Po co naukowcom Internet?

Dzieje sieci komputerowych zaczęły się podobno w świecie naukowym. Łączące początkowo kilka ośrodków sieci rozrastały się, a korzyści płynące z ich istnienia były motorem działań prowadzących do powstania Internetu. Wywodzący się ze środowiska akademickiego Internet służy dziś wszystkim dziedzinom życia zawodowego i prywatnego. Do nas przyszedł on stosunkowo niedawno i niemal od razu w formie dość rozwiniętej, toteż pracownicy naukowi otrzymujący dostęp do sieci nie zawsze wiedzą, jakie możliwości niesie on w dziedzinie pracy naukowej.

Dzieje sieci komputerowych zaczęły się podobno w świecie naukowym. Łączące początkowo kilka ośrodków sieci rozrastały się, a korzyści płynące z ich istnienia były motorem działań prowadzących do powstania Internetu.

Wywodzący się ze środowiska akademickiego Internet służy dziś wszystkim dziedzinom życia zawodowego i prywatnego. Do nas przyszedł on stosunkowo niedawno i niemal od razu w formie dość rozwiniętej, toteż pracownicy naukowi otrzymujący dostęp do sieci nie zawsze wiedzą, jakie możliwości niesie on w dziedzinie pracy naukowej.

Rozpowszechnianie wyników

W badaniach naukowych trwa stały wyścig z czasem i konkurencyjnymi grupami badawczymi. Jest to wyścig o pierwszeństwo odkryć, a co za tym idzie, o sławę, dostęp do funduszy na dalsze badania, a w przypadku zespołów najlepszych na świecie - o szansę na Nagrodę Nobla. Stają do niego wszyscy naukowcy, pracujący nad "gorącymi" tematami naukowymi. Jednym z najważniejszych aspektów tego wyścigu jest jak najszybsze rozpowszechnianie wyników badań. W nauce, zwłaszcza w dziedzinach podstawowych, materialnym efektem pracy jest zazwyczaj publikacja. Publikowanie wyników badań jest nieodłącznym elementem pracy naukowej, poza może tylko badaniami prowadzonymi na zlecenie armii lub tajnych służb.

Publikować, znaczy wysłać tekst artykułu, listu lub notatki do jakiegoś czasopisma i czekać na wydrukowanie. Czas ukazania się tekstu drukiem bywa różny - od kilku tygodni do roku, od chwili wysłania. W renomowanych czasopismach artykuły są recenzowane, co znacznie wydłuża procedurę publikacyjną. Niektóre placówki badawcze mają zwyczaj powielania prac przygotowanych do wysłania do czasopisma, w postaci tzw. preprintu, czyli w formie "powielaczowej", w małym nakładzie. Preprinty są zwykle rozsyłane do instytutów i bibliotek o podobnym profilu zainteresowań naukowych albo do tych, z którymi podpisano stosowne umowy. Zarówno druk w czasopismach, jak druk preprintów związany jest ze znacznym zużyciem papieru i kosztami przesyłek. Bywa często tak, że z rozesłanych w świat 100 preprintów, powiedzmy - 10-stronicowych, tylko dziesięć jest w ogóle czytanych. Zatem ryza papieru (zakładając, że preprint drukowany jest 2-stronnie) idzie na makulaturę, a 90 przesyłek niepotrzebnie obciąża pocztę i budżet placówki badawczej.

Internet daje możliwość poczynienia ogromnych oszczędności. Wystarczy bowiem rozpowszechniać preprinty prac naukowych drogą elektroniczną, zamiast wysyłać papierowe kopie. I tak dzieje się m.in. w wielu działach fizyki i filozofii. Na serwerach WWW i ftp w kilku miejscach na świecie przyjmowane są i składowane elektroniczne wersje preprintów. Do tej biblioteki każdy może "wejść", przejrzeć tytuły i streszczenia, a interesujące prace ściągnąć do siebie i wydrukować lub tylko poczytać na ekranie monitora. Przeglądać i ściągać zawartość archiwów preprintów można zarówno za pomocą różnych usług sieciowych: WWW, ftp, poczty elektronicznej. Zapisawszy się na odpowiednią listę dystrybucyjną, dostawać będziemy automatycznie informacje o nowych preprintach nadesłanych do wirtualnej biblioteki. Łatwo wyobrazić sobie, o ile bardziej efektywny jest ten sposób rozpowszechniania wyników pracy naukowej i zapoznawania się z bieżącą pracą innych. I - co nie mniej ważne - szybszy od każdego druku.

Dyskusje, konferencje

Jednym z najbardziej istotnych elementów życia naukowego jest dyskusja między naukowcami na temat stawianych badanej rzeczywistości pytań, formułowanych na jej temat koncepcji i hipotez, komentowanie dokonań i podejmowanych prób rozwiązania problemów. Od lat badacze korespondują ze sobą intensywnie, spotykają się na konferencjach, wzajemnie odwiedzają. Pojawienie się poczty elektronicznej wprowadziło do życia naukowego nową jakość. E-mail znacznie ułatwia kontakty międzyludzkie. Wymiana informacji jest szybka i może być częsta. Zresztą, m.in. z potrzeby takiej właśnie komunikacji zrodziły się niektóre technologie sieciowe.

Możliwość szybkiego i szerokiego kontaktu za pośrednictwem E-mailu zastępuje czasem dalekie wyjazdy na konferencje, związane z poważnymi zazwyczaj kosztami. Za pośrednictwem list dyskusyjnych odbywają się w Internecie e-mailowe konferencje naukowe o najprzeróżniejszej tematyce. Dostęp do E-maila jest w świecie akademickim na tyle powszechny, że niemal każdy chętny ma możliwość uczestniczenia w wirtualnej imprezie naukowej. Dla pracowników niezbyt bogatych placówek naukowych stwarza to nieocenioną możliwość uczestniczenia w bieżącej wymianie poglądów, poznawania osiągnięć innych badaczy i grup oraz prezentacji własnych dokonań. Wirtualna konferencja e-mailowa nie wymaga żadnego wysiłku organizacyjnego w dziedzinie zakwaterowania, wyżywienia i transportu uczestników (kto choć raz brał udział w organizowaniu konferencji, wie, o czym mówię). Niedogodnością tej metody konferowania jest natomiast brak możliwości prowadzenia pozanaukowego życia towarzyskiego czy też urządzenia bankietu, co bywa ubocznym celem wyjazdów na konferencje, zjazdy i sympozja.


TOP 200