Kiedy nadejdzie koniunktura?

Polska gospodarka - jak nigdy dotąd - wymaga inwestycji w nowe technologie. Gospodarka bowiem, aby się rozwijać, musi być konkurencyjna. Nie istnieje punkt rozwoju, w którym można zrezygnować z ciągłej walki o poprawę konkurencyjności. Trudno zaś sobie wyobrazić, aby można było zwiększać efektywność gospodarowania nie korzystając z oferty rynku informatycznego.

Polska gospodarka - jak nigdy dotąd - wymaga inwestycji w nowe technologie. Gospodarka bowiem, aby się rozwijać, musi być konkurencyjna. Nie istnieje punkt rozwoju, w którym można zrezygnować z ciągłej walki o poprawę konkurencyjności. Trudno zaś sobie wyobrazić, aby można było zwiększać efektywność gospodarowania nie korzystając z oferty rynku informatycznego.

Do zasadniczych czynników, mających wpływ na rozwój koniunktury na polskim rynku informatycznym w krótkim i średnim okresie, należą procesy restrukturyzacji i prywatyzacji, reformy administracji publicznej oraz reformy instytucjonalne. W dalekiej perspektywie koniunktura na rynku informatycznym zależeć będzie od głębokości i efektywności reform przeprowadzonych w najbliższym czasie.

Przemiany te wywołują popyt również na rynku informatycznym. Popyt informatyczny w Polsce rozwija się w głównej mierze dzięki popytowi przedsiębiorstw (banki, instytucje ubezpieczeniowe, firmy produkcyjne i usługowe) oraz instytucji administracji państwowej i samorządowej (gminy) i państwowej służbie zdrowia. Zaledwie co dziesiąty komputer osobisty kupuje konsument indywidualny.

Teraz: reformować i prywatyzować

Jedną z przyczyn słabszej koniunktury na rynku informatycznym w Polsce jest z pewnością zwolnienie tempa prywatyzacji przedsiębiorstw oraz zwolnienie zmian i reorganizacji administracji publicznej. Reforma administracyjna kraju i sektora ubezpieczeń społecznych przyniesie intratne kontrakty, mające ożywczy wpływ na biznes informatyczny. Szczególnie istotny impuls będzie stanowić reforma ubezpieczeń społecznych, która wymusi przebudowę wielu instytucji - począwszy od ZUS-u, na służbie zdrowia skończywszy. Program reformy ubezpieczeń społecznych nie jest możliwy do przeprowadzenia bez nowoczesnych systemów informatycznych.

Zapowiadane przez rząd przyspieszenie prywatyzacji przyniesie ożywienie koniunktury w sektorze otoczenia biznesu - a do tego sektora zaliczamy informatykę. Przyspieszenie prywatyzacji wyzwoli potencjał bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Te zaś podwyższą standardy konkurencyjności, co z kolei przyczyni się do szerszego korzystania z oferty rynku informatycznego.

Ważnym czynnikiem, mającym wpływ na zwiększenie rynku informatycznego w Polsce, jest z pewnością prywatyzacja Telekomunikacji Polskiej SA. Nie chodzi tylko o państwowego molocha, ale o urynkowienie całego sektora. Karygodne zaniechania prywatyzacyjne powodują, iż duży potencjał, jaki kryje się w telekomunikacji jako sektorze, jest unieruchomiony. Należy się spodziewać, iż z chwilą wprowadzenia cywilizowanych standardów regulacji rynku telekomunikacyjnego, nastąpi znaczny "run" inwestycyjny na rynku - również informatycznym.

Planowane w najbliższym czasie reformy powinny ugruntować na długi czas bazę rozwojową gospodarki. Od jakości i solidności przemian zależy zatem przyszłość i powodzenie polskiej gospodarki.

W przyszłości: małe firmy i usługi

W dłuższej perspektywie sprawa się nieco komplikuje. Przemiany, które czekają polską gospodarkę, pochłoną spory procent inwestycji, w tym również przeznaczonych na informatykę.

Konkurencyjność gospodarki, jej stopień zaawansowania technologicznego zdeterminuje miejsce Polski w przyszłości. Możemy się spodziewać, iż wraz z postępem technologicznym zarysuje się cykl technologiczny, który znajdzie odzwierciedlenie w rynku informatycznym. Cykl ten wywołany będzie unowocześnieniem wyposażenia, innowacjami, zużyciem technologii. Jednak dużo będzie zależeć od sektora małych i średnich przedsiębiorstw, stanowi on bowiem istotny element w mechanizmie kreowania postępu technologicznego. Na szczęście w gospodarce wzrostu - a taką w ostatnich latach mamy w Polsce - udział małych i średnich firm w nakładach inwestycyjnych powinien rosnąć.

Dzięki analizie struktury polskiej gospodarki dostrzec możemy jeszcze jeden istotny czynnik, wpływający na rynek informatyki w długim horyzoncie czasu. Źródła popytu na produkty informatyczne należy się spodziewać w rozwoju, stosunkowo małego obecnie, sektora usług. Nastąpi on w niedalekiej przyszłości. Szczególnie wzrost usług sieciowych i wprowadzania usług finansowych przyniesie korzystne efekty dla informatycznego biznesu.

Konkurencja zagraniczna...

Koniunktura gospodarcza w Polsce przyczynia się do wzrostu inwestycji. Ważne jest nie tylko tempo, ale i kierunki inwestycji - na ile mają one charakter proinnowacyjny. W jakim stopniu napływające do Polski bezpośrednie inwestycje zagraniczne transferują nowoczesną technologię? Rozwój gospodarczy w długim okresie może być realizowany tylko na bazie nowoczesnej i konkurencyjnej gospodarki, ta zaś wymaga inwestycji na wysokim poziomie technologicznym. Tymczasem wielu analityków wskazuje, iż do Polski napływają głównie inwestycje tzw. drugiej technologii, bazujące na taniej sile roboczej. Jest to niebezpieczne zjawisko, które w końcowym stadium wpływa m.in. na ujemny bilans w handlu zagranicznym.

Integracja Polski z krajami Unii Europejskiej i NATO to kolejny czynnik, wymuszający zmiany proinnowacyjne w gospodarce. Historia pokazuje, iż rozwój technologii stosowanych w sektorze militarnym ma duży wpływ na przyspieszenie innowacji w innych dziedzinach gospodarki. Przystąpienie do NATO będzie wymagać inwestycji w sferze technologii informatycznych, a transfer nowoczesnych technologii strategicznych do Polski nabierze tempa.


TOP 200