Mocna taśma

Tandberg Data pracuje nad napędami o pojemności co najmniej 600 GB danych na jednej taśmie.

Tandberg Data pracuje nad napędami o pojemności co najmniej 600 GB danych na jednej taśmie.

Stały wzrost pojemności dysków twardych przy jednoczesnym spadku ich cen sprawia, że dyski powoli zastępują taśmy magnetyczne w roli nośnika dla kopii zapasowych. Powody są oczywiste: dyski pozwalają na znaczne skrócenie zarówno czasu potrzebnego na wykonanie kopii, dzięki czemu można je wykonywać częściej, jak i czasu . Producenci dla utrzymania atrakcyjności napędów taśmowych, już nie tylko starają się zwiększać ich pojemność, ale także skracać czas zapisu i dostępu do danych.

W efekcie wzmożonych starań producentów zrzeszonych w dwóch najważniejszych konsorcjach technologicznych: DLT i LTO, najnowsze generacje napędów - Super-DLT 320 oraz LTO-Ultrium 2 - oferują pojemności odpowiednio: 160 i 200 GB bez kompresji, przy transferach rzędu 10-15 MB/s (Super-DLT 320) oraz 30-35 MB/s (LTO 2). Według zapowiedzi parametry te zostaną dwukrotnie zwiększone w kolejnej generacji napędów, która trafi na rynek w 2004 r.

Tymczasem na rynku taśmowych pamięci masowych zapowiada się rewolucja. Uczestnicząca w obu konsorcjach norweska firma Tandberg Data, za pośrednictwem spółki-córki współpracującej z firmą Imation (wywodzącą się z 3M), pracuje nad nowatorską technologią o nazwie O-Mass. Dzięki innowacyjnemu podejściu do technologii zapisu i odczytu danych napędy O-Mass mają już w pierwszej generacji osiągnąć pojemności rzędu 600 GB bez kompresji - przy nominalnej prędkości zapisu danych 64 MB/s.

Nieco szersza taśma

Światło lasera pada na element magnetooptyczny, który pod wpływem pola magnetycznego taśmy zmienia polaryzację wiązki. Po odbiciu promień trafia do dekodera, który na podstawie kierunku odchylenia polaryzacji interpretuje go jako 1 lub 0. W zależności od otrzymanego wyniku dekoder wysyła w kierunku przetwornika optoelektrycznego silniejszy bądź słabszy promień światła, który jest zamieniany na wyższe bądź niższe napięcie.

Światło lasera pada na element magnetooptyczny, który pod wpływem pola magnetycznego taśmy zmienia polaryzację wiązki. Po odbiciu promień trafia do dekodera, który na podstawie kierunku odchylenia polaryzacji interpretuje go jako 1 lub 0. W zależności od otrzymanego wyniku dekoder wysyła w kierunku przetwornika optoelektrycznego silniejszy bądź słabszy promień światła, który jest zamieniany na wyższe bądź niższe napięcie.

Od początku firma zamierzała stworzyć rozwiązanie godzące sprzeczne wymagania: dużą pojemność (minimum ok. 600 MB) z dużą szybkością zapisu - 64 MB/s przy niewiarygodnym wręcz czasie dostępu do danych nie przekraczającym 3,5 s. Tak krótki czas dostępu zamierzano osiągnąć dzięki specjalnej wewnętrznej konstrukcji kasety. Przy zachowaniu powierzchni zapisu zbliżonej do tej w standardowych taśmach półcalowych, stosowanych w technologiach DLT/LTO, taśma O-Mass miała mieć szerokość niemal równą głębokości kasety i niewielką długość - podobnie jak film w szerokoobrazkowych aparatach fotograficznych.

Tandberg Data jednak zmienił plany. Badania rynku przeprowadzone wiosną 2002 r. wykazały bowiem, że szybkość dostępu do danych na taśmie jest funkcją interesującą stosunkowo wąskie grono klientów - większość oczekuje od pamięci na nośnikach taśmowych przede wszystkim dużej pojemności i dużej szybkości zapisu za rozsądną cenę. Zaawansowane już prace nad "szeroką taśmą" trzeba więc było - na jakiś czas - odłożyć.

Zdecydowano, że napędy O-Mass będą wykorzystywać jednoszpulowe kasety o wymiarach zewnętrznych zgodnych z obecnymi kasetami DLT/LTO. Dzięki temu napędy O-Mass będzie można bez problemu umieszczać w istniejących bibliotekach taśmowych.

Mimo zgodności wymiarów zewnętrznych, szerokość taśmy w napędach O-Mass będzie wynosić 3/4 cala, czyli o połowę więcej niż w przypadku kaset DLT/LTO. Premierę napędów O-Mass o parametrach w większym stopniu odpowiadających oczekiwaniom rynku przełożono na wiosnę/lato 2004 r. W ciągu kilkunastu miesięcy od premiery na rynek ma trafić napęd o dwukrotnie większej pojemności. Być może jeszcze w tym roku Tandberg zaprezentuje prototyp.

Głowice w natarciu

Gęstość zapisu danych na taśmie zależy w dużej mierze od konstrukcji głowic zapisujących i precyzji ich pozycjonowania wobec przesuwającej się taśmy. W rozwiązaniach DLT i LTO dane są zapisywane za pomocą niewielkich cewek w głowicach. Technologia produkcji głowic cewkowych nie pozwala na ich dalszą miniaturyzację, dlatego możliwości ich "zagęszczania" przy stałej szerokości taśmy są ograniczone. To z kolei powoduje, że szerokość pojedynczej ścieżki danych jest znaczna - ok. 100-200 razy większa niż długość zapisywanego na taśmie pojedynczego bitu danych. Stąd w celu uniknięcia przypadkowego nadpisania już zapisanych danych między ścieżkami trzeba zachować spory odstęp.

Ponadto, oprócz ścieżek z danymi, na taśmie są umieszczane ścieżki odniesienia, służące do właściwego pozycjonowania głowic względem taśmy (formatowanie). W efekcie gęstość zapisu danych na taśmie jest mniej więcej stukrotnie mniejsza niż w przypadku dysków twardych.


TOP 200