Platforma Stadia może znacznie przyspieszyć rozwój aplikacji obsługujących biznes

Google wkroczył kilka tygodni temu na rynek gier komputerowych i zaprezentował własną platformę tego typu, nadając jej nazwę Stadia. Może to być dla niektórych zaskoczeniem, ale w opinii znawców tematu wiadomością tą powinni się zainteresować nie tylko zagorzali zwolennicy gier komputerowych, ale również twórcy aplikacji biznesowych. W dalszej części materiału wyjaśniamy, skąd taka zaskakująca teza.

Chodzi mianowicie o to, że platforma Stadia wspiera kilka technologii, które mogą znaleźć zastosowanie w systemach IT eksploatowanych przez firmy. Jednak na początek powiemy kilka słów o samej platformie.

Jak nie nietrudno się domyśleć, jest to oczywiście platforma chmurowa , która pozwala uruchamiać gry wideo na dowolnym urządzeniu, na którym zainstalowano przeglądarkę Chrome. Może to wiec być smartfon, tablet, laptop czy telewizorach podłączonych do Internetu. Podstawową zaletą platformy jest to, że Użytkownik nie musi kupować konsoli gier. Wystarczy, że kupi tylko kontroler i posiada jedno z wymienionych powyżej urządzeń. Kontroler komunikuje się a takim urządzeniem za pośrednictwem połączenia Wi-Fi.

Zobacz również:

Ale dlaczego platforma miałaby stanowić inspirację dla twórców aplikacji klasy „enterprise”. Ponieważ jest to platforma „thin client” (na dodatek również „multi-client”) obsługująca zaawansowane aplikacje wideo uruchamiane za pośrednictwem przeglądarki (a więc nie wymagające instalowania dedykowanych do tego celu programów), jaką chciałaby mieć w swoich zasobach niejedna firma. Dotyczy to oczywiście tych firm, których biznesowe aplikacje muszą wyświetlać treści wideo o bardzo wysokiej rozdzielczości. Mogą to być np. konsole zarządzające środowiskami IoT lub różnego rodzaju dashboardy.

A oto drugi powód, dla którego platforma Stadia może przyspieszyć rozwój aplikacji biznesowych. Chodzi o to, że zastosowane w platformie technologie mogą być bardzo pomocne przy projektowaniu biznesowych szkoleń i symulacji. Stadia może sprawić, że platformy szkoleniowe oparte na chmurze wkroczą szerszą ława do firm. Pracownicy będą wtedy mogli szkolić się zdalnie – a więc niezależnie od tego, gdzie w danym momencie przebywają - jeśli tylko mają dostęp do Internetu oraz posiadają mobilne urządzenie. Otwierają się tu tysiące możliwości dla firm działających w różnych sektorach gospodarki, którym zależy na tym, aby ich pracownicy ciągle podwyższali swoje kwalifikacje.