Polska administracja liczy komputery i uczy się

Przeprowadzone badanie o zarządzaniu oprogramowaniem w administracji publicznej pokazało, że nie jest najlepiej. Daje jednak nadzieję na zmianę.

Wnioski raportu, który powstał po badaniu "Zarządzanie oprogramowaniem w centralnej i lokalnej administracji publicznej" - przygotowanym przez Instytut Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie na zlecenie Business Software Alliance, we współpracy z Departamentem Gospodarki Elektronicznej Ministerstwa Gospodarki - nie są zbyt optymistyczne.

Wiemy, że nie wiemy

85%

urzędów nie robi kopii bezpieczeństwa danych zawartych we wszystkich komputerach, a jedynie w niektórych.

Wśród 92 jednostek administracji publicznej, które wzięły udział w badaniu, aż 30% nie wie, ile ma dokładnie komputerów. Choć - jak przyznają autorzy badania - nie powinno być to trudne, biorąc pod uwagę, że średnio w każdym urzędzie w Polsce jest mniej niż sto komputerów. Co więcej, połowa urzędów nie ma pewności, że zainstalowane na urzędowych komputerach oprogramowanie jest na pewno legalne. A należy zwrócić uwagę, że ankietę wypełniali szefowie IT, którzy powinni mieć odpowiednią i kompletną wiedzę na ten temat.

Badani szefowie IT nie zawsze mają też pewność, że pracownicy urzędów przestrzegają zakazu instalowania na służbowych komputerach nielegalnego oprogramowania. Prawie 58% z nich przyznało, że wprawdzie samodzielne instalowanie oprogramowania jest zabronione, ale nie ma pewności, że zakaz ten jest przestrzegany. Ponad 40% urzędów nie robi też regularnych audytów oprogramowania. Szkolenia z zasad korzystania z komputerów i oprogramowania też nie są powszechne. Tylko w 50% urzędów przechodzi przez nie każdy pracownik. W pozostałych urzędach szkoleń nie ma w ogóle lub odbywają się od czasu do czasu. Natomiast prawie wszystkie urzędy zatrudniają osobę odpowiedzialną za zasoby informatyczne. Pytanie tylko, za co jest odpowiedzialna ta osoba, skoro tak wiele z nich nie zna liczby sprzętu i nie ma pewności co do legalności zainstalowanego oprogramowania?

Zastanawiające jest też to, że 85% urzędów nie robi kopii bezpieczeństwa danych zawartych we wszystkich komputerach, a jedynie w niektórych. A aż 40% polskich urzędów nie dba o bieżące aktualizowanie oprogramowania.

Powiew optymizmu

30%

badanych jednostek administracji publicznej nie wie, ile ma dokładnie komputerów.

Jak jednak zwraca uwagę Krzysztof Bączkiewicz, specjalista zarządzania informatyką, IT Standards Support Manager w Eracent, badanie może mieć aspekt edukacyjny i takie podejście zmienia nieco jego osąd. Zresztą autorzy badania zaznaczają, że jest ono częścią projektu informacyjno-edukacyjnego "Zrób to SAMo!", którego celem jest promocja

wysokich standardów zarządzania zasobami informatycznymi w administracji publicznej i w firmach. "Badanie ma zatem wartość edukacyjną dla odpowiadających. Przy okazji pokazuje też dwa bardzo ważne zjawiska. Po pierwsze, osoby odpowiedzialne za informatykę są świadome potrzeby wdrażania programu zarządzania zasobami informatycznymi, po drugie, aktualne praktyki zarządzania w informatyce i wiedza osób odpowiedzialnych stanowi solidną podstawę do tego, aby takie wdrożenia zakończyły się sukcesem" - zwraca uwagę Krzysztof Bączkiewicz.


TOP 200