Każdy musi zarobić

Reklama dźwignią handlu

Podczas negocjacji ważne jest, jakimi argumentami dysponują ich uczestnicy. Mocnymi argumentami - w postaci dużego oddziaływania na widzów i słuchaczy oraz możliwości kształtowania opinii - dysponują dzisiaj mass media. Operatorzy telefonii komórkowej chętnie podejmują więc z nimi współpracę, ponieważ umożliwiają one promocję usług.

Promocja medialna natomiast ma dla działań rynkowych olbrzymie znaczenie. Nie ma szans na sukces handlowy bez kampanii reklamowej. Usługi mobilne niczym nie różnią się pod tym względem od proszku do prania czy gumy do żucia. Firma oferująca nowy produkt nie odniesie na masowym rynku sukcesu, jeżeli nie przekona konsumentów o atrakcyjności swej oferty. Poleganie na magii nowych technologii nie wystarczy. Ogólne hasło marketingowe dla WAP-u: "Internet w każdej kieszeni" to zdecydowanie za mało do wywołania rzeczywistego zainteresowania konkretnymi usługami.

Na sukces akcji głosowania poprzez SMS-y w trakcie programu "Big Brother" wpłynęła olbrzymia popularność tego programu telewizyjnego. To samo dzieje się w sytuacji, gdy SMS-y są wykorzystywane do głosowania w listach przebojów czy udziału w konkursach, organizowanych przez znane stacje radiowe. Popularność listy przebojów "Hop-Bęc" w RMF FM sprawia, że słuchacze chętnie sięgają po telefon komórkowy, by oddać głos na ulubionego wykonawcę. Również atrakcyjność programów Radia Zet jest magnesem dla jego słuchaczy, by zdecydować się na wysłanie odpowiedzi SMS-em z nadzieją wygrania płyty czy biletu na koncert. Dużą popularnością cieszą się także nagłaśniane przez media plebiscyty na instalowanie nowych dzwonków telefonicznych czy znaków graficznych na wyświetlacze. SMS-owe konkursy i głosowania dobrze się sprzedają, bo są poparte reklamą medialną. Nie każdego na nią stać. Nie każdy, nawet dobry pomysł na serwis WAP, ma więc szansę na sukces.

Współpraca operatorów telefonii komórkowej z mediami układa się dobrze także z jeszcze jednego powodu. Ten rodzaj współpracy nie stwarza większych problemów przy ustalaniu zasad rozliczeń finansowych. Odbywa się to przez analogię do znanego już modelu współpracy z operatorami telefonii stacjonarnej. "Głosowania czy konkursy przez SMS-y to odpowiednik dobrze znanego systemu audio-tele" - wyjaśnia Jacek Diehl z firmy DCS Computer Consultants Group. - "Doświadczenia ze współpracy w tamtym obszarze są wykorzystywane do ustalania warunków współpracy w środowisku mobilnym. Znany jest już i wypraktykowany model biznesowy, który przez analogię może znaleźć zastosowanie w nowej sytuacji".

Specjalna oferta dla specjalistów

Inaczej wygląda sytuacja w zakresie mobilnych usług dla sektora dużych przedsiębiorstw. Jest klarowna w zakresie zasad rozliczania się usługodawców z usługobiorcami. Nastąpił wyraźny podział ról między dostawcami urządzeń, aplikacji i usług telekomunikacyjnych. "Zajmujemy się wyłącznie tworzeniem aplikacji dla rozwiązań mobilnych" - mówi Konrad Kowal z firmy Noblestar. - "Naszym celem jest uniezależnienie jej od platformy sprzętowej". Komu innemu użytkownik płaci za aplikację dla handlowców, komu innemu za urządzenie, na którym to oprogramowanie jest zainstalowane, komu innemu za transmisję danych z tego urządzenia do swojej bazy danych. Chociaż musi płacić większej liczbie kontrahentów, a nie tylko jednemu operatorowi, jest jednak wyraźnie widoczne, kto za co go obciąża. Nie musi niczego uzgadniać z operatorem, kupując od niego usługę, polegającą na udostępnianiu medium do transmisji danych.