Pierwsza odsłona spotkania innowatorów

Polskim, innowacyjnym firmom technologicznym brakuje platformy współpracy i wymiany doświadczeń. Tę lukę próbuje wypełnić łódzka firma Ericpol.

"Wszyscy jesteśmy częścią jednego organizmu, zależni od polskiego systemu edukacji i będący częścią polskiej gospodarki" - stwierdził Jan Smela, prezes firmy Ericpol Telecom, rozpoczynając trzydniowe spotkanie Ericpol Innovation Pathway, którego współorganizatorem był magazyn Computerworld. Wydarzenie zgromadziło na tatrzańskich Kalatówkach założycieli polskich innowacyjnych firm technologicznych mogących pochwalić się znaczącym dorobkiem, przedstawicieli parków naukowo-technologicznych i instytucji otoczenia biznesu. Przez trzy dni uczestnicy spotkania dyskutowali o tym, skąd brać pieniądze na rozwój nowych produktów, jak organizować prace badawczo-rozwojowe i jak kreować kulturę innowacyjności.

Jan Smela

"Kiedy 23 lata temu zaczynaliśmy gonić kraje zachodnie, dzieląca nas przepaść była ogromna. Dziś jest ona znacznie mniejsza, ale jeśli chcemy ją całkowicie zasypać, a może nawet wyprzedzić innych, musimy zbudować własną wartość i zaoferować na globalnym rynku atrakcyjny produkt. Jedynym sposobem osiągnięcia tego celu jest stymulowanie innowacyjności w naszych firmach i zachęcanie do tego innych" - twierdzi Jan Smela.

Osobowość typu T

Gościem specjalnym spotkania był Doug Solomon, dyrektor ds. technologii w firmie doradczej IDEO, wcześniej dyrektor ds. strategii w Apple i Palm. Starał się on przybliżyć uczestnikom spotkania zagadnienia budowy kultury innowacyjności. "Większość organizacji promuje zachowawcze postawy pracowników i oczekuje, że pochylą głowy i będą robić to, co się im każe. Ludzie, którzy potrafią marzyć, rzadko są nagradzani" - mówił. Zauważył jednocześnie, że innowacyjne firmy potrzebują ludzi o osobowości typu T. "Są to osoby o jednej wąskiej specjalizacji i jednocześnie szerokich zainteresowaniach, znacznie wykraczających poza pracę. Nie jest łatwo ich zatrzymać, bo domagają się ciągłej intelektualnej stymulacji, ale zostaną, jeśli pozwolicie im wybierać projekty, nad którymi chcą pracować" - radził.

Grzegorz Jakacki

Doug Solomon zwrócił uwagę, że innowacjom potrzebny jest kanalizujący je proces, w którym jest miejsce na analizę danych płynących z rynku w ich naturalnym kontekście, burzę mózgów, prototypowanie, doskonalenie, testowania i wdrażanie. "Po fazie badań i obserwacji nie warto przechodzić natychmiast do gotowego rozwiązania. Lepiej jest dokonać syntezy wszystkich koncepcji i zbudować strategiczne ramy dla nowego rozwiązania. To zabiera więcej czasu, ale daje lepsze wyniki" - przekonywał.

Obrazu nakreślonego przez Douga Solomona dopełnił Tomas Qvist, wiceprezes firmy Ericsson odpowiedzialny za zarządzanie zasobami ludzkimi i organizację. "$Stworzenie w firmie kreatywnego klimatu wymaga, aby wszyscy jej pracownicy mieli poczucie, że mają wpływ na bieg zdarzeń, i przekonanie, że ich praca jest wartością dla firmy. Drugi istotny czynnik to wolność płynąca z zaufania liderów do swoich zespołów - sztywna, hierarchiczna struktura nie sprzyja innowacyjnym rozwiązaniom. Trzeci zaś to motywacja.


TOP 200