Liberałowie, konserwatyści i socjaliści

Konserwatyzm to postawa sprzeciwu wobec radykalnej zmiany. Aż do pojawienia się socjalizmu przeciwieństwem konserwatyzmu był liberalizm.

Szczególny kłopot, a zarazem przyczyna wielu nieporozumień wynika z tego, że w rozlicznych sporach pojawia się trudność w rozróżnieniu, kto jest konserwatystą, a kto liberałem. Inaczej jest to rozumiane w Europie, inaczej w Stanach Zjednoczonych. Friedrich August von Hayek precyzyjnie oddzielał liberalizm od konserwatyzmu.

W historii Stanów Zjednoczonych nie ma powielenia konfliktu liberalizm kontra konserwatyzm, dlatego że to, co w Europie nazywano liberalizmem, w USA było tradycją, na której zbudowano system polityczny. W ten sposób obrońca amerykańskiej tradycji jest europejskim liberałem. W konsekwencji specyficznego charakteru nabrały próby przeszczepienia na Nowy Kontynent konserwatyzmu europejskiego. Trudności identyfikacyjne pogłębił fakt, że mniej więcej w tym samym czasie amerykańscy radykałowie i socjaliści zaczęli siebie nazywać liberałami. Europejczyk ma trudności z odnalezieniem i zdefiniowaniem różnic, dlatego że w Stanach Zjednoczonych nadal możliwa jest obrona wolności jednostki (co jest wartością tak ważną dla liberałów) przez obronę tradycyjnych instytucji.

Zobacz również:

  • CEO i kadra kierownicza nie przywiązują uwagi do haseł
  • Niedobór chipów potrwa do 2024 r. - przewiduje Intel
  • Nowa prezes Equinix

Hayek ustala podziały według europejskiej tradycji, identyfikuje liberalizm poprzez wyeksponowanie tego, czym różni się od konserwatyzmu. O konserwatyzmie pisze, że potrafi "oporem wobec aktualnych tendencji spowalniać niepożądane procesy, ale ponieważ nie wskazuje innego kierunku, nie jest w stanie zapobiec ich toczeniu się (...) dlatego konserwatyzm zawsze był wleczony drogą, której sam nie wybierał".

Rzecznicy Drogi Pośredniej

Liberał musi pytać nie o to, jak szybko i jak daleko mamy się przemieszczać, ale o to, dokąd mamy zmierzać, by w ten sposób świadomie przeciwstawić się koncepcjom, które konserwatyści lansują wspólnie z socjalistami. Tak często bywa, choć te trzy nurty powinny być względem siebie jak trzy wierzchołki trójkąta. Bywa, gdyż konserwatyści podążają za socjalistami, których cechuje wielka energia, i z nimi częściej zawierają kompromisy niż z liberałami. Hayek nazywa konserwatystów "rzecznikami Drogi Pośredniej bez własnego celu", poszukującymi własnego miejsca pomiędzy skrajnościami (oczywiście, chodzi tylko o istotne nurty myśli współczesnej, a nie marginesy), jakie we współczesnym świecie definiuje socjalizm i liberalizm. Uważa, że "admiracja konserwatystów dla swobodnego rozwoju generalnie odnosi się do przeszłości". Chcą oni korzystać z uprawnień państwa, żeby zapobiegać zmianie bądź ograniczać tempo zmian, gdy "spoglądają w przyszłość, opuszcza ich wiara w żywiołowe siły adaptacji, która pozwala liberałowi akceptować zmiany bez obaw, nawet jeśli nie wie, w jaki sposób te konieczne adaptacje się dokonają".

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200