Inwestuj w IT!

''W co warto inwestować w Polsce?'' - brzmiało kluczowe pytanie XIV Forum Ekonomicznego w Krynicy. W usługi i informatykę - chcieliby przedsiębiorcy. Jednak strona rządowa wolałaby nowe fabryki lodówek.

'W co warto inwestować w Polsce?' - brzmiało kluczowe pytanie XIV Forum Ekonomicznego w Krynicy. W usługi i informatykę - chcieliby przedsiębiorcy. Jednak strona rządowa wolałaby nowe fabryki lodówek.

Uczestników krynickiego XIV Forum Ekonomicznego zdumiała niezwykła demonstracja. Czyżby alterglobaliści wreszcie odnaleźli na mapie małą Krynicę Górską, po której dotąd spokojnie sobie przechadzali możni tego świata, pewni, że tutaj ich nikt nie będzie absorbował stanem lasów tropikalnych i tzw. konfliktem północ-południe? Skąd!

To globalny koncern - jakim jest HP - chciał w ten sposób zwrócić uwagę na korzyści z inwestycji w informatykę, promując zarazem swój panel dyskusyjny na ten właśnie temat współorganizowany z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ).

Informatyka szansą na rozwój

Studenci nieśli na transparentach hasła w różnych językach sprowadzające się do wspólnego mianownika - "jeśli zainwestujemy w nowoczesne technologie informatyczne, staniemy na nogi". Podczas wspomnianego panelu Andrzej Dopierała, prezes zarządu , sugerował, że jego firma jest zainteresowana budową w Polsce centrum kompetencyjnego, które - jak się można było domyślić - zajmowałoby się księgowością lub informatyką na potrzeby europejskich struktur tego koncernu. Dało się jednak też wyczuć napięcie w relacjach między HP a PAIiIZ, mimo że wspólnie wydały one prospekt promocyjny "IT & Business Support Services in Poland" i mają za sobą takie projekty, jak instalacja węzła hot spot w Centrum Prasowym przy ul. Bagatela w Warszawie.

Chodzi nie tylko o wysokość pomocy publicznej - wielkość ulg inwestycyjnych zgodnie z zasadami obowiązującymi w Unii Europejskiej - lecz także o styl i jakość obsługi potencjalnych inwestorów przez Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych. A w tym przypadku nasuwa się fundamentalne pytanie, czy polski rząd rzeczywiście chce pozyskiwać inwestycje zagraniczne z zakresu usług i informatyki, czy też woli takich inwestorów, którzy budują fabryki lodówek?

Kompetencje tu, pieniądze tam

Inwestuj w IT!

Zanim zastanowimy się nad tym zagadnieniem, nakreślmy pobieżnie, co HP chce stworzyć w Polsce. Pobieżnie, bo nikt oficjalnie nie potwierdził ani nie zaprzeczył, że koncern ten ma takie plany. Gdy w lipcu br. Carly Fiorina, prezes zarządu HP, przyjechała do Warszawy na światowy zjazd menedżerów swojego koncernu, doszły do nas słuchy, że podczas spotkania z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim zadeklarowała chęć budowy w Polsce centrum kompetencyjnego, zatrudniającego 1500 osób. Jak to bywa w międzynarodowej korporacji, to oświadczenie woli zostało zapewne przygotowane wcześniej przez HP Polska.

Skądinąd wiadomo że bardzo mocno zabiega o kontrakty outsourcingowe i interesuje się off-shoringiem. W takim razie centrum kompetencyjne zajmowałoby się najprawdopodobniej na początku obsługą wewnętrznych procesów europejskiej części HP, z czasem zaś znalazłoby innych klientów. Jako miejsce inwestycji są brane pod uwagę Gdańsk i Wrocław. Wartość projektu szacuje się na 15-20 mln USD.

