Każdy musi zarobić

Sektor mobilnych usług dla dużych firm wyspecjalizował się także pod względem technicznym. Urządzeniami, najczęściej stosowanymi do ich przeprowadzania, są tzw. komputery naręczne typu palmtop, zwane też asystentami cyfrowymi. Są bardziej funkcjonalne niż telefony komórkowe. Ze względu na możliwość instalowania na nich różnego oprogramowania mogą być lepiej dostosowywane do potrzeb konkretnego przedsiębiorstwa. Można wykorzystać tylko niezbędne dla danej grupy pracowników aplikacje albo rozszerzyć zakres dostępnych funkcji o aplikacje biurowe, dostęp do poczty elektronicznej, Internetu, kalendarza, notatnika itd. Nową propozycją są urządzenia, które stanowią połączenie palmtopów z telefonami komórkowymi. Wprowadzenie na rynek takiej hybrydy zapowiada m.in. firma Handspring.

Istnieje jednocześnie tendencja przeciwna - do zawężania funkcji urządzeń do niezbędnego minimum. Pojawiają się wyspecjalizowane urządzenia, jak np. montowane w samochodach transmitery, które zostały zbudowane na bazie telefonu komórkowego. Służą one do monitorowania położenia pojazdu, ale nie pozwalają na prowadzenie przy ich użyciu rozmów.

Zarobić na bezpieczeństwie

Największe zainteresowanie usługami mobilnymi jest, co zrozumiałe, w najbardziej mobilnych sektorach gospodarki. Największą grupą zawodową korzystającą z proponowanych w tym zakresie rozwiązań są osoby pracujący w terenie - handlowcy, agenci, transportowcy, serwisanci. Przedstawiciele handlowi w coraz większym zakresie posługują się palmtopami do zbierania i składania zamówień na towary. Będąc w terenie, np. w wiejskim sklepie, łączą się za pośrednictwem telefonów komórkowych z systemem informatycznym swojej firmy, sprawdzają w bazie danych stan zapasów magazynowych, wysyłają zamówienie, które automatycznie powoduje uruchomienie procedury wysyłki towaru, a system księgowy wystawia fakturę z możliwością jej wydrukowania na dołączonej minidrukarce. Rozwiązania takie stają się stałym elementem systemów CRM. Umożliwiają łatwą aktualizację danych. Ich funkcja jest taka sama bez względu na sektor gospodarki. Znajdują zastosowanie w firmach zajmujących się sprzedażą wyrobów higienicznych (np. Procter & Gamble), serwisowaniem sprzętu i oprogramowania komputerowego (np. Kirk Prodimex), a także dystrybucją lekarstw (np. Ratiopharm).

Użycie rozwiązań mobilnych musi być uzasadnione ekonomicznie. Potencjalny rynek dla korporacyjnych aplikacji m-biznesowych jest jednak duży. Ich odbiorcami mogą być wszystkie firmy, które mają zespoły przedstawicieli handlowych. Motywacją do zastosowania mobilnych technologii mogą być możliwości obniżenia wydatków, zwiększenia wydajności pracy, usprawnienia zarządzania personelem czy szybkiego reagowania na przestoje wysłanego towaru. "Zmniejszenie liczby połączeń głosowych z kierowcami pozwoliło nam obniżyć koszty działalności" - podkreśla Maciej Specht, wiceprezes firmy Organika Trans z Malborka, która stosuje system monitoringu pojazdów. Jednym spojrzeniem na mapę dyspozytor może ustalić, który samochód jest najbliżej miejsca, skąd należy zabrać towar. "Z systemu zadowoleni są także kierowcy, gdyż usprawnia ich pracę" - mówi Maciej Specht. "Kierowcy zarabiają tylko wtedy, gdy jeżdżą z towarem, zależy im więc na tym, by nie mieć pustych przebiegów" - podkreśla.

Do korzystania z mobilnych rozwiązań może także skłonić obniżka kosztów świadczenia usług. "Presję ekonomiczną powinni także odczuć dostawcy technologii" - wyjaśnia Konrad Kowal. - "Technologia nie może być zbyt droga, by znalazła nabywców. Proponowane przez nas rozwiązania muszą przynosić zwrot kosztów szybciej niż inne". Jego zdaniem, sytuacja gospodarcza zmusi firmy informatyczne do pilniejszego zwracania uwagi na koszty swoich produktów. Kolejnym kołem zamachowym może być obniżka kosztów transmisji danych w sieciach telekomunikacyjnych. "Wbrew pozorom, istnieje duże zapotrzebowanie na GPRS" - mówi Bartosz Pawliczek z firmy Liberty. - "Pakietowa transmisja danych po rozsądnej cenie może zwiększyć wykorzystanie rozwiązań mobilnych, gdyż spadną koszty ich użytkowania. Jeżeli np. stacja radiowa wysyła 300 SMS-ów dziennie, ponieważ sprawdza na odległość stan swoich przekaźników lub w ten sposób restartuje niektóre ze znajdujących się tam urządzeń, to dla niej GPRS mógłby być opłacalny".

Transmisja danych nie jest dla operatorów jedynym sposobem zarabiania. Firmy będą skłonne zapłacić np. za zapewnienie bezpieczeństwa tej transmisji. "W sieciach GSM są możliwości bardzo dokładnej identyfikacji użytkownika" - tłumaczy Krzysztof Sieczkowski z PTK Centertel. "Na potrzeby firm możemy wydzielać osobne kanały transmisyjne, osobne numery IP, które będą niedostępne dla pozostałych użytkowników" - dodaje. Jak twierdzi, coraz bardziej wyraźne są role uczestników biznesu mobilnego. Operator telekomunikacyjny będzie zapewniał głównie infrastrukturę techniczną do bezpiecznej transmisji danych.

Umarł król, niech żyje król

Nie wiadomo czy określenie biznes mobilny wytrzyma próbę czasu w konfrontacji z realiami ekonomicznymi i wymogami działalności gospodarczej. Biznes mobilny to dzisiaj jeszcze w wielu przypadkach tylko hasło marketingowe. Nie oznacza definicji konkretnego rodzaju działalności gospodarczej. Daje się jednak odczuć wyraźne zapotrzebowanie na konkretne usługi ukryte pod tym zbyt ogólnym hasłem. Być może już niebawem pojęcie "biznesu mobilnego", tak jak pojęcie Nowej Gospodarki odejdzie do lamusa. Zamiast niego, na oznaczenie działań związanych z transmisją danych, dostępem do systemów informacyjnych przedsiębiorstw, zarządzaniem na odległość personelem lub majątkiem, pojawią się terminy określające dokładnie charakter i cel świadczonych usług. Odejście od haseł na rzecz konkretnego określenia zakresu danych usług będzie świadczyło o rzeczywistym rozwoju tego sektora rynku. Być może więc o sukcesie biznesu mobilnego będzie świadczyło to, że zniknie z naszego słownictwa takie jego określenie.