Młodszy brat

W zarządzaniu wiedzą, oczywiście, od lat chodzi o to samo - jak najlepsze wykorzystanie talentów w organizacji. Jak dotąd, teoretycy twardo upierali się, aby rozdzielać zarządzanie wiedzą od systemów informatycznych, które to zarządzanie wspierają. W efekcie tego powstawały systemy, które zupełnie nie spełniały pokładanej w nich nadziei. Nawet jeśli w zarządzaniu wiedzą nie chodzi o technologię, to trzeba mieć na uwadze, że to właśnie technologia może mieć decydujące znaczenie w powodzeniu wdrożenia. Wiele firm wręcz zraziło się do hasła "zarządzanie wiedzą" wdrażając u siebie jeden z dedykowanych systemów, który zamiast usprawniać pracę i zapewnić możliwość dzielenia się nią, stworzył jedynie nowe, biurokratyczne obowiązki.

Nie należy jednak sądzić, że zarządzanie wiedzą przeminie jak niejedna tymczasowa koncepcja. Zarządzanie wiedzą to konieczność w czasach, kiedy informacji jest nadmiar, ale dopiero naprawdę wartościowa wiedza zapewnia przewagę konkurencyjną. Trzeba jednak spojrzeć realistycznie na wynikające stąd zadania. Jednym z najważniejszych jest stworzenie oprogramowania na tyle elastycznego, by dopasowało się do kultury organizacyjnej firmy. Tylko oprogramowanie, które pozwoli pracownikom aktywnie włączyć się w proces jego adaptacji, ma szanse zdobyć uznanie i akceptację zespołu. Narzędzia Enterprise 2.0, dzięki swojej elastyczności wyniesionej z trendu Web 2.0, mają szansę oddać władzę w ręce pracowników. To pracownicy mogą wybrać oprogramowanie, dostosować i używać tak, jak używają swoich ulubionych serwisów społecznościowych. Dział IT ma zapewnić jedynie techniczne funkcjonowanie narzędzia - na poziomie koncepcyjnym sterowanie przejmują użytkownicy.

Carl Frappaolo postulował na ostatniej Enterprise 2.0 Conference wykorzystanie narzędzi Web 2.0 na wszystkich poziomach zarządzania wiedzą. Według raportu Enterprise 2.0, wydanego przez MarketIQ, najczęściej używane narzędzia Enterprise 2.0 w firmach, to kanały RSS oraz firmowe Wiki. Oba narzędzia znajdują się w fazie dynamicznego wzrostu i oba adresują zagadnienia związane z zarządzaniem wiedzą.

Forrester zauważa, że dzisiejsze pokolenie 12-, 17-latków bardzo aktywnie korzysta ze społecznościowych narzędzi Web 2.0. W tej grupie aż 1/3 to twórcy treści. Natomiast w populacji obecnych 50-latków tylko 7% to twórcy. W najbliższym czasie grupa 50-latków odejdzie na emerytury, a firmy przyjmą do pracy dzisiejszych nastolatków. Można spodziewać się, że ci pracownicy z chęcią przeniosą swoje "cywilne" zachowania na grunt firmy, popularyzując przy tym narzędzia Enterprise 2.0.

Tomasz Karwatka jest dyrektorem operacyjnym w firmie Divante. Artykuł stanowi część poradnika "Jak wdrożyć Wiki w firmie", udostępnionego bezpłatnie w Internecie. Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.