Nie wysyłaj pracy na wakacje

Wakacje to świetny okres na pracę i znalezienie płatnego zajęcia, a przede wszystkim na rozszerzanie swoich kompetencji i wiedzy. Co zrobić, aby zwiększyć szanse na dobrą pracę?

Wakacje to dobry sposób na znalezienie pracy lub stażu, a także zdobycia nowych umiejętności, rozszerzenia wiedzy oraz dokonania paru inwestycji, które pomogą w rozwoju kariery zawodowej. Jedną z rzeczy do wykonania jest zastosowanie podejścia „uczę siebie, ucząc innych”. Chodzi o stworzenie strony – najlepiej z możliwością publikowania własnych postów blogowych – gdzie będziemy informować o tym, czego się uczymy i jak nam idzie. Jeśli będziemy zapisywać i publikować swoje postępy, nie tylko będzie to działać na nas motywująco, ale też pokaże innym (w tym przyszłemu pracodawcy), że jesteśmy wytrwali i potrafimy realizować projekty od początku do końca.

Decydując się np. na kurs programowania, który kończy się stworzeniem własnej, prostej strony www, zyskamy nie tylko wiedzę i doświadczenie, ale przede wszystkim wykażemy się zaradnością. Zaprezentujemy przy tym swoje zdolności komunikacyjne. Są to rzeczy, których nie da się zamieścić w CV.

W podobny sposób postąpiła Laurence Bradford, założycielka serwisu Learn to Code With Me, w którym amatorzy uczą się wzajemnie jak zostać programistą. Bradford zaczęła od siebie i pokazywała, jak zdobywa kolejne umiejętności, skąd czerpie wiedzę, a dodatkowo – niejako przy okazji – pomagała innym uczyć się tego samego. W jej przypadku projekt zakończył się dość niespodziewanie, ponieważ zebrała na tyle dużo czytelników i fanów, że przemieniła stronę we własną firmę. Warto zrealizować podobny projekt w czasie wakacji. Może nie zakończy się on od razu założeniem własnej działalności, niemniej na pewno będzie to doskonały dowód, że mamy odpowiednie umiejętności i kiedy będziemy starać się o pracę, pozytywnie wyróżnimy się na tle kandydatów.

Dobrą metodą na powiększanie swoich szans, aby zdobyć pracę, jest ponadto zdobywanie certyfikatów poświadczających, że opanowaliśmy daną umiejętność i mamy potrzebne kompetencje. Na początku pod uwagę możemy wziąć tzw. mikro-certyfikaty, które można zdobyć za opanowanie konkretnych umiejętności. Możemy np. ukończyć kilka kursów internetowych z wybranej dziedziny i za każdy otrzymać certyfikat. Każdy ukończony kurs będzie dowodem na to, że mamy odpowiednie kompetencje, a także poświadczy, że ciągle się uczymy i dbamy o własny rozwój. Te cechy również są obecnie cenione przez pracodawców, szczególnie w IT, gdzie często zmieniają się realia rynkowe i trzeba zdobywać nową wiedzę, aby pozostać w grze i nadążyć za konkurentami.

Obecność w sieci i budowanie kontaktów

W dzisiejszych czasach nie należy ignorować możliwości serwisów społecznościowych i warto być obecnym. To sprawia, że przyszły pracodawca jest w stanie nas znaleźć. Serwisy takie jak GoldenLine i LinkedIn są świetnymi miejscami do tego, aby utrzymywać widoczność – jeśli specjaliści ds. rekrutacji zaczną szukać kandydatów, mogą na nas natrafić, gdy będziemy mieć aktualne i dobrze przygotowane profile społecznościowe. To istotne zwłaszcza w okresie wakacyjnym i latem, gdy dużo osób wybiera się na urlopy i rzadziej można się spotkać na żywo, natomiast możliwość kontaktu wirtualnego jest jak najbardziej dostępna.

