Miliardy na papierze czy w rzeczywistości

W funduszach strukturalnych widzi się szansę na pobudzenie wzrostu gospodarczego i nowe inwestycje. Oby jednak asfaltowe autostrady nie zdominowały innych programów i pozostały rezerwy na rozwój społeczeństwa informacyjnego.

W funduszach strukturalnych widzi się szansę na pobudzenie wzrostu gospodarczego i nowe inwestycje. Oby jednak asfaltowe autostrady nie zdominowały innych programów i pozostały rezerwy na rozwój społeczeństwa informacyjnego.

Miliardy na papierze czy w rzeczywistości

Wykaz Sektorowych Programów Operacyjnych wraz z instytucjami odpowiedzialnymi za ich przygotowanie

Koncern PSE-Citroen zbuduje fabrykę samochodów nie w Polsce, lecz na Słowacji. Oficjalnie mamy zbyt kiepskie drogi w okolicy Radomska, gdzie ewentualnie miałby być zbudowany nowy zakład, nieoficjalnie dodaje się, że brak autostrad zrównoważyłby wybór samolotów Mirage w przetargu stulecia. Ale skoro wybraliśmy amerykańskie F-16, Francuzi swoje zabawki rozstawią u naszych południowych sąsiadów. Wcześniej straciliśmy inną wielką inwestycję - Fabrykę Toyoty. Wybrano Czechów.

Lament, jaki się wtedy i dzisiaj podniósł, doskonale obrazuje dziewiętnastowieczny sposób myślenia polityków, ale i większości naszego społeczeństwa, o gospodarce. Ideałem jest fabryka, skomputeryzowana, higienicznie czysta i atrakcyjna pod każdym względem, ot, takie alter ego tkalni z Reymontowskiej "Ziemi Obiecanej", byle zatrudniła bezrobotnych. Nieważne, czy mają oni kompetencje, czy interesuje ich zdobywanie wiedzy i zmiana wieloletnich nawyków - grunt, że drgnęło w statystykach bezrobocia.

Nikt się nie zastanawia nad kosztami pracy, systemem podatkowym, poziomem wykształcenia. Inwestor czegoś od nas chce? Niech nie zawraca sobie głowy detalami, jakoś to będzie! Gorzej, że brakuje refleksji, iż budowa fabryk samochodów czy pralek niczego nie rozwiązuje. Gdy właściciel uzna, że bardziej mu się to opłaca, przeniesie produkcję choćby za miedzę lub za ocean. A może lepiej byłoby pomyśleć, jaka ma być nasza gospodarka w najbliższych latach, czego chcemy i ile na to potrzeba pieniędzy. Taką szansę mamy, tworząc kolejne Narodowe Plany Rozwoju (NPR) - podstawę do uzyskania wsparcia z funduszy unijnych.

Co to jest NPR?

Narodowy Plan Rozwoju przedstawia sytuację społeczno-ekonomiczną Polski i jej regionów u progu przystąpienia naszego kraju do UE, formułuje cele i zawiera opis strategii zmierzającej do osiągnięcia spójności społecznej, gospodarczej i przestrzennej z krajami i regionami Wspólnoty, szacuje spodziewane efekty planowanych interwencji i wpływ na przebieg procesów rozwojowych, wskazuje kierunki i wielkość planowanego zaangażowania środków funduszy strukturalnych, Funduszu Spójności i środków krajowych oraz określa sposób koordynacji i wdrażania pomocy strukturalnej w okresie realizacji NPR.

Narodowy Plan Rozwoju 2004-2006 będzie służył jako punkt odniesienia dla działań o charakterze rozwojowym podejmowanych wyłącznie z zasobów środków krajowych, a także jako podstawa przygotowania Podstaw Wsparcia Wspólnoty (Community Support Framework) dla Polski, czyli dokumentu określającego kierunki i wysokość wsparcia ze strony funduszy strukturalnych na realizację zamierzeń rozwojowych. Narodowy Plan Rozwoju pozwoli określić wysokość interwencji z Funduszu Spójności i Inicjatyw Wspólnotowych: EQUAL i INTERREG.

Źródło: Wstęp do NPR

Lektura dla wytrwałych

Przez prawie 200 stron NPR nieustannie przewija się myśl, że stawiamy na gospodarkę opartą na wiedzy, hołubimy społeczeństwo informacyjne, inwestycje teleinformatyczne zaś uważamy za równie potrzebne, jak budowę autostrad. Jakże się tu nie cieszyć, gdy przeczytamy, że "przyszły rozwój kraju będzie związany m.in. z biotechnologią, informatyką, telekomunikacją i mikroelektroniką". Dumą rozpiera fakt, że oficjalny rządowy dokument odwołuje się do innego oficjalnego programu - ePolski, już wydawałoby się odsądzanego od czci i wiary i dawno zapomnianego. Stąd autorzy NPR wiedzą, że należy przygotować zasady powszechnego dostępu i wykorzystania Internetu, plany rozwoju edukacji informacyjnej dzieci i młodzieży oraz dla dorosłych jako konieczność zdobywania nowych kwalifikacji, a także "plan działań wspomagających wykorzystanie usług społeczeństwa informacyjnego dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw, dla rozwoju wsi, w ochronie zdrowia (telemedycyna), w zwiększeniu dostępności do dóbr kultury, w transporcie i ochronie środowiska, dla zwiększenia bezpieczeństwa obywateli i ochrony porządku publicznego".


TOP 200