tak oczywista. Owszem, sumując cały sprzęt warstw 4-7, Cisco w 2002 r. było rynkowym liderem. Jednak w segmencie sprzętu o stałej konfiguracji, zwanego przełącznikami webowymi lub urządzeniami równoważącymi obciążenie, Cisco uplasowało się za Nortelem, który w 2002 r. miał 40% wartego 202 mln USD rynku (udział Cisco - 28%), a przed F5 Networks, Radware i Foundry Networks, mającymi 10-proc. udziały (dane Synergy).

Jeszcze większa konkurencja jest na nowym rynku 10-gigabitowego Ethernetu, na którym - zdaniem Synergy - liderem jest Foundry, do której należy połowa wartego 57 mln USD w 2002 r. rynku. Cisco jest drugie z 41%, a Extreme, Nortel i Avaya mają po 5%.

Zdaniem analityków o takiej sytuacji na rynkach warstw 4-7 i 10 Gigabit Ethernetu decyduje ich otwartość. W odróżnieniu od sprzętu warstwy 3, wysokospecjalizowane produkty nie są kupowane jako część oferty całościowej infrastruktury, a oddzielnie, do konkretnych celów.

Co nowego w ofercie?

W tym roku coraz więcej dostarczanych na rynek przełączników dysponuje portami 10 Gb/s. Jednak na razie niewiele firm zechce zapewne budować sieci LAN, które są oparte wyłącznie na tej technologii. Powód jest prosty - brak aplikacji, które wymagałyby w każdym punkcie sieci aż tak dużych przepływności. Jednak przełączniki 10 Gb/s mogą znaleźć inne zastosowanie. Węzły sieci wyposażone w pojedyncze porty 10 Gb/s można stosować do agregowania ruchu 1 Gb/s i budowania szybko pracujących połączeń (szkielet sieci) obsługujących komunikację między przełącznikami 100 i 1000 Mb/s.

Użytkownicy zawsze zwracają szczególną uwagę na parametr określający, jak szybko pracują porty przełączników. Trzeba jednak pamiętać, że dla niektórych aplikacji dużo ważniejszą cechą przełączników niż przepustowość portów jest parametr określający opóźnienie (czas potrzebny do przełączenia ramki między portem wejściowym a portem wyjściowym). Są to takie aplikacje, które przesyłają dane audio przez sieci IP (VoIP) lub strumienie danych multimedialnych. Nawet nieznaczne opóźnienie może w takich przypadkach obniżyć jakość sesji. Dlatego producenci przełączników stosują różne metody, aby opóźnienie to nie przekraczało kilkudziesięciu mikrosekund.

Inne parametry, które powinny charakteryzować przełączniki wyższej klasy, to: możliwość agregowania ruchu (integrowanie portów), awaryjne przełączanie połączeń (czas przełączenia nie powinien przekraczać 0,5 s) i QoS (w tym obsługa Differentiated Services i możliwość przypisywania poszczególnym strumieniom danych różnych priorytetów).

Już rok temu w naszym przeglądzie produktów pisaliśmy o technologii XRN (eXpandable Resillient Architecture) firmy 3Com. Jednak dopiero rok 2003 przyniósł konkretne produkty. Idea polegająca na tym, aby z kilku przełączników zbudować jedną logiczną jednostkę, nie jest niczym nowym. Jednak do tej pory technologia ta była stosowana głównie w warstwie 2. Konkurujące z 3Com firmy, takie jak Cisco i Allied Telesyn, mają w swoich ofertach połączone ze sobą przełączniki, reprezentujące jedną logiczną jednostkę warstwy 2. Firma 3 Com poszła dalej, poszerzając możliwości takiej wieży o warstwę 3. Opracowana przez nią architektura XRN znajdzie zastosowanie w większych sieciach szkieletowych obsługujących większe przedsiębiorstwa.