Dowodem na to, że rekruterzy w dużym stopniu polegają obecnie na social mediach są m.in. wyniki badania Global Recruiting Survey 2016, przeprowadzonego przez firmą Social Talent. W badaniu wzięło udział 998 rekruterów z całego świata i 37 proc. z nich przyznaje, że wykorzystuje serwisy społecznościowe jako główne źródło do znajdywania pracowników. Z kolei niemal 100 proc. używa serwisów społecznościowych jako jednego ze źródeł. Najważniejszym miejscem w oczach rekruterów jest LinkedIn (97 proc. rekruterów korzysta z tej platformy).

Jayne Mattson, starsza wiceprezes w firmie Keystone Associates, zajmującej się doradztwem m.in. z zakresu kariery zawodowej, sugeruje, aby aktywnie uczestniczyć zwłaszcza w społeczności LinkedIn. Zaleca publikowanie własnych artykułów związanych z branżą, w której chcemy pracować i się rozwijać, komentować publikacje innych, a także nawiązywać i budować kontakty. „Większość osób poszukujących pracy nie wykorzystuje LinkedIn tak, jak robią to profesjonalni menedżerowie z konkretnych branż, czyli nie buduje aktywnie sieci kontaktów i nie próbuje przemieniać ich potem w rozmowy telefoniczne, a wreszcie w spotkania rekrutacyjne i biznesowe” — zauważa Mattson. Warto więc zaangażować się w rozwój swojego profilu i widoczności na LinkedIn, a w Polsce – również na GoldenLine.

Pytać tych, którzy nie szukają

W czasie wakacji warto odbyć również staż (płatny lub bezpłatny), co pokaże przyszłemu pracodawcy, że jesteśmy proaktywni i wychodzimy z inicjatywą, decydując się na pracę w czasie wakacji. To sprawi, że zobaczą nasze zaangażowanie i z pewnością wzrosną szansę na zdobycie zatrudnienia na stałe. Warto też ubiegać się o staże w firmach, które oficjalnie o tym nie informują – nierzadko w ten sposób można zdobyć współpracę, w dodatku nie trzeba obawiać się o konkurentów, bo tylko my będziemy ubiegać się o dane stanowisko.

Jak proponować współpracę przez e-mail

Obecność w internecie może okazać się niewystarczająca, aby zostać zauważonym przez przyszłego pracodawcę – zwłaszcza na początku kariery zawodowej. Można znacznie zwiększyć swoje szanse, jeśli sami wyjdziemy z inicjatywą i zachowamy się proaktywnie w myśl zasady „jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz”. Co jednak zawrzeć w e-mailach do firm, z którymi chcemy nawiązać współpracę? Niezależnie od tego, czy chodzi o jedno zlecenie, czy o etat, jest kilka zasad, których warto przestrzegać.

1. Pierwszy e-mail powinien być stosunkowo krótki. Zależy nam, aby przede wszystkim zdobyć zainteresowanie i doprowadzić do otrzymania odpowiedzi – później możemy wchodzić w szczegóły, porozmawiać telefonicznie lub umówić się na spotkanie.

2. Należy skupić się na stronie odpowiadającej. Oznacza to, że nie powinniśmy zaczynać e-maila od napisania, kim jesteśmy i co robimy, lecz od problemu, jaki usiłuje rozwiązać dana firma i informacji, że możemy pomóc w jego rozwiązaniu. Tu warto dodać, że czasami jest to problem, którego dana firma jeszcze nie dostrzega lub nie informuje o nim publicznie. Jeśli go jednak odkryjemy, tym bardziej zyskamy zainteresowanie pracodawcy – to znak, że dobrze rozumiemy branżę, w jakiej działa.

3. Przedstawmy dowody budujące wiarygodność. Należy poinformować, najlepiej na końcu wiadomości, dlaczego jesteśmy dobrym kandydatem do współpracy. W przeciwnym razie firma może nie chcieć powierzyć swoich problemów osobie, która nie ma doświadczenia w ich rozwiązywaniu.

