Młodszy brat

Narzędzia Enterprise 2.0 staną się bardziej popularne w firmach, gdy do pracy pójdą dzisiejsze nastolatki.

W 1983 roku człowiekiem roku według magazynu Time został... komputer. Nieco ponad dwadzieścia lat później zrozumieliśmy, że to ludzie tworzą wartość tego, co jest w systemie komputerowym. Człowiekiem roku zostałeś Ty - czyli konsument. Trend Web 2.0 zyskał popularność i dziś jest już czymś, co stało się częścią Internetu.

Dziś triumfy zaczyna święcić młodszy, ale poważniejszy brat Web 2.0 - czyli Enterprise 2.0. To nowe podejście do staromodnego, korporacyjnego oprogramowania. Firmy zaczynają dostarczać swoim pracownikom szybkich, prostych w użyciu narzędzi społecznościowych - po to, by ci pracowali wydajniej, kreatywniej, przyjemniej. Wszystko podane w sposób znany z Bloxa, GoldenLine, Naszej-Klasy czy Wikipedii.

Enterprise 2.0, to także oszczędności dzięki modelowi sprzedaży oprogramowania typu SaaS. W modelu SaaS oprogramowanie sprzedawane jest w cyklu miesięcznych opłat, gotowe do użycia zaraz po zakupie, bez długotrwałych i kosztownych wdrożeń, bez udziału pionu IT.

Pionierski marketing

Termin Enterprise 2.0 istnieje w świadomości biznesu w USA od 2006 roku. Dziś zaczyna się o nim mówić w Polsce. Niemniej, nawet na rynkach bardziej rozwiniętych Enterprise 2.0 nadal brzmi dość obco i nadal wiele firm nie bardzo wie, co z tym zrobić.

Firma Market Intelligence przedstawiła wyniki badań dotyczących Enterprise 2.0. Pytano menadżerów z USA, jakie cele chcą osiągnąć dzięki wdrożeniu narzędzi nowej generacji. Najczęściej (63%) wymieniano polepszenie współpracy, podniesienie świadomości wiedzy jaka jest w organizacji (56%) oraz zwiększenie szybkości komunikacji i działania (również 56%).

CoreMedia w swoim raporcie z 2007 roku, dotyczącym rynku niemieckiego, wykazuje, że korporacyjna odmiana Web 2.0 jest najlepiej znana w działach marketingu (nie słyszało o niej tylko 14%) oraz w działach rozwoju. Działy Marketingu i PR uważają też (aż 56%), że już za kilka lat narzędzia Enterprise 2.0 staną się jednym z podstawowych sposobów komunikacji w firmach. Niemieccy respondenci uznali za najważniejsze zalety E20 (Enterprise 2.0) usprawnienia w zakresie zarządzania kontaktami, wymiany informacji, dzielenia się pomysłami i innowacjami, dostępu do wiedzy. Także raport na temat Enterprise 2.0 wydany przez Forrester Research w kwietniu 2008, zwraca uwagę na to, iż zainteresowanie oprogramowaniem typu Enterprise 2.0 wychodzi najczęściej z działów marketingu oraz R&D.

Paradoksalnie, to działy IT w tym układzie zachowują się bardziej konserwatywnie. Obecnie poświęcają one około 70% swoich zasobów na utrzymywanie istniejącego już oprogramowania i są ostrożne w korzystaniu z oprogramowania typu Enterprise 2.0. Zapewne model licencji SaaS (Software as a service) ułatwi zakup oprogramowania - oddając możliwość decyzji wprost do działów R&D i Marketingu.

Dla lepszej wiedzy

Wymieniane wielokrotnie ułatwianie wymiany wiedzy i przyspieszanie komunikacji wiąże się wprost z zarządzaniem wiedzą. Ta dziedzina wydaje się jednym z ciekawszych zastosowań trendu Enterprise 2.0. Dotychczas zarządzanie wiedzą zarezerwowane było dla dużych korporacji. Dzięki tanim narzędziom (z zaszytymi wewnątrz dobrymi praktykami) także MSP mogą korzystać z dobrodziejstw tej dziedziny nauki.