Jak to robią w Rosji?

Spośród wszystkich państw byłego ZSRR jedno z pierwszych miejsc w informatyzacji struktur bankowych zajmuje Rosja. Lwią część materialnego i intelektualnego dorobku poprzedniej epoki, skoncentrowano głównie w Moskwie i Sankt Petersburgu pozostawiając w innych krajach WNP olbrzymią pustkę informacyjną.

Spośród wszystkich państw byłego ZSRR jedno z pierwszych miejsc w informatyzacji struktur bankowych zajmuje Rosja. Lwią część materialnego i intelektualnego dorobku poprzedniej epoki, skoncentrowano głównie w Moskwie i Sankt Petersburgu pozostawiając w innych krajach WNP olbrzymią pustkę informacyjną.

Do redakcji ComputerWorld-Moscow przychodzą listy, pisane przez przedstawicieli banków Białorusi, z prośbami o podanie adresów dostawców sprzętu i oprogramowania dla informatycznych sieci bankowych. Do momentu rozpadu ZSRR Białoruś dysponowała nieźle rozwiniętym przemysłem elektronicznym. Na zajmującej drugie miejsce, pod względem potencjału finansowego, Ukrainie zdobycie informacji o aktualnym stanie informatyzacji tamtejszych banków jest utrudnione z kolei przez, strzegące swoich tajemnic, same banki. Z doniesień zachodnich (SWIFTWorld, grudzień 1993 r.) wiadomo tylko, że przez otwarte w Kijowie przedstawicielstwo, Digital Equipment Cap. wyposażył w swoje komputery VAX dziesięć banków podłączonych do systemu przekazów SWIFT. Kraje nadbałtyckie rozwijają bankowe

systemy sieciowe współpracując z firmami skandynawskimi (w Estonii jedna z większych instalacji oprogramowania bankowego pochodzi z fińskiej firmy Network Banking Systems) a także polskimi (Softbank). Z kolei kraje środkowoazjatyckie i zakaukaskie związały się w tej dziedzinie z Turcją, jednak jak donoszą nieoficjalne źródła, oprogramowanie produkcji tureckiej do tej pory znajduje się w stadium "rozszyfrowywania" przez grupy miejscowych specjalistów.

Bankowość parowozem postępu

"Wybuchowy" wręcz rozrost struktur bankowych w 150-milionowej Rosji jest obecnie motorem zwiększającym aktywność miejscowego rynku technologii informatycznych. Poza, tradycyjnie już silnym w tej dziedzinie, kompleksem militarno-przemysłowym, wiodącą rolę we wprowadzaniu najnowszej technologii informatycznej mają struktury finansowe, szczególnie w części obejmującej rozproszoną obróbkę danych.

Według opinii głównych firm rosyjskich , zajmujących się wdrażaniem systemów sieciowych, największą część ich obrotu finansowego zajmują banki, głównie moskiewskie, gdzie koncentruje się 40% wszystkich operacji bankowych w Rosji.

Typ i liczba wyposażenia technicznego zależą w dużym stopniu od wielkości banku, ale określenie czy bank jest duży czy mały nie jest wcale jednoznaczne. Formalnie wielkość banku wyznacza stan jego rezerw finansowych; do dużych banków można zaliczyć pozostawione w spadku przez ZSRR, np. Wniesztorgbank czy Sbierbank. Jednak z punktu widzenia systemów automatyzacji korzystniejsze jest posługiwanie się innym kryteriom jak np. średnia, dzienna liczba operacji bankowych (małe banki - do 200, średnie - 200 do 2000, duże - powyżej 2000) lub liczba stanowisk operacyjnych - użytkowników sieci (np. małe - 3, średnie - 15, duże - 50). Są to oczywiście wielkości umowne, a do jakiego stopnia, to widać po zupełnie przypadkowych cenach oferowanego oprogramowania sieciowego. Duże banki w Rosji na ogół nie zastanawiają się nad cenami wyposażenia i oprogramowania, kosztami jego adaptacji i eksploatacji. Parametrami dla nich interesującymi są przede wszystkim: szeroki wachlarz usług i ogólna niezawodność systemu. Jest to w dużym stopniu postawa, której korzenie tkwią w dawnym ustroju. Średnie, a szczególnie małe banki, są znacznie bardziej wyczulone na ceny i koszty ale za to "wyrozumiałe" w stosunku do innych parametrów systemów informatycznych. Powoduje to olbrzymią "pstrokaciznę" na mapie typów używanego sprzętu, jak i wariantów instalowanych pakietów oprogramowania.

Wielość sprzętu i oprogramowania

Różnorodności tej sprzyja także postawa Banku Centralnego Federacji Rosyjskiej, zorientowanego na współpracę z wieloma partnerami (IBM, Digital i in.) i nie wypracowującego w tej dziedzinie żadnych standardów, którymi mogłyby się kierować banki komercyjne. Biorąc pod uwagę, że jest ich (z oddziałami) ok. 2000 naraz, a ich struktury techniczno - organizacyjne różnią się od siebie znacznie (również między oddziałami tego samego banku) to staje się oczywiste,iż droga do pełnej automatyzacji obrotu międzybankowego jest jeszcze daleka, mimo szybkiego (od 1993 r.) rozwoju środków telekomunikacji. Poziom "usieciowienia" rosyjskich banków pozostał nieco w tyle. Jednak, tak

naprawdę, uzyskanie wiarygodnej informacji na ten temat jest zadaniem bardzo trudnym, nawet dla specjalistów.

Według opinii Nicka Rossitera, przedstawiciela Hewlett-Packarda na Wspólnotę Niepodległych Państw (EUROFINANCE: Summer '93), zaledwie 10% rosyjskich banków można uznać za zautomatyzowane.

Utrudniony dostęp do informacji o rosyjskich bankowych systemach informatycznych wynika z kilku przyczyn, wśród nich należałoby wymienić:

* brak centralnych statystyk na ten temat (podobno nawet Bank Centralny Federacji Rosyjskiej nie dysponuje takimi informacjami)

* niewielka liczba publikacji dotyczących rozwoju struktur bankowych (istniejące są trudne do porównywania a ponadto często mają (namiona kryptoreklamy)

* w samych bankach brak nawyków do publikowania danych o stopniu automatyzacji, motywowany bezpieczeństwem własnych systemów informatycznych

* trzymanie w sekrecie list referencyjnych, przez firmy zajmujące się "złotodajnym" informatyzowaniem banków (w obawie przed konkurencją).

To ostatnie nie dotyczy oczywiście wielkich, znaczących banków, których umieszczenie na liście klientów służy podniesieniu prestiżu firmy, nawet gdyby chodziło o dostawę jednego komputera osobistego do któregoś z oddziałów. Opieszałość banków w publikowaniu takich informacji, świadczy o tym, że jeszcze nie zdają sobie sprawy z tego,iż w oczach poważnego klienta wysoki poziom automatyzacji pracy banku jest niejednokrotnie ważniejszy od reprezentacyjnych pomieszczeń i personelu sprawiającego wrażenie profesjonalistów. Ponadto w Rosji panuje szeroko rozpowszechniony pogląd, że większość finansowych przestępstw "komputerowych" jest popełnianych przez pracowników banków, co również nie sprzyja publikowaniu nawet samej informacji o skomputeryzowaniu banku.


TOP 200