Przykładowa wiadomość w zgodzie z powyższymi zasadami:

Tytuł: Propozycja współpracy – projekty graficzne web design

Dzień dobry

Czy Państwa firma ma zapotrzebowanie na projekty z zakresu Web Design w branży nieruchomości? Mogę opracowywać i mam doświadczenie w następujących zagadnieniach:

Responsywne projekty stron www (RWD)

Projekty funkcjonalne (UI/UX)

Landing page

Dopasowanie graficzne szablonów WordPress

Grafiki do mediów społecznościowych

Bannery

Prezentacje Power Point

Interfejsy użytkownika

Mam ponad 2-letnie doświadczenie: www.tutaj-adres-do-swojego-portfolio

Chętnie przedstawię konkretne propozycje na projekty z wybranej przez Państwa tematyki. Podobnie jak Państwo, specjalizuję się w branży nieruchomości, dlatego dobrze rozumiem specyfikę naszego rynku.

Czy mógłbym liczyć na kontakt? :)

Pozdrawiam serdecznie!

Imię nazwisko

Tel. komórkowy

Przyjęliśmy, że chcemy zaoferować prace graficzne z segmentu Web Design dla firm z branży nieruchomości. W tej wiadomości w krótki sposób informujemy, jak możemy pomóc oraz dlaczego jesteśmy dobrym kandydatem do współpracy. Dołączamy link do portfolio, aby zbudować swoją wiarygodność.

Warto tego typu wiadomość wysłać do co najmniej 20 firm. Wówczas otrzymamy odpowiedzi od przynajmniej kilku z nich i w ten sposób zwiększymy szansę, aby zdobyć zlecenie lub nawiązać stałą współpracę.

Praca w IT to nie tylko programowanie

Choć programiści są potrzebni, a sam zawód stał się popularny (m.in. przez wysokie zarobki), praca w IT to nie tylko kodowanie. Możemy wybrać inną ścieżkę i zostać np. projektantem UI/UX, analitykiem biznesowym, projekt managerem, administratorem sieci i systemów, specjalistą ds. sprzedaży lub marketingu, czy też ekspertem od przygotowywania dokumentacji technicznej.

Jak zdecydować o tym, jaka ścieżka kariery jest dla nas odpowiednia? Możemy zacząć od przeprowadzenia bezpłatnego testu na https://www.16personalities.com/pl. Zdobędziemy tutaj dokładny opis tego, kim jesteśmy i dlaczego w taki a nie inny sposób wykonujemy różne czynności. Następnie warto zastanowić się nad tym, jakie mamy dotychczasowe umiejętności i wiedzę. Nawet jeśli np. do tej pory pracowaliśmy na stanowisku kelnera w restauracji, nie jest powiedziane, że praca w IT nie jest dla nas. W tym konkretnym zawodzie moglibyśmy poprawić i zdobyć dobrą umiejętność nawiązywania relacji i wchodzenia w interakcję z innymi ludźmi. Jeśli dobrze nam to wychodziło, być może teraz sprawdzimy się świetnie w roli specjalisty w dziale obsługi klienta w firmie IT.

To oczywiście tylko przykład, niemniej warto dogłębnie zastanowić się i przemyśleć, jakie mamy umiejętności już teraz, z których moglibyśmy zrobić użytek w IT. Kiedy już uznamy, jaka praca byłaby dla nas dobra, możemy zacząć szukać odpowiednich kursów online, by zdobywać potrzebne umiejętności, a także zakupić książki, które dostarczą stosownej wiedzy.

Inne testy pozwalające odkryć swoje mocne strony i predyspozycje: Facet5 (http://www.facet5global.com/pl) oraz StrengthsFinder 2.0: (http://www.strengthsfinder.com/home.aspx).

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200