Nad takimi przedsięwzięciami mogą mocno zaciążyć kłopoty Philipsa z budową centrum finansowo-księgowego w Łodzi, gdzie pracę miało znaleźć 550 osób. Jak donosi Gazeta Wyborcza, powodem jest "przeciągająca się debata w Sejmie nad ustawą o finansowym wspieraniu dużych inwestycji". Rząd Leszka Millera obiecał holenderskiemu koncernowi pomoc publiczną wartą 30 mln zł. W zamian tenże miał otworzyć w Polsce Centrum Usług Finansowych obsługujące rozliczenia ponad 100 zakładów Philipsa w 20 krajach europejskich.

Holendrzy po podpisaniu porozumienia z rządem w lipcu 2003 r. natychmiast przystąpili do działania. Wynajęli pomieszczenia w łódzkim biurowcu i rozpoczęli rekrutację. Zatrudnili dotychczas 300 osób, co pociągnęło likwidację działu finansowo-księgowego w irlandzkim Dublinie, skąd do tej pory rozliczali swoje zakłady. Zdążyli też położyć kamień węgielny pod swój biurowiec. Ich działalność świetnie ilustrowała tezę raportu międzynarodowej firmy doradczej McKinsey, że Polska może stać się centrum usług dla Europy. Ich zdaniem wiele zachodnich koncernów chce lokować funkcje zaplecza w krajach, w których koszty pracy są niskie. W ciągu najbliższych pięciu lat w ramach offshoringu ma powstać 500 tys. miejsc pracy. Ile z nich przypadnie Polakom?

Brak publicznego wsparcia

Okazało się jednak, że dopóki nie wejdzie w życie ustawa o finansowym wspieraniu inwestycji o dużym znaczeniu dla gospodarki, dopóty nie będzie możliwe udzielenie Philipsowi pomocy publicznej. Projekt leży w Sejmie od kwietnia 2004 r. Miał w założeniach zapobiec kolejnym porażkom Polski w pozyskiwaniu dużych inwestycji, które były lokowane w Czechach i na Słowacji. Przykładem jest lokalizacja fabryki koreańskiego Huyndaia, o którą walczyła także strona polska. Po wejściu w życie ustawy, polski rząd mógłby dotować zakup ziemi, patentów i licencji. Pomagać finansowo w budowie zakładów i zakupie ich wyposażenia. Refundować dwuletnie koszty związane z zatrudnieniem pracowników tym inwestorom, którzy planują wydać na inwestycje minimum 40 mln euro lub zatrudnią ponad 500 osób.

Na wieść o kłopotach z projektem ustawy w Sejmie Philips natychmiast wstrzymał prace nad łódzkim centrum. Nie zanosi się na szybkie rozwiązanie problemów, ponieważ - w ocenie ekspertów - taka ustawa nazbyt premiuje inwestycje wielkich koncernów. Powinniśmy zaś stworzyć dobre, stabilne prawo i przejrzysty system podatkowy z niskimi stawkami. To powinno wystarczyć.

Nie dość tego: Komisja Europejska musi zatwierdzać każdy program pomocy publicznej powyżej 100 tys. euro, by orzec, że nie wspiera wybranych branż oraz że nie przekracza maksimum 50% wartości inwestycji.

Na co czeka HP w Polsce?

Granty finansowe są formą regionalnej pomocy publicznej i mogą być przyznane przedsiębiorcy dokonującemu nową inwestycję. Muszą spełniać jedno z poniższych kryteriów:

  • wartość nowej inwestycji jest nie mniejsza niż 10 mln euro;

  • wartość inwestycji w rozbudowę lub modernizację istniejącego przedsiębiorstwa (wiążąca się z utrzymaniem co najmniej 100 miejsc pracy przez minimum 5 lat) jest nie mniejsza niż 500 tys. euro;

  • w wyniku nowej inwestycji zostało utworzonych minimum 20 nowych miejsc pracy na okres co najmniej 5 lat;

  • nowa inwestycja wprowadza innowację technologiczną;

  • nowa inwestycja wpływa na poprawę stanu środowiska;

  • nowa inwestycja jest zlokalizowana na obszarze parku przemysłowego lub parku technologicznego.
Źródło: http://www.paiiz.gov.pl


TOP 200